piątek, 2 maja 2008

56. Ogród Botaniczny


Ogród Botaniczny w Poznaniu to jedno z najpiękniejszych miejsc mojego miasta :-) Otwiera swoje piękne kute bramy 1 maja, by zamknąć je pod koniec października - zimą roślinki odpoczywają od ludzkiego gwaru ;-) W pierwszych dniach maja odbywa się doroczny kiermasz roślin dla miłośników „ogródkowania”, ale to mnie nie odstraszyło... A powinno! Rety! Dzikie tłumy, rozwrzeszczane, rozdokazywane, umazane lodami dzieciaki z balonikami rozdeptujące szlachetne rośliny, mamuśki z wózkami, lepiące się do siebie parki zrywające cenne okazy roślin (moje biedne serce! zaraz dostanę zawału! :-/ ), rowerzyści (do choinki! a nie wolno na teren ogrodu wjeżdżać, a już tym bardziej jeździć i stanowić zagrożenie dla spacerowiczów!!!)... Zgroza! Ale nic... dzielnie przebijałam się przez te tłumy w poszukiwaniu wolnej ławeczki. Jest! Dopadłam, usiadłam, wyjęłam książkę z torby i... hmmm... nie da się czytać - z jednej strony, na ławeczce obok mamusia gulgocząca coś do swojego dzieciaczka w wózku, z drugiej strony przygłuche starsze babulinki krzyczące coś do siebie i to tak donośnie, że zagłuszały koncert żab w sztucznym zbiorniku tuż przed nami :-/ Eh, życie... Czas do domu...
I żeby nie było, żem marudna baba ;-) - sama sobie byłam winna! Wolne dni w mieście = tłumy w parkowych alejkach.

fotki zrobione Pentaxem MZ-10 z podpiętym Tamronem 70-300 mm f4-5,6 wersja macro; skany z fuji superia 200

Brak komentarzy: