poniedziałek, 22 kwietnia 2019

921. Konkurs nr 152 - literatura polska

Foto © Laurey W. Glenn

Wciąż trwa świąteczna przerwa, odpoczywamy i słodko się lenimy - dziękuję tym samym za życzenia i odwzajemniam się tym samym! :-) - ale chciałabym wszystkich kochających czytać zaprosić na cykliczny konkurs książkowy. W tym miesiącu mam dwa pakiety na rozdanie i, tak jak zapowiadałam, będą to powieści polskich twórców. Oto co proponuję:

Pakiet nr 1: Radio Armageddon Żulczyka + Jak zawsze Miłoszewskiego


Pakiet nr 2: Zmorojewo Żulczyka + Rodzanice Puzyńskiej


W każdej paczce znajdzie się też Inkub Urbanowicza, który w krótkim czasie od pojawienia się na rynku księgarskim wspiął się na listy bestselerów, co cieszy.


Kto chętny i ma siłę, by się oderwać od świątecznego stołu ;-D może się już wpisywać w komentarze pod tym postem. Czas: tradycyjnie do najbliższej piątkowej północy. Ogłoszenie wyników: najbliższa sobota [27 kwietnia]. Zapraszam! :-)

niedziela, 21 kwietnia 2019

920. Masyw Śnieżnika

Na przełomie marca i kwietnia zrobiłam sobie małą przerwę od codzienności i pojechałam wraz z przyjaciółmi w Sudety, w rejon Masywu Śnieżnika. Było cudownie, odpoczęłam jak nigdy, za co jestem niewymownie wręcz wdzięczna wszystkim moim dobrym znajomym i wspaniałemu szefostwu, które również z nami bawiło, z czasów księgarnianych [zrobiliśmy sobie mały zlot moli książkowych ;-) ależ zabawa, ile wspomnień, żartów, radości... i pyszności na biesiadnym stole], a to zaledwie trzy dni oddechu od miejskich stresów! Z pokoiku i w ogóle spod pensjonatu mogliśmy podziwiać pokryty wciąż śniegową czapą majestatyczny Śnieżnik.

Foto nr 1: sobota 30 marca, godzina szósta rano, widok z okna „mojego” pokoiku - sarenki! A poniżej: foto nr 2: widok na Śnieżnik sprzed pensjonatu i foto nr 3: widok na sam piękny i wygodny pensjonat...


W sobotę wybraliśmy się na czeską stronę, by podziwiać piękno gór z drugiej strony Śnieżnika ;-) ze szczytu wieży widokowej o nazwie „Ścieżka w chmurach” w miejscowości Dolni Morava. Tytułowych chmur zabrakło, ale nic to! bo pogoda była tak cudowna, słoneczna, ciepła, z leciutkim wiaterkiem, że mogliśmy z różnych poziomów wieży po sam horyzont podziwiać Sudety, śmiałków na paralotniach, snowboardzistów i narciarzy, ale i całe rodziny po prostu delektujące się wolnym dniem. Coś niewyobrażalnie wspaniałego! Co prawda drugi raz nigdy przenigdy, za żadne skarby świata!!! ;-D nie usiądę na kanapie wyciągu, by wjechać na jakikolwiek szczyt, ale przeżyłam ten wjazd, a potem z zamkniętymi oczkami zjechałam z samej góry, by postawić trzęsące się nóżki na ośnieżonym stoku. Uff! ;-)

PS fotka robiona z wyciągu [nr 2] nie jest mojego autorstwa... a gdzie tam! ;-) miałam zamknięte oczy i w całej siły wpijałam się spoconymi łapkami w metalowe coś, nie znam terminologii, dzięki czemu nie spadłam z wysokości...


Pięknie, co? ;-) Można zazdrościć!!! ;-D Ale tak naprawdę - polecam z całego serca, taki wyjazd po chwilę zapomnienia, głęboki wdech czystego powietrza, może ciut adrenaliny, może co nieco melancholii, ale na pewno po rozładowanie stresu - sprawdza się idealnie, potwierdzam, i aż sama się sobie dziwię, że częściej tego nie robię. Pracoholizm jest straszny... :-/

I jeszcze mała słodkość na koniec: sówka była symbolem - czy też logo jak byśmy dziś powiedzieli - księgarni, w której uczyłam się fachu, a potem miałam to szczęście pracować, i z której księgarzami spędziłam ten najcudowniejszy od bardzo dawna weekend. Gospodyni zadbała, żeby nam ten fakt przypomnieć. Sówka jest [a raczej była!] ulepiona z cukru, tak słodka, że aż pyszczek wykrzywia! Niezapomniana!!! Dziękuję!!! :-)


sobota, 20 kwietnia 2019

Życzenia


Spełnienia wiosennych marzeń
życzy M.
;-)



= = = = =
foto © Nicole Franzen

sobota, 23 marca 2019

919. Rozdanie nr 151

W tym tygodniu zapisywałam sobie, ile i jakie zwierzaki widziałam ;-) bo to, że kilkanaście kotów czy psów dziennie widuję, to normalka, ale w poniedziałek, jadąc do pracy, przyuważyłam, za granicami miasta, idące wzdłuż torów kolejowych dziki i lisa na łące tuż obok! A w piątek późnym wieczorem mijałam na osiedlu, tuż pod moim domem, sporych rozmiarów jeża. W nocy, z balkonu, już po północy - bo znów mnie bezsenność męczy :-/ i wymyślam co się da, by się nie męczyć i nie przewracać bez sensu w łóżku - obserwowałam dwie uciekające między samochodami na parkingu kuny poganiane przez nasze osiedlowe kocurki... fajna nocna niespodzianka była! ;-) Przy karmniku pod firmowym oknem w tym tygodniu szalały jak zwykle sikorki [bogatki, modraszki, czarnogłówki...], mazurki, kwiczoły, żółciutkie trznadle i żółto-szaro-zielone dzwońce, kolorowe zięby i wielkie sójki, parka kosów, hałaśliwe sroki i gołębie... był też samotny rudzik wyjadający kocią karmę ;-) i dostojny grubodziób delektujący się nasionami słonecznika, ze trzy dzięcioły skubały słoninę zawieszoną na gałęzi... aaaaa! i jeszcze w zeszłym tygodniu przyuważyłam przelot gili ;-) Pięknie jest! Też obserwujecie przyrodę? Macie na to czas? ;-)

Wracając do sedna postu, jeszcze zanim podam, do kogo poleci pakiecik męskich lektur [chociaż pewnie co niecierpliwsi obrazki już sobie obejrzeli, więc wiedzą ;-D ], chciałabym podziękować za to, że jesteście. Dziękuję! – krótko i na temat :-)
...a pakiet poleci do:

- - Peter49 Ceniacyksiazki - -


...któremu serdecznie gratuluję!
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Za miesiąc, w kwietniowym konkursie książkowym, zaproponuję polskich autorów, tych modnych i wielbionych, ale i debiutantów, na których twórczość moim zdaniem warto zwrócić uwagę. Polecam już dziś!

niedziela, 17 marca 2019

918. Konkurs nr 151 - męski ;-)

Jak obiecałam, tak zapraszam na kolejny konkurs książkowy nr 151, tym razem z pulą bardzo męskiej lektury - od encyklopedii czołgów poprzez wspomnienia prostego żołnierza na froncie wschodnim, poradnik survivalowy, relację pilota „Hueya” z wojny w Wietnamie do... horroru i współczesnego thrillera. Słupek lektur spory i mam nadzieję, że się wam spodoba. Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas: do piątkowej północy; rozwiązanie: w sobotę 23 marca. Polecam i zapraszam! :-)

Poniżej lista książek w pakiecie wraz z linkami do opisów. Sponsorem nagrody jestem ja! :-) I jeszcze pardon za książki w „folijkach” ;-) ale dzięki temu widzicie też, że są całkiem nowe, nieśmigane...

- Tomasz Szczerbicki - Czołgi i samobieżne działa pancerne Wojska Polskiego 1919-2016
- Chris McNab - Survival. Jak przeżyć w każdych warunkach
- Günter K. Koschorrek - Krwawy śnieg. Wspomnienia żołnierza Wermachtu z frontu wschodniego
- Robert Forczyk - Wojna pancerna na Froncie Wschodnim 1941-1942: Schwerpunkt [tom 1]
- Robert Mason - Powiedz, że się boisz
- David Seltzer - Omen
- Jason Arnopp - Ostatnie dni Jacka Sparksa

środa, 13 marca 2019

917. Ogłoszenie

Raj na ziemi ;-) czyli miejska biblioteka w Stuttgarcie w Niemczech. Niestety nie wiem, kto zrobił zdjęcie, ale aż dech odbiera!

Małe ogłoszenie dziś tylko zostawię: ostatni weekend marca spędzę u przyjaciół w górach, rzut beretem ;-) od Jaskini Niedźwiedziej, mam nadzieję, że we wspaniałym, dawno niewidzianym księgarskim gronie, na serdecznych wspominkach i spacerowaniu pośród cudów przyrody. Planuję się wyłączyć, wręcz odciąć całkiem od telefonu i netu. Dlatego! ;-) cykliczny konkurs książkowy, ten z nr 151, wyjątkowo rozpocznę w najbliższą niedzielę, 17 marca, a rozwiązanie ogłoszę w przyszłą sobotę – 23 marca. Kto chętny - a tym razem według zapowiedzi będą to lektury dla panów - zapraszam do kolejnego postu. Pozdrawiam!

sobota, 23 lutego 2019

916. Rozdanie nr 150

Taaak... powiew wiosny czuć w powietrzu, i to mimo dzisiejszej minusowej temperatury! Ale żeby ją naprawdę, naprawdę poczuć i zobaczyć - pomijając trele ptaków, wieczorne darcie mor...y ;-D kotków za oknem, w pełni rozwinięte bazie, pączkujące wczesne kwiatki w parkach itp. - wybrałam się dziś na teren MTP na zakończenie chyba najbardziej obleganych [tuż za motoryzacyjnymi] targów -> Gardenia 2019. Te tłumy, szok! Ale warto było. :-) Tyle do oglądania i podziwiania! - kilka pawilonów pełnych roślin ogrodowych: drzewek owocowych i ozdobnych, krzaczków i kwiatków; specjalny pawilon dla florystów i kwiatów ciętych, kolejny pawilon dla małej architektury ogrodowej i ozdób wszelkich - od ceramiki, wikliny, szkła po oświetlenie, świece i woski, wstążeczki, serwetniki, kubeczki, zegary... specjalna hala dla maszyn i narzędzi ogrodniczych... i co tam jeszcze byście sobie wymarzyli! ;-) No i oczywiście najgorętsza część targów - kiermasz! Tu trzymałam się za portfel bardzo, bo przecież ja nie mam ogrodu!!! ;-D ale oczywiście co nieco przytargałam z targów do domu, głównie garść - a nawet wielką torbę - wosków do kominka aromaterapeutycznego, którego zimą wręcz nadużywam. ;-) Jednym słowem, moi drodzy, kto nie skorzystał, ten trąba! ;-D

PS zdjęć mało, bo gdy je zgrałam na dysk i obejrzałam, zauważyłam, że na każdym niemal jest nazwa firmy, albo jakiś ludź, a nie chcę być posądzona o nadmierną choć całkiem bezwiedną reklamę, czy pociągnięta do odpowiedzialności, bo RODO... itd. ;-)


* * *

A wracając do konkursu książkowego z numerem 150. Oto zwycięzca, który zgarnie paczkę książek z nagrodą główną: powieścią Kolor milczenia...
-> Bogda <-



Gratuluję zwycięzcy!
Dołączam jak zawsze obowiązkowy przypisek ode mnie [zwłaszcza, że teraz RODO obowiązuje]: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Za miesiąc, tak sobie myślę, będzie coś bardziej dla panów... OK? Co wy na to? Coś z historii, coś ze wspomnień wojennych, może... hmmm... atlas czołgów? ;-D No nie wiem jeszcze, ale nie było chyba u mnie dedykowanego konkursu z lekturami tylko dla panów, więc czemu nie? W razie jak wygra dziewczyna, która nie lubuje się w pancerniakach, to będzie miała prezent dla swojego chłopaka, brata, tatki albo... kogoś ;-) Zapraszam już dziś.