wtorek, 29 kwietnia 2008

52. Werandy, ganki, tarasy


Definicja słownikowa: weranda (fr. véranda) - przybudówka przy domu, kryta dachem, bez ścian lub ze ścianami oszklonymi. Kojarzy się (choć nie jednoznacznie) z gankiem (przybudówka z zewnętrznymi schodami przed wejściem do budynku; nakryta daszkiem podpartym słupkami, otwarta lub zamknięta ścianami z oknami) oraz tarasem (rodzaj dużego balkonu, umieszczonego na parterze, na piętrze lub na płaskim dachu) lub tzw. „ogrodem zimowym” (salony zieleni, przeszklone werandy i oranżerie).
Pisałam już jak bardzo lubię pismo „Weranda”. Często to słowo - weranda - jest dla mnie punktem wyjściowym do przeszukiwania Internetu. Trafiłam na allegro (znów! ;-) to już uzależnienie) na album z 1997 roku, wydany przez amerykańskiego wydawcę o włosko brzmiącej nazwie Rizzoli International Publishing z Nowego Jorku pt. Pleasures of the Porch: Ideas for Gracious Outdoor Living autorstwa Darii Price Bowman i Maureen LaMarca. Format większy 26x26 cm, w kwadracie, w twardej oprawie z obwolutą, na kredowym papierze. Zawartość: liczne fotografie, krótkie opisy, trochę historii, nieco informacji praktycznych. Typograficznie: oszczędnie, lekko, delikatnie - sama przyjemność dla czytelnika. Skuszona tematem i niewygórowaną ceną kupiłam książkę w zeszłym tygodniu, a już wczoraj do mnie dotarła - zapakowana jak prezent! To naprawdę rzadkość, by ktoś dbał również o efekt wizualny! Dlatego czułam się jak obdarowana, a nie jak klientka ;-) Dziękuję! Po rozpakowaniu od razu zasiadłam wygodnie w fotelu i strona po stronie delektowałam się pięknymi zdjęciami oraz krótkimi acz treściwymi notkami. Szkoda wielka, że w Polsce jest to jeszcze rzadkość - chyba nie jakiś szczególny luksus / skomplikowana architektonicznie / trudność budowlana dla budującego dom, ale weranda wciąż jest postrzegana jako niepotrzebna, nie dająca się zagospodarować według polskich oczekiwań przestrzeń. Może chodzi o klimat? Może o to, że w polskiej tradycji liczy się ziemia - ogród, otwarta przestrzeń, mała altanka z dala od głównego domu... W każdym razie weranda z prawdziwego zdarzenia to miejsce, gdzie można zjeść śniadanie na świeżym powietrzu, bez względu na pogodę, gdzie można pobujać się w fotelu, zdrzemnąć, poczytać książkę lub gazetkę, albo zwyczajnie odpocząć, ciesząc się bliskością natury, a jeśli mamy to szczęście - podziwiać widoki.

Fotki:
- okładka albumu
- otwarta weranda kurortu Tjampuhan na Bali

Brak komentarzy: