wtorek, 15 stycznia 2008

10. Weranda


Pęka mi dziś głowa i jakoś tak mi źle... :-/ Chyba w ogóle ciężko mają ostatnio sercowcy, bo karetki na sygnale krążą po Poznaniu nieustannie. Noc i ranek bywa zimny ze skrzącą się cudownie ziemią i lodowymi ślizgawkami, a dzień jest niemal wiosenny - ze słoneczkiem, lekkim ciepłym wiaterkiem itp., itd. Nie wiadomo, jak się ubierać ;-D A z nosa cieknie, gardziołko boli, skronie pulsują bólem...

Planowałam w zeszły weekend zabrać się za pudełko decoupage, ale niestety z wydawnictw zlecono mi aż sześć tytułów jednocześnie. Walentynki, niestety. Czasem wydawcy „zapominają”, że niektóre święta nie są ruchome i można by książki z tych okazji uszykować znacznie wcześniej. Ale to chyba forma tortur ;-) ze strony wydawcy na redaktorce czy też korektorce... Do tego książki całkiem nieciekawe, nie ma co polecać... A w formie odskoczni od nużących zdań i błędów językowych...

...zaproponuję pismo dostępne w każdym kiosku - „Weranda”. Obserwuję i kupuję ten magazyn od drugiego numeru, to już kilka lat. Niestety nie udało mi się nigdzie kupić pierwszego numeru (próbowałam nawet w redakcji, ale nic z tego, nie miałam szczęścia), więc jeśli ktoś ma i chciałby się pozbyć, to zapraszam na maila :-) To wyjątkowo ciekawe, bardzo bogate ilustracyjnie pismo o polskich (choć nie tylko, czasem są odstępstwa) domach, dworkach, pałacykach, ciekawych mieszkaniach. Jest też dział sztuki, aukcji - tych prawdziwych, nie internetowych, nowości na rynku designerskim, coś o winach, coś o kuchni, czasem o ogrodach... Naprawdę warto choć obejrzeć, by nacieszyć oczy cudownymi zestawami kolorów, pięknymi wysmakowanymi fotografiami, ciekawymi historiami domów i ich właścicieli oraz samymi wnętrzami - wyszukanymi, prostymi, awangardowymi, ludowymi... Do wyboru do koloru :-)

Brak komentarzy: