czwartek, 1 maja 2008

55. Arboretum w Kórniku




Choć pogoda dziś niezbyt sprzyjała (kropiło), wizyta w kwitnącym magnoliami arboretum w Kórniku pod Poznaniem - 40 hektarów powierzchni, ponad 3000 gatunków drzew i krzewów, wiele egzotycznych - to dla mnie jak zawsze wielka przyjemność :-) W dniach 1-3 maja jak co roku organizowane są dni pt. „Kwitnienie magnolii”. Bardzo ciekawa impreza z przewodnikami opowiadającymi o historii zamku i arboretum, o Instytucie Dendrologii Polskiej Akademii Nauk, o założycielach ogrodów, i przede wszystkim o samych roślinach z magnoliami na czele. Oczywiście można zajrzeć do samego zamku, przywitać się :-) z uroczą Białą Damą (duch Teofilii z Działyńskich), podziwiać piękne wnętrza i zbiory (sala mauretańska jest niezwykła!). Na zamku znajduje się też wspaniała biblioteka (założona w 1828 roku przez Tytusa Działyńskiego), specjalizująca się w zbieraniu dzieł dotyczących biologii i leśnictwa - jedyna taka w Polsce.
Uwielbiam arboretum, bywam tu kilka, kilkanaście razy w roku, i latem, i zimą. Z aparatem i z książką lub gazetką, na spacerek, po świeże powietrze i po wrażenia - ten zbiór unikatowych obcych roślin bowiem jest imponujący! Dla miłośnika przyrody - wizyta obowiązkowa ;-) Arboretum jest największe i najstarsze w Polsce (początki sięgają pierwszej połowy XIX wieku, a jej założycielem był Tytus Działyński i jego syn Jan) oraz należy do największych i najstarszych w Europie Środkowej. I to wszystko zaledwie 20 kilometrów od Poznania, około 30 minut autobusem! I jak tu nie korzystać :-)

Fotki (z zeszłego roku) robione aparatem Pentax MZ-10 + Pentax-SMC 50 mm f 1,7 oraz na zmianę (fotka rozsłonecznionej magnolii) - Exakta 28-70 mm o stałym światełku f 4 wersja macro (niestety już nie mam tego obiektywu - ale nie specjalnie żałuję, bo to taki sobie obiektyw z podwójnym pierścieniem, utrudniającym jak dla mnie pracę, nie mówiąc już o szybkości takiego ustawiania).

Brak komentarzy: