sobota, 5 lipca 2008

81. Gołuchów





W ramach odstresowania po bardzo intensywnym tygodniu w pracy wybrałam się dziś do Gołuchowa. To mała miejscowość na trasie z Poznania do Kalisza, kawałek za Jarocinem, tuż za Pleszewem; dwie godziny jazdy autobusem PKS. Główną atrakcją Gołuchowa jest oczywiście słynny, przepiękny Zamek Czartoryskich, wzniesiony na miejscu dawnego dworu obronnego około 1560 roku. Jego fasada zewnętrzna nawiązuje do architektury zamków nad Loarą, a swój kształt zawdzięcza Janowi Działyńskiemu i Izabeli z Czartoryskich. Izabela urządziła tu prywatne muzeum z cenną kolekcją waz greckich, licznymi wyrobami rzemiosła, malarstwa i tkanin, które również dziś można oglądać. Wspaniałą atrakcją są też tereny okalające zamek - park-arboretum (na jego terenie jest kilka budynków - to oddziały muzem przyrody), jezioro, łąki, pokazowa zagroda dla zwierząt (żubry, daniele, dziki i koniki polskie)... Dopisała pogoda - słoneczko grzało, wiaterek osuszał czoło... leniwy spokój sobotniego popołudnia, ptaki śpiewają... I tylko szkoda, że musiałam się przebudzić i czym prędzej pędzić na autobus powrotny do rzeczywistości :-/

Wszystkie zdjęcia robione cyfrowo - Olympus e-510 z kitem

Brak komentarzy: