piątek, 25 stycznia 2008

16. Zimowe przesilenie


Jak się okazuje, to nie globus, a solidne zaziębienie mnie chwyciło w środę (w pracy nie grzali - awaria, za oknem wiało mroźnym wiatrem, padało na przemian ze śniegiem, no i temperatura poniżej zera - tak to się musiało skończyć). Od tego czasu mam dzień w dzień gorączkę, smarkam, psikam i kaszlę. Najgorzej z tym gardłem... To pewnie angina - czas do lekarza, niestety... Jeśli się w ogóle uda do niego dostać... :-/ złe doświadczenia.

Nowe zakładki do książek robione w trakcie grypowej „maligny” ;-)

papier do scrapbooking KFD + TO-DO SCRAPS + znaczek + stempelek + wycinanki ze starego czeskiego kalendarza (większość zakupiona w sklepie KAJ)

Brak komentarzy: