wtorek, 23 grudnia 2008

164. Gdzie ten śnieg się pytam?

fotka © Nazero z portalu Resim Hayattir

Święta tuż-tuż i tylko śniegu brak :-/ Szkoda, bo byłoby jak w bajce albo w zimowej piosence… Z drugiej strony, nie ma co narzekać - wolne dni, odpoczynek, smakowitości na talerzu [uszka z grzybami! Cały rok czekałam na ten smak i zapach, bo tylko w święta tak smakują…], pyszna kawka i książka pod ręką [chyba przeczytam Pamuka i jego Nowe życie - od dawna czeka na swoją kolej], muzyczka leniwie płynąca z głośników [Ram Café 3 Lounge & Chillout] itd. Nie chcę jeszcze robić podsumowania mijającego roku, bo to zawsze dość bolesne jest [na kartce na ogół więcej jednak minusów niż plusów…], no a potem postanowienia noworoczne :-/ Eh! A może w tym roku tego nie zrobię? Taka mała odskocznia od rutyny… Oby mnie tylko jakaś „melancholia” nie chwyciła… Lepiej niech się dzieje, co chce ;-D

3 komentarze:

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Śnieg jest na Mazurach. Baaardzo dużo;)

Królewna pisze...

Ciiii, może jeszcze jutro spadnie :)

pasiakowa pisze...

Ja tak właśnie liczę na to, że jutro popruszy ;)
Postanowień od jakiegoś czasu nie robię. No, czasem jakieś jedno ;) Mniej stresów pod koniec roku ;)