czwartek, 20 marca 2008

29. Wiosna?


Dziś pierwszy dzień wiosny astronomicznej, a za oknem sypie sobie śnieg :-) Ja się nie skarżę, w końcu zima to moja ukochana pora roku, ale... czasem tęsknię za zielonym kolorem (fotka). Jeszcze dwa dni w pracy i chwila odpoczynku. Póki co - tfu! tfu! - nic na zlecone nie dostałam, a to oznacza wolny weekend!!! Aż niemożliwe :-)

Koniecznie chcę dokończyć czytanie powieści Dennisa Lehane Wypijmy, nim zacznie się wojna (wydana przez Świat Książki). Czytam ją w zatłoczonym tramwaju w drodze do pracy - a to nie jest zbyt mądre: hałas, tłok, "śmichy-chichy" młodzieży jadącej do szkoły... Nieszczęśliwie dla siebie zaczęłam czytać tę serię od książki Gdzie jesteś, Amando? - najnowszej, której ekranizacja właśnie gości na naszych ekranach kinowych (moim zdaniem świetny debiut reżyserski Bena Afflecka z bardzo dobrą rolą główną jego brata, Caseya) i trudno mi nadążyć za aluzjami do spraw kryminalnych, które para głównych bohaterów rozwiązywała wcześniej. Są to zajmujące, dobrze prowadzone klasyczne kryminały, dosadne, nie bojące się tematów trudnych, tabu, osadzone w Bostonie (choć autor tłumaczy się czytelnikom, że bardzo często dostosowuje topografię miasta do własnych celów, nie zawsze właściwie i dokładnie). To rzadkość w dobie poprawności politycznej. Tu nie zawsze policjant jest postacią kryształową, nie każda sytuacja jest jednoznaczna, z jedynie słusznym wyjściem. Niekiedy podąża się za emocjami. Książki, mimo ponurych morderstw, uprowadzeń itp. sytuacji, skrzą się dowcipem. Są po prostu dobre.

Oczywiście, najlepszą / najbardziej znaną powieścią, jest Rzeka tajemnic sfilmowana w 2003 roku przez samego Clinta Eastwooda. Film zdobył Oscary za rolę pierwszoplanową - Sean Penn (yes!), oraz rolę drugoplanową - Tim Robbins (oh, yes!). Film genialny, wywołujący gęsią skórkę, wzburzenie, łzy, gorące dyskusje... Bardzo żałuję, że nie dostał wtedy Oscara (przegrał z Władcą pierścieni), ale z drugiej strony wierzę, że kto chciał, film zobaczył i docenił.

fotka moja, z zeszłego roku, cyknięta w arboretum w Kórniku pod Poznaniem

(Pentax MZ-10 + Exacta 35-80 mm wersja makro, skan z fuji superia)

Brak komentarzy: