poniedziałek, 22 września 2008

114. Lekturkowo...

Według kalendarza jutro zacznie się jesień! Hurra! Te zmieniające się kolorki drzew, liście spadające z drzew, ciepłe promyki słońca, zapach wilgotnego lasu, wełniane szale i sweterki, dynie i świeczki, pamperki z kasztanów i zapałek ;-) wrzos... Niestety wcześnie rano, gdy mnie z ciepłych objęć snu wyrwał świdrujący dzwonek budzika, za oknem zastałam niezbyt zachęcającą jej zapowiedź - mżawka, wilgoć, przejmujący chłód… Najchętniej zostałabym w ciepłym domku, pod pierzyną, albo w fotelu, owinięta kocem, zatopiłabym się w ciekawą książkę… Słupki lektur starych i nowych - których nie miałam okazji jeszcze czytać, a jestem bardzo ich ciekawa - od tygodni w szybkim tempie rosnące na podłodze, tuż przy wypełnionych po brzegi regałach, niebezpiecznie się już chwieją, a czasu wciąż brak :-/ Aż nie chce mi się wierzyć, że kiedyś, za moich księgarnianych czasów, „połykałam” 3-5 książek tygodniowo plus przeglądanie codziennych nowości z literatury. Jak ja to robiłam? Jakim cudem miałam wtedy tyle wolnego czasu? Eh! Starzeję się ;-D

W kolejce m.in. czekają:
-- Orhan Pamuk Stambuł. Wspomnienia i miasto z Wydawnictwa Literackiego
-- Paul Auster Człowiek z ciemności z Rebisu (lubię tego autora, obserwuję jego poczynania literackie od początku, gdy tylko się ukazała na polskim rynku jego Trylogia nowojorska; dla mnie fenomenalna)
-- Karin Fossum Nie oglądaj się ze Znaku (lekko, do tramwaju)
-- Hugh Laurie Sprzedawca broni z W.A.B. (z ciekawości :-) lekko mam nadzieję, do tramwaju)
-- Wiesław Myśliwski Traktat o łuskaniu fasoli ze Znaku (musiałam do tej lektury dojrzeć - medialny szum wokół książki i autora ucichł, teraz czas na spokojną radość delektowania się z każdego słowa, poza tym specjalnie czekałam na jesienne wieczory :-) Tak sobie wyobrażam, że jest to taka właśnie jesienna lektura…)
…i około 30 innych tytułów :-/ „Ja wysiadam…” jak śpiewała Anna Maria Jopek. Swoją drogą: jej głos też uwielbiam właśnie jesienią ;-) A nowa płyta już 17 października!

Ta śliczna tapetka z dzisiejszego postu pochodzi ze strony Vista Back. To jedna z przyjemności Internetu - cudowne zdjęcia, prosto na pulpit, które można ściągnąć darmowo :-)

7 komentarzy:

Zosik pisze...

Właśnie skończyłam polecane przez Ciebie "Ukryte wady" i jestem zachwycona. Świetna książka, która tym bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, żeby tej jesieni skupić swą uwagę na tej literaturze.
3-5 książek tygodniowo - moja maksimum to 3 ;) A plany lekturowe znakomite ;) Najbardziej intryguje mnie nowy Auster. "Noc wyroczni" rzuciła mnie na kolana.

festoon pisze...

"Trylogię nowojorską"kocham:,ale już np"The book of illusions"(przepraszam,ale nie wiem,jak ten tytuł przetłumaczono na polski,a z tym różnie bywa),wydało mi się takim raczej czytadłem...
A czy miałaś okazję przeczytać coś autorstwa Siri Hustved-żony Paula Austera?Podobno to bardzo dobra powieściopisarka.Kilka razy miałam jakąś jej książkę w ręce,ale się w końcu nie skusiłam,może kiedyś.

Ewa pisze...

Dziękuję bardzo za wizytę i komentarz. Oh, ja również będę zaglądać do Ciebie częściej. Potrzebuję rekomendacji odnośnie lektury :) miło czyta sie Twój blog.
Może wymienimy sie linkami?
Pozdrawiam,
Ewa

Malgosia pisze...

Plecam Brooklyn Follies Austera, nie znam polskiego tytulu, pzrednai lektura.

Zacisze wyśnione... pisze...

"Szaleństwa Brooklinu" (DW Rebis) mam, czekają w kolejce na wolny czas do czytania :-), a "Księgę złudzeń" (Wyd. Noir Sur Blanc) już czytałam. To "nierówny" autor - niektóre jego książki są właśnie takimi prostymi czytadłami, czy wręcz kryminałami po prostu, ale inne - jak dla mnie - tchną prawdziwą magią. Musiałabym sobie tego autora odświeżyć... pamięć jest ulotna niestety :-/
Lubię "Timbuktu" i "Mr Verigo", i jeszcze "Księżycowy pałac" :-)

ivon777 pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
ivon777 pisze...

Witaj ! ja też lubię Annę Marię Jopek- zwłaszcza jesienią.I czekam na nową płytę. Choć Artystka czaruje głosem o każdej porze roku - teraz szczególnie lubię Jej słuchać.
Gdy kupowaliśmy nasz dom - zbiegło się to z edycją spotu rekalmowego w tv - kredytu hipot. Banku Millenium - śpiewany przez Nią kawałek "To jest moje niebo- blisko ponad Ziemią... tuż tuż ... To jest moje niebo - nie chcę mieć innego..."
teraz ta piosenka kojarzy mi się z moim domem . I często sobie sama to śpiewam (-;

A wiosną - bezwiednie szukam płyty z ut. " Joszko Broda ". Lawina pozytywnej energii .

"Dobry bóg daje talent,
A reszty każdy szuka sam! "

Serdecznie Cię pozdrawiam!