sobota, 28 listopada 2020

984. Rozdanie nr 180


[tęsknię za takim miejscem jak to z fotki... może kiedyś... choć na nieco dłuższy urlop...]

Obudził mnie dziś jęczmień na górnej powiece, a tak konkretniej – ból od napuchniętego zaatakowanego miejsca. Znam to nie od dziś... :-/ Zbierało się już od kilku dni, czułam naprzemiennie igiełki bólu i swędzenie nie do opanowania, niestety tym razem ani babcine metody, m.in. [tak, wiem... zabobonne] pocieranie złotą obrączką tegoż miejsca ;-D ani łagodzące, oczyszczające kropelki nic nie dały. Muszę przecierpieć. Nawet nie wiem, czy jest obecnie, w tych nowych, niebezpiecznych czasach, jakiś dostęp do lekarzy specjalistów? Nadal potrzebne skierowanie? Dawno [ponad rok, tak mniej więcej] nie cierpiałam na tę przypadłość, a miewam jęczmień z dłuższymi, nieregularnymi przerwami od dziecka. Widać tak musi być... taki mój urok... Ostatnie tygodnie miałam tak bardzo wypełnione stresującą, ponadnormatywną pracą i różnymi dodatkowymi obowiązkami, że znów zapomniałam o odpoczynku, a bezsenność zadomowiła się na dobre. To i skutek mógł być jeden. :-/ W ten weekend planowałam zrobić generalny porządek z pismami wnętrzarskimi, piętrzą się bowiem już niebezpiecznie chwiejącymi się wysokimi słupkami u wejścia do pokoju, ale chyba sobie odpuszczę i poleniuchuję. Maszynopis poczeka, gazetki też – potrzebuję snu! oddechu! totalnego nic-nie-ro-bie-nia!!! ;-D Czego i wam życzę, bo czasem po prostu tak trzeba!

Tydzień konkursowy minął, więc ogłaszam szybciutko, do kogo poleci paczka z książkami, a zwycięzcą konkursu nr 180 jest...

Czarna dama

...której serdecznie gratuluję!


[jak widać po załączonym obrazku, moja domowa drukarka dokonała żywota, a nowej jeszcze nie ma. Skorzystałam z tego samego programiku co w zeszłym miesiącu -> KLIK]

Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

 

No i kolejny zimowy grudzień się zbliża!!! ;-D Tak, tak, czas światełek, bombeczek, choineczek i dzwonków u szyi reniferów... ;-) [a wracając po pracy późnymi wieczorami, wzdłuż trasy na mieście widziałam, że wielkie domy handlowe – i niektóre mieszkania też! – już przystrojone błyszczą się świątecznymi gwiazdkowymi światełkami!]. A tu, w Zaciszu wyśnionym..., czas szybkich konkursów! Zaczniemy od mikołajkowego, potem ze dwa do świąt, jeden świąteczny, jeden jubileuszowy i kończący rok – ostatni, sylwestrowy. Kto chętny, zapraszam już dziś! Zaczynamy 1 grudnia. :-D

niedziela, 22 listopada 2020

983. Konkurs książkowy nr 180 - sierotki... nie!




Tylko przypominam: to dobry moment, żeby uszykować karmniki, kule tłuszczowe, kolby z orzechami... sypnąć ziarnem dla naszych maleńkich skrzydlatych przyjaciół ;-) Zdjęcia z netu, ale jeśli się rozejrzycie, takich sikor koło was są całe chmurki...

 

Listopad to na moim blogu czas na „sierotki” konkursowe, ale… tym razem nie ma ani jednej książkowej „sierotki” z ostatnich 12 miesięcy :-) co oznacza, że wszystkie książki, które proponowałam w konkursach, znalazły swój domek. Cieszę się bardzo. Dlatego w tym miesiącu zaproponuję nowość o nomen omen adekwatnym tytule ;-) – Od nowa autorstwa Jean Hanff Korelitz. Książka jest w filmowej okładce, jak widać na zdjęciu poniżej, gdyż serial na jej podstawie jest właśnie emitowany przez stację HBO. Aktorzy doborowi, sama „pierwsza liga” – Kidman, Grant, również ci z drugiego planu – potężny, cudowny jak zawsze Sutherland, Ramirez, Rabe... Historia intrygująca, ciekawie obrazowana w Nowym Jorku – warto obejrzeć, moim zdaniem. Zwróćcie też uwagę na serialową piosenkę wprowadzającą – Dream A Little Dreamśpiewa ją sama Nicole Kidman.

Do paczuszki dla zwycięzcy dołączę planer na 2021 [tak, tak… koniec roku 2020 zbliża się nieuchronnie… :-/ zamówiłam już domki z piernika, a to oznacza, że czas pomyśleć o Mikołajkach, o kartkach świątecznych, o wianku na drzwi, o lampkach… eh!] i kilka innych książkowych nowości. Sponsorem wszystkich książek jestem ja! :-)  Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Macie czas do piątkowej północy. Rozdanie za tydzień, w ostatnią sobotę miesiąca.

sobota, 31 października 2020

982. Rozdanie nr 179

Cholipcia, zapomniałam, że w domu znów mi się zbuntowała drukarka... :-/ Czyżby halloweenowo jakiś duszek maczał w tym palce? ;-D Postanowiłam zatem pierwszy raz zdać się na bezduszny automat internetowy [wybrałam pierwszy w kolejności od wujka Google -> KLIK] – losu, losu, losu i... oto mamy zwycięzców!!! Poniżej Print Screen-y, jeśli właściwie to nazywam, czyli zrzuty ekranowe w momencie wytypowania przez programik nicka – a zrobiłam to dwa razy, bo mam dwa pakiety na rozdanie. ;-) Na screenach widać datę i godzinę losowania też. Mam nadzieję, że to jest OK?

A szczęśliwcami konkursu październikowego z numerkiem 179 są…

graża

+ + +

barbaratoja

…którym serdecznie gratuluję!

 


 

Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

 

* * *

Życzę wszystkim, bez wyjątku, zdrowia!!!, spokoju ducha, uśmiechu, oderwania od okrutnej i szalonej rzeczywistości, słonecznych spacerków, pysznej kawki, dobrej lektury... i czego tylko jeszcze zapragniecie... Do usłyszenia w listopadowych sierotkach! ;-) Pa!

Lubię ten rysunek, ma wspaniały podtekst. Autorką jest Marianna Sztyma.

 

sobota, 24 października 2020

981. Konkurs książkowy nr 179


[Zdjęcia jesienne z netu, niestety nie zapisałam sobie miejsc.]

Piękna jesień za oknem mnie dziś powitała, a właściwie to – mleko! [ponownie w krótkim odstępie czasu!] czyli mgła tak gęsta, że nie widziałam fasady domu tuż obok, ale ja tak właśnie lubię. Cieszy mnie wtedy i to, co widzę-nie-widzę, i to, że niewiele słyszę, bo mgła cudnie wygłusza wszystkie okrutne dźwięki miasta. Planuję długi popołudniowy spacer po którymś z poznańskich parków, głównie po liście do zasuszenia [jakbym ich miała wciąż za mało! ;-D ], ale i po oddech, którego tak bardzo, bardzo, bardzo brak w tych szalonych czasach. Muszę wywietrzyć głowę, bo oszaleję, czuję wyraźnie, że jestem o krok od popadnięcia w „czarną dziurę” depresji... I nie, tym razem nie mówię/„rzucam” tego ot, tak sobie, w przenośni, bo depresja nie jest lekkim, błahym stanem, mroczniejszą nieco melancholią... jest przytłaczająca, bezdenna... Ale czy te czasy, które nastały, nie są najmroczniejsze od wielu lat? Nie, nie będzie tu u mnie komentarzy i dyskusji na temat polityki, nigdy też nie będzie żadnej religii, ale moja głowa pęka, serce staje, krew się ścina... i to nie dlatego, że zbliża się halloween... Pierwszy raz myślę o tym, żeby stąd uciec na koniec świata...



Jednak zanim zniknę na dobre, rozdam książki w konkursach. Dziś zapraszam na konkurs jesienny, październikowy, o numerze 179. Mam dwa pakieciki jak na zdjęciu poniżej – z kryminałami Håkana Nessera i kieszonkowymi wydaniami powieści Juliana Barnesa. Wysyłka losowa. Sponsorem książek [i mrocznych, „horrorowych” niespodzianek książkowych, które dodam do przesyłek] jestem ja. Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Macie czas tradycyjnie do najbliższej piątkowej północy. Rozwiązanie w przyszłą sobotę, ostatni dzień miesiąca październik, w halloween...

 


 * * * * *

PS widzieliście plakaty konkursowe Solidarności i śliwki nałęczowskiej? „Śliwka Nałęczowska jest kobietą” – taki był tytuł konkursu. Prace są świetne! Tutaj je można podziwiać -> KLIK. Ja pokazuję tylko trzy, w przypadkowej kolejności, które bardzo przypadły mi do gustu. Mniam! Uwielbiam i polecam.

 




sobota, 26 września 2020

980. Rozdanie nr 178

Kilka dni spędzam poza domkiem, z dala od pracy, ale też i z dala od drobnych udogodnień, do których tak łatwo się przyzwyczajamy. Może to i dobrze - umysł mi się ciut chociaż oczyści, zwolnię, pomyślę dwa razy, zanim coś zrobię/kupię/zaplanuję... Tak wiele przedmiotów, gadżetów, ułatwia mi codzienne funkcjonowanie, że już zapomniałam, jak to jest, gdy ich nie było ;-) a da się przecież bez nich żyć, to pewne.

Wolne dni nie są jednak takie całkiem wolne. ;-) Maszynopisy - w liczbie trzech :-/ - mam ze sobą, ale jednak nie czytam non stop, mam czas również dla siebie, na spokojne uszykowanie posiłku, na małą sjestę przy kawce, na odpłynięcie myślami w pustkę, na które to czynności zwykle, w szalonym pędzie dnia codziennego brak czasu... Mieszkam na ósmym piętrze wieżowca z niesamowitym widokiem. Dziś co prawda pogody nie ma, ale poranna mleczna mgła już się podniosła i mogę napawać się tą przestrzenią. Dziwi mnie tylko ten komunikacyjny hałas, aż świdrujący uszy! :-/ Nie wiem dlaczego sądziłam, że na tej wysokości będzie lżejszy, mniej irytujący, ale to chyba było takie życzeniowe myślenie z mojej strony. ;-) Jest dobrze, a nawet bardzo dobrze, cieszę się tym nieoczekiwanym oderwaniem od rutyny.

No ale czas podać, do kogo poleci paczuszka z książkami z wrześniowego konkursu nr 178. Pardon za kulfony na losach, ale nie mam dostępu do drukarki - jednego z tych codziennych gadżetów ;-) ułatwiających życie. To jednak zupełnie nie jest ważne, bo... zwycięzcą jest...

---> chaga <---

...której serdecznie gratuluję! :-)

Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

niedziela, 20 września 2020

979. Konkurs książkowy nr 178

 


„Jedz, módl się, kochaj” - bestseller Elizabeth Gilbert, sfilmowany z Julią Roberts i Javierem Bardemem w rolach głównych, znają chyba wszyscy. Swego czasu przez wiele, wiele miesięcy książka ta [a potem również i film] nie schodziła z pierwszych miejsc listy bestsellerów. Lektura pokrzepiająca, wzruszająca, po równo smutna i radosna...

We wrześniowym konkursie książkowym z numerem 178 mam dla Was na rozdanie egzemplarz innej powieści tejże autorki – „Botanika duszy”. Do zwycięzcy powędruje ona wraz z „niespodziankowymi” lekturami. Sponsorem nagród jestem ja! :-) Kto chętny, proszony jest o wpisywanie się w komentarze pod tym postem. Czas trwania konkursu: do piątkowej północy 25 września, a do kogo poleci paczka książek ogłoszę w sobotę 26 września. Zapraszam!

sobota, 29 sierpnia 2020

978. Rozdanie nr 177


 


Zdjęcie ze strony © Pracowni Architektonicznej Via Nova -> KLIK + Projekt ze strony © ARPA -> KLIK

Wstęga Warty to obiekt podziwu, a nawet westchnień wielu miłośników architektury i cóż... przyznaję się szczerze - mój również. Nasłuchałam się niegdyś wielu opowieści, jak to ludzie sprzedawali po dwa mieszkania, kredyty niebotyczne brali, by właśnie tu móc kupić apartament. A nie było to łatwe! Pewnie dlatego, że to pierwszy zaprojektowany luksusowy kompleks budynków mieszkalnych w Poznaniu od roku 1945 [są dwa budynki, połączone w połowie basenem pod dachem, oceniając po projekcie, bo nie miałam przyjemności zwiedzać ich od środka – to zamknięty obiekt, pod nadzorem]. Podoba mi się tu – wielkie okna, elementy stolarki, przestronne tarasy, osłonięte loggie, zieleń dookoła, choć to serce miasta, no i te widoki...

Odwiedzam to miejsce dość często; lubię tu spacerować głównie jesienią, szczególnie na odcinku alei kasztanowej [z wiadomych względów! ;-D ] na osłoniętej promenadzie wijącej się wzdłuż rzeki, a ciągnącej się jeszcze daleko, daleko, w obie strony nurtu Warty. Jadąc tramwajem do lub z centrum miasta Poznań, przez Most Rocha, za każdym razem tęsknym spojrzeniem omiatam wijące się budynki. Marzenie, i wiem to doskonale, że nie do spełnienia ;-) nawet chyba gdybym w totka wygrała, to nie sądzę, by ktoś chciał sprzedać tak pięknie położone mieszkanie w tak ciekawym i komfortowym, luksusowym budynku.

Wstęga została zaprojektowana przez Jerzego Gurawskiego i PrzemysławaCieślaka, pierwsze rodziny wprowadziły się tu na początku 2001 roku. Poniżej trochę moich zdjęć, dziś wykonanych, ale jak widać – budynek mocno przysłonięty roślinnością, tylko gdzieniegdzie widać jego fragmenty. Ale to też ma swój urok, prawda? Wiele ciekawszych, bardziej profesjonalnych fotografii oraz historię projektantów i powstawania budynku znajdziecie bez trudu w necie. Warto poszukać, polecam! :-)

 





* * *

A co do konkursu nr 177, to już po rozdaniu! Pakiecik powieści Johna Greena plus niespodzianki polecą do… KasiaS!




...której oczywiście serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.