czwartek, 24 kwietnia 2008

49. Moleskine

Moleskine - kultowe, niewielkie notesiki z gumką zawojowały świat, nie tylko artystów. Pewnie jest to swego rodzaju snobizm, nie ma się co czarować :-) , ale to działa na wyobraźnię! Hemingway, Picasso, Matisse... Często, pewnie nieświadomie, widzieliśmy je w filmach - Amelia, Skarb narodów, Kod Leonarda da Vinci, w serialu Numb3rs i inne... Najwięksi i najwspanialsi tego świata już od ponad 200 lat nosili i noszą małe czarne książeczki w kieszeni, bądź w torbie przewieszonej przez ramię, notują, rysują, tworzą kolaże...
Ty też możesz go mieć ;-) W Polsce dystrybucją oryginalnych Moleskine’ów zajmuje się księgarnia Czuły Barbarzyńca w Warszawie. No cóż... przyznaję, dałam się skusić. Kupiłam wersję z nieco grubszymi karteczkami, do rysunków, i ten najpopularniejszy mały niby-zwyczajny notesik. Są też wersje large - dla tych, których pusta „przestrzeń” kartki nie ogranicza ani nie odstrasza, oraz w kratkę, w linię, z alfabetem, mini-teczuszka na karteczki z notatkami, duży blok w formacie albumowym (poziomy format) do malunków akwarelą, kalendarze itd.
A przypomniałam sobie o Moleskine, gdy na etsy trafiłam na osóbkę - shoofly - która zdobi okładki notesików w oryginalny sposób. Warto zajrzeć i nacieszyć oczęta :-)

na fotce notesik w stylu Moleskine'a, oryginalnie zdobiony przez shoofly (fotka z etsy.com)

Brak komentarzy: