niedziela, 23 marca 2008

31. Wciąż świątecznie...

Tak przy okazji tego wiosennego święta (zawsze tak myślę: wiosenne - nie religijne!) chętnie wspominam wizyty u rodziny mojej mamy na wsi podpoznańskiej. Wspominam z rozrzewnieniem starsze pokolenie - ale i nie tylko, bo i małe dziewczynki, i chłopaków :-) - w regionalnych strojach ludowych, pieśni i tańce z wiankami na głowach, przypominam sobie występy zespołów tanecznych, emitowane przez TV: Mazowsze, Śląsk i in., piosenki Ireny Santor, koronczarki, pisanki w wiklinowym koszyku ozdobionym kolorowymi wstążkami, przebogate hafty na lnianej serwecie, rozłożonej na świątecznym stole, żółte kurczaczki grzane przez ciocię w kartonie postawionym koło pieca, pierwsze pączki na drzewach w sadzie, ranną rosę klejącą się do zmarzłych stópek... To wszystko było takie wzniosłe, właśnie świąteczne. A teraz... :-/

fotka ze strony Muzeum Wsi Radomskiej

Brak komentarzy: