czwartek, 13 grudnia 2018

897. Konkurs książkowy nr 141

Jest już noc, a ja potrzebuję się napić... ;-) oj, tak... chociaż już mi szumi w głowie! ;-D Po wizycie u koleżanki-kucharki, która miała mi pokazać, jak składa, a następnie skleja czekoladą cudny domek z piernika [już upieczonego i obłędnie pachnącego], uznałam, że ja i kuchnia to ani się nie znamy, ani lubimy, ani tęsknimy za sobą... ;-) No sorry-resory – nigdy nie będę tego potrafiła, tak samo jak nigdy nie będę miała prawa jazdy – za dużo robi się naraz, a ja nie potrafię się rozdwoić i ogarniać tak wielu rzeczy jednocześnie. :-/ Ale zabawa była, śmiechu mnóstwo, czekolada wszędzie... kot Rokita coś capnął, niestety nie wiemy co ;-) i się apetycznie oblizywał... ale domek ostatecznie udało się scalić! Sukces! Dlatego, po całym dniu „pieczenia” w miłym towarzystwie, uznałam, że trzynastego w piątek... – o pardon! w środę! – nagrodą konkursową będą książki kulinarne sztuk kilka*. Główną, największą, najpiękniejszą, najcięższą i „najkolorowszą”, i w ogóle ekstra! jest „Szkoła gotowania Marka Łebkowskiego. Kuchnia polska”.

Jeśli są tu odważni ;-) albo tacy, co chcą się nauczyć, albo i umieją już wiele, ale poradników i gawęd kulinarnych nigdy im za wiele, to zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas: start! Koniec zapisów: piątkowa północ. Rozdanie w sobotę – tak, tak, tę najbliższą, 15 grudnia – zatem tego czasu to tak wiele nie macie, trza się spieszyć... ;-) Zapraszam!



= = = = =
* No dobra! Dorzucę do pakietu coś romansowego do poczytania ;-) żeby nie było, że żadnego czytadła nie dodałam dla tych, co i wodę w czajniku przypalają... jak ja! ;-D

...i jeszcze PS odnośnie do prawa autorskiego do ilustracji: gif u góry -> © by daria khoroshavina ...no i tak sobie myślę, że tam w środku tej ładnie kolebiącej się szklaneczki jest gęsty, aromatyczny i odurzający miód pitny... o tak! ;-D

niedziela, 9 grudnia 2018

896. Brda

Wśród tysięcy maili reklamowych, które codziennie muszę wyrzucać [obecnie to głównie doroczne czyszczenie magazynów, kiermasze, wyprzedaże, rozprzedaże ;-) i świąteczne promocje... co rozumiem, bo to najgorętszy okres roku dla handlowców różnych branż] czasem znajdzie się coś ciekawego. Dziś rano, kiedy jednym okiem spoglądałam w komputer, klikając „Delete” raz za razem, a drugim oczkiem jeszcze spałam, wyłapałam spam „zimowo-wakacyjny” - nazwijmy to tak ;-) - z pewnego ośrodka w górach bardzo znanej polskiej fabryki*. Otóż zostałam zaproszona, jak pewnie milion innych odbiorców internetowej poczty ;-) na wypoczynek w domkach typu „Brda”.


Ależ mi się wtedy - od razu! - tryb sentymentalny włączył! Ktoś je pamięta?! Bo ja tak! I nawet bardzo ciepło je wspominam - w polskich ośrodkach wypoczynkowych z czasów PRL-u to był luksus! Swą nazwę zawdzięczają od rzeki Brda przepływającej przez Bydgoszcz, gdzie domki te produkowano na przełomie lat 70. i 80. XX wieku - w Zakładach Stolarki Budowlanej „Stolbud” [oddział bydgoski został zlikwidowany, niestety]. Budynek od frontu przypomina po prostu trójkąt. Całość jest łatwa do narysowania nawet przez dziecko ;-) jak szałas czy namiot. Jeśli się przyjrzeć, dwuspadowy dach budynku jest jednocześnie jego ścianami. Można też zauważyć, że połacie dachu sięgają niemal samej ziemi [co jest bardzo praktyczne - deszcz czy śnieg nie zatrzymują się na dachu, nie obciążając go dzięki temu]. „Brda”, zależnie od modelu, była albo jednopiętrowa, albo dwupiętrowa [choć osobiście takiej nie widziałam ;-)], a cała konstrukcja, najczęściej z drewna, posadowiona była na ławie betonowej. Takie to proste! ;-)

Z danych historycznych, które wyszperałam: za opatentowanie tego kształtu domku [A-Frame] odpowiada amerykański architekt Andrew Geller, który w 1955 roku postawił na plaży Sagaponack na Long Island domek dla Elisabeth Reese, szefowej PR w firmie architektonicznej, gdzie pracował [nazwany został później od jej imienia właśnie – „Elisabeth Reese House”]. Projekt się spodobał i nawet trafił na okładkę poczytnego „New York Times’a”. Co ciekawe, domki te, ich konstrukcja, wciąż są modne, i w cenie ;-) na całym świecie. Eh, wspomnienia... ;-)




= = = = =
* bez szczegółów, bo to nie ma być reklama ;-)
PS zdjęcia i gif z kozą z netu, nie znam niestety autorów.

sobota, 8 grudnia 2018

895. Rozdanie nr 140 - „mikołajkowe”

Późno już, baaardzo późno, ale sami wiecie, jak to jest przed świętami – tysiąc rzeczy do załatwienia, szybko, szybko, szybko... i właściwie to nie wiadomo, w co ręce najpierw włożyć! ;-) Sprzątanie, zakupy, strojenie [(się) ale i domu ;-)], spotkania z przyjaciółmi, spacerki, zachwyty... Dużo dobrego, wiadomo!, ale wracam zwykle tak zmarnowana, że oczy mi się same zamykają ze zmęczenia, a nóżki odmawiają posłuszeństwa. Ale odsapnęłam, odtajałam, zapaliłam świątecznie pachnące świeczki i w puchatych bamboszach niosę wieść dla jednego szczęśliwca! ;-) Jak widać na poniższym obrazku, nagroda – dwa albumy z ilustracjami zwierząt z całego świata – poleci do...

- - -> justiti<- - -


Gratulacje! :-)
...i jeszcze tylko dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Kolejny świąteczny konkurs książkowy - numer 141 - ogłoszę już w czwartek 13 grudnia. Ciekawych i chętnych zapraszam! :-D

czwartek, 6 grudnia 2018

894. Konkurs nr 140 - Mikołajki!

Zdjęcie ze sklepiku © Papio Press na etsy.

Jeśli gorączkowo, na ostatnią chwilę ;-) szukacie oryginalnych prezentów pod choinkę, to mogę polecić etsy, gdzie znajdziecie tysiące skarbów, i to dla każdego, i to z całego świata. Bardzo lubię tu zaglądać za inspiracją, ale i tylko po to, żeby nacieszyć oczy pięknymi przedmiotami. Podczas takiego „rozglądania się” oraz dzięki poleceniu © The Book Ferret [patrz: fotka poniżej ;-) ] trafiłam do © Papio Press i... właśnie zamówiłam sobie u nich czapkę z zimowym liskiem i z pomponem – co prawda ja stara baba jestem, naprawdę stara ;-D i z tego liska pewnie dzieciaki będą rżały ze śmiechu, ale co mi tam! Piękne są, prawda? Polecam!

© The Book Ferret

= = = = =

Ale oto północ wybiła i można już celebrować Mikołajki! Po cichutku skradałam się do butów i nawrzucałam pysznych michałków... zaraz, zaraz, to znaczy nie ja!!! a Mikołaj! ;-D Będzie dużo radości jutro z rana.


Dla was też coś mam – konkurs mikołajkowy nr 140. Dla jednej osoby uszykowałam pakiet przepięknie wydanych, w dużym formacie i w pełnym kolorze, albumów ze zwierzętami. Są to dwa tomy autorstwa Dietera Brauna: „Galeria dzikich zwierząt: Północ” i „Galeria dzikich zwierząt: Południe”. Obwoluty można zdjąć i powiesić na ścianie w pokoiku dziecka jak plakaty – sprytne! Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Macie czas tylko do jutrzejszej, piątkowej północy*. W sobotę ogłoszę zwycięzcę. Zapraszam! :-)


= = = = =
* Informacyjnie, bo w poprzednich postach konkursowych zapomniałam to dodać: Sponsorem książek we wszystkich grudniowych rozdaniach jestem ja! :-)

poniedziałek, 3 grudnia 2018

893. Rozdanie nr 139

I nadszedł ten dzień! Rozdanie w pierwszym przedświątecznym konkursie nr 139! :-) To prawie jak odliczanie do finału... jakiegoś... ;-) i muszę powiedzieć, że mam z tego tak samo wielką radość, jak wy!

I jak już widać na obrazku*, książka poleci do:

- - - Chaga

...której serdecznie gratuluję!
I jeszcze tylko dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

= = = = =
* Karteczki z nickami są rozrzucone na wydruku na papierze Modigliani, który wykonała dla mnie drukarnia cyfrowa G3 Druk WebToPrint z Poznania [której bardzo dziękuję za pomoc!], a obrazek pochodzi ze sklepu etsy – od © CreativeArtistore.

sobota, 1 grudnia 2018

892. Grudzień! I od razu pierwszy konkurs książkowy -> nr 139

01 grudnia, sobota, dzień wolny... całkiem, całkiem, caaaaałkiem wolny! ;-) Żadnych maszynopisów ani wydruków złamanych już książek do sprawdzenia na biurku; nic nie leży zaległego w stosiku z materiałami drukarskimi... nie muszę nadganiać redakcji nowych tytułów z planu wydawniczego, ani wyszukiwać informacji czy licencji, czy też starać się o zgody na wydanie kolejnych, całkiem nowych tytułów, autorów, ilustratorów... No spokój jakiś nastał, aż nienaturalnie tak jakoś... dziwnie... w moim zwykle zabieganym wydawniczym świecie... ;-) Czy to mi się śni? Chyba nie, prawda? ;-D

Jak co roku ta data – 01 grudnia – „dodaje mi skrzydeł”, serce rośnie z radości. I muszę przyznać, że jestem prawie – prawie! – przygotowana na zimowe świętowanie. Mam śliczne sznurki lampek – szklanych postarzanych złotych bombek, które ozdobią okno; mam wianek na drzwi; mam nawet kalendarz adwentowy, pierwszy raz w życiu! [Jest na górnym zdjęciu, wraz ze słodkościami, które planuję sobie dzień po dniu dawkować, jak dzieciak. ;-D ] Mam wydrukowany kalendarz kratkowy na grudzień, gdzie umieściłam najważniejsze wydarzenia, w których będę chciała uczestniczyć, jak na przykład dzisiejsza wizyta na Starym Rynku o godzinie 17.00, gdy zabłysną światełka na choince przed Ratuszem; i być może zdążę też na MTP na Festiwal Sztuki i Przedmiotów Artystycznych? oraz do dawnego budynku dworca Poznań Główny na Galimatias?; jak – za tydzień, 08 i 09 grudnia – obserwowanie zmagań „pilarzy” z lodem ;-) ...i jak wyjazd do Szreniawy 16 grudnia na doroczny jarmark świąteczny... Po drodze jeszcze wystawy [jak choćby wystawa Józefa Brandta w Muzeum Narodowym, na którą wciąż nie dotarłam, a to już ostatni miesiąc!], spotkania świąteczne z przyjaciółmi i ...pewnie z milion innych rzeczy, o których teraz nie pamiętam! ;-D Sto srok za ogon, ale taki jest grudzień, cieszę się bardzo! I tylko śniegu brak!!!


= = = = =
Gif © Tatiana KawKaw

I mam dla was już pierwszą niespodziankę! O, tak!!! Konkurs książkowy nr 139 – szybki, a nawet bym powiedziała, że błyskawiczny, bo macie tylko weekend na wpisywanie się w komentarze pod tym postem, do północy w niedzielę. W poniedziałek [ale nie powiem dokładnie, o której godzinie, bo obowiązki wydawnicze są najważniejsze w dni powszednie ;-) ] podam, do kogo poleci niezły horror, czy też „powieść grozy” – wznowienie, gruntownie przeredagowane i pięknie wydane – Petera Strauba pt. Upiorna opowieść. Kto ma ochotę, może się już wpisywać! Zapraszam!


To oczywiście nie koniec konkursów książkowych w tym miesiącu, a jakże! – a będzie ich kilka, i większość będzie błyskawiczna, bo czemu nie??? ;-D I dlatego warto do mnie zaglądać w grudniu. Kolejny konkursik już w Mikołajki, bez dwóch zdań! ...a potem może 13 grudnia? bo taka fajna data ...a potem może 20? nie wiem w sumie dlaczego w ten dzień... ;-D Ale potem oczywiście 25 – bo jubileusz bloga! ...a potem może 28, albo 29, albo 30...??? Zgaduj-zgadula! ;-D Będzie też jeden, bardzo specjalny – sylwestrowy, w którym to sama osobiście wskażę zwycięzcę, OK? ;-) I nic specjalnego nie musicie robić*, jak zawsze, tylko wpisywać się w komentarze w postach konkursowych! Co wy na to? ;-D


= = = = =
* Jest tylko jeden warunek konkursów grudniowych – musicie być moimi gośćmi/komentatorami/wpisującymi się w konkursy przynajmniej od roku! I tyle! :-D

sobota, 24 listopada 2018

891. Rozdanie nr 138 - sierotki

Za oknem już ciemno zupełnie, do tego mgliście i ponuro, ale dzień miałam bardzo ładny. Nie, nie pędziłam do galerii handlowych szaleć na wyprzedażach – raczej taka wizja mnie przeraża, bo mam słabą wolę i kupowałabym ponad miarę ;-D – ale umówiłam się na spacer z przyjaciółką E., która musiała chwilę choć odetchnąć od małego Burka vel Pędzelka ;-) – rozbrykanego koteczka – który wygląda tak...


Półroczny kocurek rośnie jak na drożdżach i ma niespożyte pokłady energii, w dzień i w nocy ;-) dlatego E. musiała na chwilę choć wyrwać się z jego... ząbków i pazurków ;-) by nacieszyć się piękną jesienią. Powędrowałyśmy na Cytadelę. Uwielbiam to miejsce! Na moment zatrzymałyśmy się też w Umberto – przepięknym miejscu z sympatyczną obsługą, pyszną kawą i grzańcem, z dżunglą roślin przeróżnych - egzotycznych i nie tylko; z rozśpiewaną ferajną papużek i innych ptaszków oraz wielkiej urody rezydentką, czarną przytulaśną kocurką. Coś w sam raz dla nas, kociarzy! Polecam zajrzeć, naprawdę warto!


A w Poznaniu już początek zimowego ;-) świętowania miał miejsce. Plac Wolności od tygodnia bawi i dużych, i małych – stragany ze słodkościami oraz wyrobami rzemieślniczymi kuszą wyjątkowością, dwie karuzele i jedno „diabelskie koło” przyciągają żądnych przygód. Warto i tu zajrzeć, zwłaszcza po zmroku, gdy wszystkie światełka pięknie migają :-)


A co do listopadowego konkursu książkowego nr 138 – oto nicki osób, do których powędrują paczki z książkami:


- - -> Elunia
- - -> magdusiaa

Gratulacje i ogromne podziękowania za przytulenie pakiecików z sierotkami! :-D ...i jeszcze tylko dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Grudzień tuż-tuż... a wraz z nim specjalne konkursy książkowe! :-D Otóż tak! Konkursy - w liczbie mnogiej! ;-D Mam dla was kilka niespodzianek - warto do mnie zaglądać, bo oprócz dwóch tradycyjnych konkursów: mikołajkowego i jubileuszowego, będą też konkursy błyskawiczne... oczywiście również z książkowymi [ale nie tylko tym razem!] nagrodami do zgarnięcia. Zapraszam do wspólnego świętowania już od 1 grudnia! :-)


- - - - -
Wszystkie zdjęcia moje © robione telefonem HTC :-)