niedziela, 20 września 2020

979. Konkurs książkowy nr 178

 


„Jedz, módl się, kochaj” - bestseller Elizabeth Gilbert, sfilmowany z Julią Roberts i Javierem Bardemem w rolach głównych, znają chyba wszyscy. Swego czasu przez wiele, wiele miesięcy książka ta [a potem również i film] nie schodziła z pierwszych miejsc listy bestsellerów. Lektura pokrzepiająca, wzruszająca, po równo smutna i radosna...

We wrześniowym konkursie książkowym z numerem 178 mam dla Was na rozdanie egzemplarz innej powieści tejże autorki – „Botanika duszy”. Do zwycięzcy powędruje ona wraz z „niespodziankowymi” lekturami. Sponsorem nagród jestem ja! :-) Kto chętny, proszony jest o wpisywanie się w komentarze pod tym postem. Czas trwania konkursu: do piątkowej północy 25 września, a do kogo poleci paczka książek ogłoszę w sobotę 26 września. Zapraszam!

sobota, 29 sierpnia 2020

978. Rozdanie nr 177


 


Zdjęcie ze strony © Pracowni Architektonicznej Via Nova -> KLIK + Projekt ze strony © ARPA -> KLIK

Wstęga Warty to obiekt podziwu, a nawet westchnień wielu miłośników architektury i cóż... przyznaję się szczerze - mój również. Nasłuchałam się niegdyś wielu opowieści, jak to ludzie sprzedawali po dwa mieszkania, kredyty niebotyczne brali, by właśnie tu móc kupić apartament. A nie było to łatwe! Pewnie dlatego, że to pierwszy zaprojektowany luksusowy kompleks budynków mieszkalnych w Poznaniu od roku 1945 [są dwa budynki, połączone w połowie basenem pod dachem, oceniając po projekcie, bo nie miałam przyjemności zwiedzać ich od środka – to zamknięty obiekt, pod nadzorem]. Podoba mi się tu – wielkie okna, elementy stolarki, przestronne tarasy, osłonięte loggie, zieleń dookoła, choć to serce miasta, no i te widoki...

Odwiedzam to miejsce dość często; lubię tu spacerować głównie jesienią, szczególnie na odcinku alei kasztanowej [z wiadomych względów! ;-D ] na osłoniętej promenadzie wijącej się wzdłuż rzeki, a ciągnącej się jeszcze daleko, daleko, w obie strony nurtu Warty. Jadąc tramwajem do lub z centrum miasta Poznań, przez Most Rocha, za każdym razem tęsknym spojrzeniem omiatam wijące się budynki. Marzenie, i wiem to doskonale, że nie do spełnienia ;-) nawet chyba gdybym w totka wygrała, to nie sądzę, by ktoś chciał sprzedać tak pięknie położone mieszkanie w tak ciekawym i komfortowym, luksusowym budynku.

Wstęga została zaprojektowana przez Jerzego Gurawskiego i PrzemysławaCieślaka, pierwsze rodziny wprowadziły się tu na początku 2001 roku. Poniżej trochę moich zdjęć, dziś wykonanych, ale jak widać – budynek mocno przysłonięty roślinnością, tylko gdzieniegdzie widać jego fragmenty. Ale to też ma swój urok, prawda? Wiele ciekawszych, bardziej profesjonalnych fotografii oraz historię projektantów i powstawania budynku znajdziecie bez trudu w necie. Warto poszukać, polecam! :-)

 





* * *

A co do konkursu nr 177, to już po rozdaniu! Pakiecik powieści Johna Greena plus niespodzianki polecą do… KasiaS!




...której oczywiście serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

niedziela, 23 sierpnia 2020

977. Konkurs książkowy nr 177 - koniec wakacji

Przed nami ostatni tydzień wakacji letnich, po czym ulice znów się zapełnią pędzącymi we wszystkie kierunki zaaferowanymi pracą i nauką ludźmi. Żeby umilić wszystkim ten... hmmm... smutny czas, rozpoczynam kolejny książkowy konkurs - numer 177. Do wygrania jest pakiet „pocketowych” wydań powieści Johna Greena jak na zdjęciu. Do paczuszki dodam jeszcze małe co nieco. ;-) Kto chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas trwania - do najbliższej piątkowej północy. Rozdanie w ostatnią sobotę miesiąca sierpień.


sobota, 1 sierpnia 2020

976. Rozdanie nr 176

Znów się coś na bloggerze zmieniło... :-/ Eh! Za stara jestem na takie ciągłe unowocześnienia, gubię się w nowych okienkach i ciut stresuję... ale mam nadzieję, że sobie poradzę - w końcu co nieco HTML-a łyknęłam przez te kilka lat, prawda? ;-)

Opóźniony konkurs książkowy z numerem 176 z lipca czas zakończyć i ogłosić, do kogo poleci paczuszka z książkami, której gwiazdą będzie nowa powieść Stephena Kinga Jest krew, a tym szczęśliwcem jest...




...której serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

sobota, 25 lipca 2020

975. Konkurs książkowy nr 176 + pszczółki i inne owady

Mówi się, że „życie lubi pisać własne scenariusze”, że nie ogląda się na nas, kruszynki we wszechświecie, i tak chyba jest, prawda? Kiedy patrzę w kalendarz, coraz częściej się aż zapowietrzam - jak to? już mija lipiec? ale kiedy? jak? dlaczego? Zgapiam się! raz za razem! częściej i częściej! i to nawet wtedy, gdy bardzo się staram być maksymalnie skupiona/świadoma otoczenia, gdy pilnuję terminów wszelkich, sprawdzam wydarzenia, rocznice, daty i godzinki... ale oto proszę! znów jestem zapóźniona! ;-D Miesiąc lipiec już niemal się kończy, a ja całkiem zapomniałam o ogłoszeniu konkursu książkowego. Zajętą mam głowę pracą, pracą i jeszcze raz pracą... czy wspominałam, że jestem pracoholikiem? pewnie tak... a także myśleniem o problemach po-pandemii [choć wciąż trwa, a może nawet się rozkręca], jak to teraz będzie, co się zmieni na dobre, jak wspomóc najbliższych, którzy nie mieli tyle szczęścia co ja, z pracą, zdrowiem, codziennością... Za dużo myślę, wiem, ale nie potrafię przestać... :-/


Kilka dni temu przegapiłam autobus do domu, bo obserwowałam latającego w tę i z powrotem owada, od róży chińskiej [hibiskusa o pięknej jasnej barwie] do pobliskiego lasku, i znów do róży, i znów do lasku... Stałam jak zahipnotyzowana, nie zwracałam uwagi na mijający czas, w ogóle na nic nie zwracałam uwagi... Zauważyłam też, że ostatnimi czasy dość często fotografuję owady - nie mam do tego sprzętu, ani umiejętności, ale fotki mówią same za siebie. Jednak z tym stuporem powinnam zacząć coś działać... haaalo! czy jest na sali lekarz?! ;-) Urlopu na razie wziąć nie mogę, praca i praca... ale chyba już o tym pisałam... tak, na pewno już o tym wspominałam... eh... ;-D


* * *

W lipcowym konkursie z numerem 176, który zaczynamy teraz!, teraz!, teraz!, na rozdanie wystawiam książkę ze zdjęcia poniżej - najnowszą powieść Stephena Kinga Jest krew. Sponsorem konkursowym jestem ja! :-) Do przesyłki dodam jeszcze małe co nieco do poczytania, również coś z grozy i horrorów – bo to konkurs dla tych, co lubią się bać! ;-) Kto chętny, zapraszam do wpisywania się pod tym postem. Czas trwania konkursu – tradycyjnie do północy najbliższego piątku. Ogłoszenie zwycięzcy w przyszłą sobotę, 1 sierpnia. Zapraszam!



= = = = = = =
Wszystkie zdjęcia w tym poście są moje, robione HTC U11. ;-)

= = = = = = =
PS nie śmiem prosić, ale... zdobywam się jednak na odwagę. Po prawej stronie, u góry, nad zegarem, pojawiła się bardzo bezpośrednia moja prośba.

Pięknie prosimy o wsparcie leczenia oczka dwumiesięcznej słodkiej koteczki znalezionej w przy-wydawniczej szopie. Mieliśmy to szczęście w nieszczęściu, że poznańska Fundacja Animalia zgodziła się przyjąć pod swoje opiekuńcze skrzydła małą Franię, którą na razie będzie leczyć u siebie, ale już szuka dla niej domu i kochającej rodzinki na stałe... na zawsze! Liczę, że się uda!

Będziemy – Frania i ja – wdzięczni za każdą złotóweczkę. Bardzo nisko się kłaniam, prosząc, i postaram się odwdzięczyć, choćby książkami?! Napisz do mnie po więcej zdjęć i informacji, jeśli jesteś zainteresowany/-a [adres mailowy jest u dołu strony].

Dziękuję!!!
:-)

sobota, 27 czerwca 2020

974. Rozdanie nr 175


Użądliła mnie osa [leśna?], ale... cóż... sama się prosiłam! ;-) Zachciało mi się zrobić jej zdjęcie, jak oblatuje ogródek, szukając budulca do gniazda, no i byłam chyba zbyt nachalna z aparatem, a na pewno przeszkadzałam w jej pilnej pracy. A gniazdo wygląda całkiem ciekawie, warto się poprzyglądać... byle z bezpiecznej odległości! ;-D

Po tygodniu konkursowym czas na ogłoszenie wyniku. Zwycięzcą konkursu numer 175, w którym nagrodą jest najnowsza powieść Isabel Allende, jest...

- - -> Natalia F <- - -




...której serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypisek: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki. U dołu strony znajduje się mój adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, jak zawsze wielokrotnie podkreślając!, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich Czytelników – wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z danego konkursu, po czym usuwam z pamięci komputera itp. itd.”.

Miłego weekendu wszystkim życzę! :-)

sobota, 20 czerwca 2020

973. Konkurs książkowy nr 175


W Poznaniu, po okresie pandemii i wszelkich obostrzeniach, zaczęto znów kosić wybujałe już trawniki i łączki osiedlowe. Trochę szkoda, bo widok kołyszących się białych lub różowych główek koniczyny wprawia mnie zawsze, niezmiennie w zachwyt! ;-) Ale taki jest cykl - za dzień czy dwa znów pokażą się listki, a potem kuliste, motylkowopłatkowe urocze kwiatki... i znów będę się uśmiechać, idąc na spacer. ;-) Koniczyna [jeszcze słów kilka po zeszłomiesięcznym zachwycie ;-) ] to dla mnie symbol lata, które na półkuli północnej, kalendarzowo zaczyna się właśnie dziś. A blogowo to także najwyższy czas na ogłoszenie kolejnego, cyklicznego, comiesięcznego konkursu książkowego.

Tym razem zaproponuję nowość na rynku księgarskim: Długi płatek morza - nie waham się tego powiedzieć, długo oczekiwaną nową powieść Isabel Allende, chillijskiej pisarki znanej głównie ze swojej pierwszej powieści, uznanej za jeden z największych bestsellerów literatury iberoamerykańskiej - Dom duchów. Przepiękną ekranizację tejże powieści, która w Polsce wyświetlana była jako Dom dusz, przedstawił Billie August, reżyser mojego ulubionego filmu - Biały labirynt [o powieści piszę tu: KLIK].


A o historii, którą mam na rozdanie w czerwcowym konkursie - Długi płatek morza - można poczytać tutaj -> KLIK. Mimo że książka jest wydana w miękkiej oprawce, okładka ma bardzo ciekawe uszlachetnienie - pod palcami można wyczuć jakby drobnoziarnisty piaseczek. Bardzo przyjemne uczucie, dodające uroku samemu wydaniu. Ale to trzeba poczuć samemu ;-) zatem jeśli ktoś jest chętny, zapraszam do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Czas tradycyjnie: do najbliższej piątkowej północy. Rozdanie: w ostatnią sobotę miesiąca czerwiec. Sponsorem nagród - powieści Allende, a także książek-niespodzianek, które znajdą się w paczce - jestem ja! Zapraszam! :-)