czwartek, 3 stycznia 2008

7. Mroźna zima


Nareszcie zima :-) W Poznaniu dziś mnie wywiało i zmroziło! Teraz z przyjemnością otulam się puchatym szlafrokiem i popijam herbatkę z cytryną i miodkiem. Myślami zaś wybiegłam do książki, na którą trafiłam przypadkowo w Merlinie, a kupiłam z całkiem irracjonalnego powodu - na okładce są psy husky ciągnące sanie (no kto poważny kupuje książkę dla fotki na okładce, co...? ;-) Poza autorami, oczywiście... Ale ja uwielbiam husky, po prostu!). Nie do końca przepadałam za dokumentami, ale po przeczytaniu tej książki zaczęłam poszukiwania relacji z wypraw na biegun zimna, opowieści o Alasce, opisów szlaków psich zaprzęgów w warunkach ekstremalnie zimnych, wspomnień z Syberii... Centkiewiczów... W skrócie: wszystkiego co dotyczy zimy ;-) Mam nawet niezłą biblioteczkę na ten temat i tylko szkoda, że tak niewiele jest z tego tematu tłumaczonych tekstów... (bibliografia w tej książce liczy sobie kilka stron i jest w języku polskim niedostępna!).

Książka nosi tytuł Okrutny szlak, autorstwa Gay Salisbury i Laney Salisbury, i opowiada historię heroicznego wysiłku ludzi i psów, którzy mieli za zadanie przewieźć surowicę ratującą życie mieszkańcom Alaski chorym na błonicę (epidemia wybuchła w miejscowości Nome - dwa stopnie na południe od koła podbiegunowego północnego, u wybrzeży Morza Beringa - w styczniu 1925 roku i trwała prawie 2 miesiące); jest też w niej sporo o "gorączce złota", o warunkach, w jakich żyli pierwsi "zdobywcy" tamtych terenów, o wyścigu lotniarzy o palmę pierwszeństwa na tych terenach, o więzi Eskimosów z ich psami, o ogromnym zaufaniu ludzi do psów i odwrotnie... Szlak ten liczy 1900 kilometrów, pokonało go (choć niestety nie wszystkim się udało) kilka sztafet w 6 dni. Jeśli zdarzy się wam odwiedzać Nowy Jork, to w Central Parku stoi pomnik najsłynniejszego psa tamtego czasu, Balto. Obecnie pamięć o pionierach psich zaprzęgów przypomina marcowy wyścig Iditarod Trail Dog Sled Rice (z Anchorage do Nome) i ogłaszany jest jako Ostatni Wielki Wyścig na Ziemi.

Niezwykła historia... Warto zwrócić szczególną uwagę na ikonografię. Polecam szczerze!

Brak komentarzy: