sobota, 13 września 2008

109. Ziiiiimno!

PEANUTS © 2008, United Feature Syndicate, Inc.

Ależ dziś zimno... Grafitowe chmurzyska na niebie zapowiadają deszcz, wiatr trzaska oknami, przez co najchętniej bym nosa nie wyściubiła znad kołdry :-/ A na biurku dwie książki czekają na redakcję... Eh!
Dobrze, że chociaż Charlie Brown ma ciekawe spostrzeżenia ;-) Jesień idzie, pomarańczowe i żółte dynie czas kupić, i wrzos koniecznie!, potem ciepłe ciuszki wygrzebać z dna szafy i... do lasu, kochani, poobserwować zmianę listkowych kolorków :-)

2 komentarze:

festoon pisze...

prawda,zimno,brr:)
a jak zapachy w wosku?Mnie z dwóch,które kupiłam niezbyt podoba się 'clean cotton',ale 'water garden' tak.
Czytam Kim Edwards,ale zapragnęłam kolejnego Rotha,po tym jak obejrzałam "Elegię".Nota bene,już po recenzjach schemat wątku wydał mi się znajomy.W "Piętnie" było całkiem podobnie-starszy mężczyzna,wykładowca akademicki i młoda kobieta.A tu proszę,oba filmy na podstawie Rotha.
pozdrawiam:))

Zacisze wyśnione... pisze...

"Clean Cotton" też szybko wylałam :-/ Ale spodobał mi się "Mango Blossom" i "Honeydew Melon", może dlatego, że to słodsze i bardziej rozpoznawalne zapachy. Ten drugi właśnie ratuje mnie przed zaśnięciem nad książką (Słonimski - choć uwielbiam jego humor ponad miarę, to jednak kilka nieprzespanych nocy, daje o sobie znać)... Daaaawno nie byłam w kinie, aż wstyd się przyznać :-(