niedziela, 17 lutego 2019

915. Konkurs książkowy nr 150

© Melanie DeFazio

17 lutego we Włoszech i w Polsce obchodzony jest światowy dzień kota, a że ja „mam kota” na ich punkcie ;-) to cały niemal dzień spędziłam, chodząc po ich śladach. Pogoda dopisała, spacer był długi i dodał mi nieco otuchy i energii. W mieścince, gdzie pracuję, kotów jest całkiem dużo, większość bezdomna, niestety, ale sporo jest i takich, co to wędrują sobie tylko znanymi ścieżkami w poszukiwaniu przygody, z dala od swoich domów. Łatwo je rozpoznać po ślicznych obróżkach – skórkowych, kolorowych, z przyczepionym dzwoneczkiem czy serduszkiem... ;-) Moje wydawnicze diabełki też dziś wylegiwały się na słońcu, część na podwórku, gdzie czują się bezpiecznie, u siebie, a część po okolicy – z racji weekendu na ulicach było znacznie mniej samochodów, było też ciszej, więc kociaki nabierają odwagi i wypuszczają się nieco dalej niż zwykle. Zabrałam ze sobą lekturę – „kocią”, a jakże ;-D – którą i wam polecam, jeśli taki temat was interesuje. To nowość kociego behawiorysty i gospodarza programu emitowanego przez Animal Planet: Kot z piekła rodem, Jacksona Galaxy pt. Kocie mojo. Świetnie napisana, sporo się można z niej dowiedzieć. Polecam!

© avogado6

Ale! Zaczyna się ostatni pełen tydzień miesiąca luty, zatem czas ogłosić cykliczny konkurs książkowy, nr 150! Mam dla was nowiutki egzemplarz powieści Elia Barceló Kolor milczenia, pięknie wydanej przez Wydawnictwo Literackie.

Krótka notka tekstu promocyjnego, za stroną wydawnictwa: „Jak długo można uciekać przed demonami przeszłości? Helena Guerrero, hiszpańska malarka, robi to od lat. Trudna relacja z matką, śmierć rodzeństwa, samobójstwo ojca... Cienie tamtych wydarzeń odbijają się na jej twórczości i wychodzą na jaw podczas psychoterapii. Pewnego dnia artystka wyrusza w podróż w rodzinne strony, by na podstawie zdjęć, dokumentów i rozmów zrekonstruować bieg wydarzeń i ostatecznie rozwiązać gnębiące ją tajemnice. Ekscytująca mieszanka kryminału i sagi rodzinnej, której tragiczna przeszłość i głęboko skrywane sekrety po latach wychodzą na jaw... Elia Barceló tworzy magiczny i wielowymiarowy świat. Zbrodnia, zdrady i głęboko skrywane tajemnice wplecione w klimatyczny obraz luksusowego marokańskiego życia zapewniają porywającą lekturę. Jej proza zachwyciła czytelników w Hiszpanii, gdzie powieść została okrzyknięta najlepszą książką roku 2017”.


Sponsorem nagrody jestem ja. Do przesyłki dodam jak zawsze jeszcze co nieco do poczytania. Kto ma ochotę, może się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas do najbliższej piątkowej północy – 22 lutego, rozdanie tradycyjnie dzień później, w sobotę 23 lutego br. Zapraszam!

* * *

sobota, 26 stycznia 2019

914. Rozdanie nr 149


Znalazłam tę serię przepięknych, klimatycznych zdjęć w necie, ale - głupia ja! - nie zapisałam sobie, kto jest ich autorem :-/ za co bardzo przepraszam; bardzo chciałam je jednak tu pokazać, mam nadzieję, że autor/-ka się nie pogniewa. No a jak już je zobaczyłam [zdjęcia może nie są zimowe, ale przez te nisko wiszące chmury ma się wrażenie, że zaraz rozszaleje się zadymka śnieżna ;-) ], to zapragnęłam od razu wybrać się nad Bałtyk zimą, teraz, już, natychmiast! bo nie miałam jeszcze okazji przejść się plażą, gdy prószy śnieg, a tak dziś jest w Poznaniu! Nareszcie! Hurra! Z drugiej strony, zaprzyjaźniona redaktorka z Krakowa zaprosiła na wystawę „Wyspiański. Nieznany”, co oczywiście kusi mnie niezmiernie... I co tu wybrać? ;-D Północ czy południe, góra czy dół naszej pięknej Polski? [bez podtekstów, oczywiście! żadnych robaczywych myśli, poproszę!]

Jednak zanim wybędę na spacerek po np. Cytadeli - też pięknej, i to o każdej porze roku - by sobie pobrnąć w śniegu i nacieszyć się lekkim mrozem [oj, czasem chciałabym być pieskiem albo kotkiem i wytarzać się po prostu w śniegu ;-) albo jak przedszkolaki zrobić „aniołka” lub biegać dookoła i łapać na język płatki śniegu... Dlaczego dorośli tracą tę spontaniczną radość, co? ;-) ] podam, do kogo poleci kryminał z konkursu książkowego nr 149, pierwszego w tym roku:


- - - Asiadan - - -


...której serdecznie gratuluję! :-)
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

niedziela, 20 stycznia 2019

913. Konkurs książkowy nr 149

Spać, spać, spać... Ani mi się z łóżka dziś nie chciało wyjść, nie byłam na spacerze, nic nie przeczytałam, nic nie obejrzałam... lenistwo (?) na całego. Ale czasem i tak trzeba, na dzień czy dwa wyłączyć się całkowicie z tego dziwnego, bardzo dziwnego świata; odciąć się od mediów, od dyskusji, od ludzi... :-/ Ot, życie...

Ale pamiętam oczywiście o książkowych rozdaniach, a że nadchodzący tydzień jest ostatnim pełnym tygodniem pierwszego miesiąca 2019 roku - oto czas na rozpoczęcie nowej zabawy. W styczniu, w konkursie nr 149, mam dla was kryminał/thriller szwajcarskiego pisarza o francusko-rosyjskich korzeniach, Joëla Dickera, pt. Prawda o sprawie Harry'ego Queberta. Wokół powieści trochę się działo, było sporo recenzji - można je odnaleźć w necie, by choć trochę przybliżyć sobie treść książki - a nawet nakręcono 10-odcinkowy miniserial ze świetną obsadą [do obejrzenia na platformach TV]. Sponsorem konkursowej nagrody jestem ja! :-) Kto ma ochotę, może się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas do najbliższej piątkowej północy, rozdanie tradycyjnie dzień później, w sobotę 26 stycznia br. Zapraszam!


wtorek, 1 stycznia 2019

912. Rozdanie nr 148 - jeszcze sylwestrowe ;-)


Szczęśliwego, pięknego, spokojnego...
nowego roku 2019!

śle M.
:-)


* * * * *

Widzę, że was mocno zaskoczyłam doborem nagrody w ostatnim konkursie książkowym roku 2018! ;-D ale to dobrze – wybicie z rytmu budzi nieruchawe, osłodzone pysznościami, rozleniwione świętami ;-) komórki i dodaje im energii do działania, a to nam się wszystkim przyda ;-) ...a przynajmniej mnie!

Nagroda – książka Lisy Eldridge wraz z paletką cieni Colourpop i pędzelkami Makeup Addiction Cosmetics, jak na obrazku z poprzedniego postu [oraz książkami z serii Groza, których tam nie widać] poleci do. . .

Katarzyna


...której serdecznie gratuluję i już teraz życzę mnóstwo dobrej zabawy przy makijażu! :-)


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * * * *

Ja się teraz, jeśli pozwolicie, oddalę na jakiś czas... odpocząć... prawie. ;-) Lubię to podekscytowanie grudniowe, odliczanie do najważniejszego dnia... kocham te błyszczące lampeczki, bombki i światełka wszędzie wokół, w mieście i w domach; mróz szczypiący policzki i nos, śnieg skrzypiący pod stopami [choć z tym akurat krucho tej zimy ;-) ], zapachy z kuchni i gwar rodzinnych spotkań przy choince, ale – jak dla mnie – wystarczy tego dobrego na jakiś czas. Nie należę do towarzyskich osób, lubię się czasem zanurzyć w ciszę. ;-) Poza tym czekają mnie nowe wyzwania, co lekko mnie stresuje. Wracam do pracy, do redakcji i korekty kolejnych tekstów, do technicznych spraw współpracy z drukarniami, ale i postawiłam sobie nowe zadania na ten rok: zapisałam się na dwa duże kursy związane z moją pracą, które dodadzą mi umiejętności [poznam nowe programy graficzne oraz zamierzam łyknąć nieco najświeższej wiedzy z dziedziny reklamy wizualnej, bo ten świat pędzi i zmienia się zdecydowanie za szybko i za gwałtownie jak dla mnie. ;-) Po prostu poczułam się staruszką, której zbyt wiele umyka ;-) ]. Stresik jest, ale... „do odważnych świat należy!”.

I tym optymistycznym akcentem, kłaniając się wam nisko, dziękując za wesołą, nie tylko grudniową podróż, za wszystkie dobre słowa i za wszystkie piękne życzenia, i odwzajemniając się tym samym, mówię: pa! pa! do następnego razu! :-)


poniedziałek, 31 grudnia 2018

911. Konkurs nr 148 - sylwestrowy


Życzę Wam szampańskiej zabawy!

:-)

* * * * *


Ostatni dzień roku 2018, sylwestrowa noc... noc szalonej zabawy, radosnego tańca, błysku w oku, fajerwerków i... oczywiście! ...szampana! ;-) dlatego konkurs nr 148, ostatni w tym roku, musi być specjalny! Ale zanim dojdę do sedna, opowiem wam o... makijażu! Ha, ha, ha! ;-D Już słyszę wasz rechot ;-D i wcale, ale to wcale się nie dziwię, bo co ja wiem o makijażu??? Nic!!! Wszak jestem kosmetyczną robocicą, prawda? ;-) Ale to nie znaczy, że się nie interesuję, nie podglądam, nie próbuję, nie podczytuję... a z odpowiednią nauczycielką wszystko jest możliwe! ;-)


Taką nauczycielką, jedyną w swoim rodzaju, zjawiskowo piękną moim zdaniem, mądrą, ciekawą, cierpliwą... jest dla mnie Lisa Eldridge – wizażystka, znawczyni mody i urody, kolekcjonerka utensyliów wszelkich dotyczących kosmetyków kolorowych [jej kolekcja opakowań i kosmetyków kolorowych z wielu lat wstecz mogłaby już tworzyć podwaliny prawdziwego muzeum!], dyrektor kreatywny [obecnie w Lancôme, globalnie] i autorka bardzo pięknej i przebogatej wizualnie, zawierającej ogrom wiedzy książki Face Paint, bestseller „New York Times”, która ukazała się również i w Polsce.


W lutym 2010 roku Lisa Eldridge uruchomiła swoją stronę internetową – KLIK – dzięki czemu została jedną z pierwszych i odnoszących ogromne sukcesy profesjonalnych wizażystów. To ona stworzyła „samouczki makijażowe” [tutoriale] online. Jej filmy na YouTube mają profesjonalne przygotowanie, bez zbędnego tła, ale z doskonałym oświetleniem i dokładnym opisem. Niekiedy Lisa zaprasza też sławnych gości itp. Bardzo podobał mi się jej pomysł na pokazanie, jak zmieniały się kanony piękna na przestrzeni wieków - polecam obejrzeć ten filmik :-) cuuudo! -> KLIK Kanał Lisy na YT ma ponad 1 850 000 śledzących ją obserwatorów!, a łączna liczba obserwatorów online [Facebook, Twitter, Instagram, Pinterest, Google+ i lista mailingowa] sięga liczby 3 450 000!


I tak, ta właśnie książka – Face Paint. Historia makijażu – będzie głównym prezentem w moim sylwestrowym konkursie nr 148! :-) Notka wydawcy: „Szminka, puder, tusz do rzęs. To z nimi zaczynamy poranki. Tak jak miliony kobiet przed nami. Makijaż nie jest nowym wynalazkiem. Jego długą i pasjonującą historię pokazuje Lisa Eldridge, światowej sławy makijażystka, rozchwytywana przez takie domy mody, jak Prada i Chloé. Wykonuje makijaż Kate Winslet, Keiry Knightley czy Emmy Watson. W książce odsłania przed nami sekrety kreowania wizerunku ikon mody od Audrey Hepburn po Madonnę i Amy Winehouse. Pokazuje, dlaczego tak wiele z nas się nimi inspiruje. Być może Ty sama malujesz oczy w taki sam sposób jak Marilyn Monroe? Ta książka to także niesamowite opowieści o ludziach, którzy z tworzenia piękna uczynili swoją życiową misję. O twórcach współczesnego przemysłu kosmetycznego, takich jak Helena Rubinstein, Max Factor, Elizabeth Arden czy Estée Lauder. Poznaj pełną urzekających fotografii biografię makijażu. Odkryj, skąd bierze się jego intrygujący czar, który tak nas fascynuje i pociąga”.


Jak widać na zdjęciu dodaje do niej nowiutką paletkę cieni do powiek „Dream St. Kathleen Lights” z firmy Colourpop [zdążyłam się zorientować, że ta marka nie ma przedstawicielstwa bezpośredniego w Polsce i jej kosmetyki póki co trzeba sobie sprowadzać samemu ze Stanów] oraz zestaw startowy pędzelków z indie-brand z Wielkiej Brytanii [która stała się moją ulubioną, jeśli ktoś, kto niemal się nie maluje, może coś takiego powiedzieć ;-) ] – Makeup Addiction Cosmetics. Ich kosmetyki też trzeba sobie samemu sprowadzać, to mała firma, ale bardzo ciekawa i niesamowita jakościowo; często robią akcje rabatowe, nawet do 70% taniej na wybrane kosmetyki, warto zatem śledzić ich stronę... jeśli oczywiście, jesteście maniaczkami kosmetyków kolorowych! ;-D Kto ciekawy może sobie pogrzebać w necie za filmikami [np. TUTAJ], za opiniami i recenzjami – jest ich sporo i są bardzo inspirujące!

Do przesyłki dodam coś do poczytania - coś całkiem „od czapy” ;-D jeśli chodzi o kosmetyczną tematykę tego konkursu - z literatury grozy, np. zbiór opowiadań Grabińskiego w wyborze i z komentarzem Macieja Płazy, czy też Lovecrafta i Poe... Kto chętny, zapraszam do wpisywania się pod tym postem. Macie czas do jutra, do Nowego Roku do godziny 21.00, potem podam, do kogo poleci paczka. Zapraszam! :-)


- - - - -
Zdjęcia © Lisy zaczerpnęłam z jej strony internetowej lub z YT.

niedziela, 30 grudnia 2018

910. Rozdanie nr 147 - kryminały

Piękna grafika autorstwa: Rockwell Kent (1882-1971) – amerykański malarz, grafik, pisarz oraz ilustrator [najsłynniejsze jego ilustracje to chyba te do książki Moby Dick. À propos: marzy mi się to właśnie wydanie, jak wiele książek od tego wydawcy (mam jedną, polarniczą z racji zainteresowań, i jestem zachwycona poziomem wydania od papieru, oprawy, załączonych ilustracji, projektu... no w ogóle dbałością o szczegóły itp.), ale ta cena mnie hamuje, póki co :-/ niestety, choć wydawca organizuje niekiedy dni z rabatem, więc warto polować ;-) ], a daję ją tu dlatego, że zimy wciąż nie ma. Tęsknię, a raczej czuję się oszukana przez Matkę Naturę... :-/ Dziś to nawet podręcznikowa jesień do Poznania zawitała – deszcz, mżawka, a chwilami to nawet ulewa! :-/ Chmury wisiały nisko, było ponuro i ciemnawo, że właściwie to mi się poza spaniem niewiele chciało... Nawet planowanej na dziś przeprowadzki z kalendarza 2018 do kalendarza 2019 nie zrobiłam, eh...

Ale nie marudźmy, bo mam do ogłoszenia ważną rzecz! -> wygraną w konkursie książkowym nr 147 z kryminałami w roli głównej. Paczka poleci do. . .

- - - maneruki - - -

Gratulacje!!! :-D


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * *

I oto jesteśmy niemal na mecie grudniowych konkursów. Napisałam na początku miesiąca, że ten ostatni, sylwestrowy konkurs książkowy będzie specjalny, że sama wybiorę, do kogo poleci proponowana przeze mnie – dość nietypowa tym razem – książka z kolorowymi przydasiami, ale... nie potrafię sama wybrać, no nie potrafię... sorry... ;-) Wszystkich was cenię i cieszę się, że ze mną byliście, i to nie tylko przez ten świąteczny czas; cieszę się też, że książki poleciały do osób, które je rzeczywiście pragną, które czytają, a to dla mnie bardzo ważne. Dlatego ten ostatni konkurs w 2018 roku będzie miał jednak tradycyjny przebieg – czyli, że jutro do południa ogłoszę, co można wygrać, a chętni będą się wpisywać w komentarze do Nowego Roku - wtorku 01 stycznia 2018, do godziny 21.00. Później podam, do kogo poleci paczka. OK? ;-) To do jutra! Pa!


Ostatnie zdjęcie: © Yvonne z bloga: Fräulein Klein

sobota, 29 grudnia 2018

909. Rozdanie nr 146 + konkurs nr 147... a tak! od razu! ;-D


Kawa, kawa, kawa! z rana to jest to! ;-D i...
...nawet nie przypuszczacie, jak bardzo się cieszę, że tak wiele osób wpisało się pod postem konkursowym nr 146 pt. Klasyka! Dziękuję!!! Naprawdę!!! I... naprawdę??? ;-) Chcecie czytać klasykę, starocie, a nie super-hiper-nowoczesne językowo i tematycznie, bestsellerowe powieści XXI wieku??? :-D No więc oficjalnie jestem zachwycona [a byłam wątpiąca, że ten konkurs będzie miał powodzenie]!!! Bo ja stary ramol jestem, musicie to wiedzieć, i bardzo lubię co prawda czytać wszystko, chłonę wręcz każdą książkę/tekst, które mi wpadną w ręce, a wpada ich [zawodowo i nie tylko] przysłowiowe miliony ;-D ale do klasyki wracam z ogromnym sentymentem, zawsze wtedy, gdy chcę się wyciszyć i zachwycić pięknem tamtego, przemijającego świata, powolnie i z pieczołowitością snutą opowieścią, zajmującą intrygą, pięknem języka polskiego... no wszystkim po prostu... zresztą wiecie, o co chodzi. ;-) Cieszę się! Bardzo! I dziękuję!!!

A w konkursie nr 146 szczęście uśmiechnęło się do: -> Iwona <- ...której serdecznie gratuluję wygranej! Hurra! :-D


Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

* * *


I nie marnując pięknej grudniowej ...no cóż tu ukrywać ;-) ...ciepłej i deszczowej soboty rozpoczynamy kolejny błyskawiczny, przedostatni niestety w tym roku konkurs książkowy, numer 147 – kryminały! Do zgarnięcia jest pakiecik ze zdjęcia poniżej plus to co na nim się nie znalazło [a będzie kilka jeszcze atrakcyjnych jak sądzę tajemniczych tomiszczy]. Kto chętny, zapraszam! Można się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Macie czas do jutra, niedzieli 30XII, do godziny 22.00. Jeszcze przed północą podam, do kogo zawita, ale już w nowym roku ;-) listonosz. Start!!! :-D



© kawowa ilustracja i wieńcowa fotka, czyli tzw. nastrojowe wypełniacze zimowo-grudniowe, z netu ;-) nieznanego niestety pochodzenia i autorstwa, ale i tak dziękuję!