czwartek, 1 stycznia 2009

174. Bogusław Kaczyński

2007 © Ireneusz Sobieszczuk - fotografia z Europejskiego Festiwalu im. Jana Kiepury; Bogusław Kaczyński na zdjęciu z Grażyną Brodzińską

Jednym z najwspanialszych pasjonatów na tej Ziemi jest p. Bogusław Kaczyński. Niech sobie mówią, co chcą, ale to wielki sercem człowiek. Prawdziwa ikona! Jak co roku czekam na noworoczny koncert z Wiednia z jego właśnie komentarzem [walce braci Strauss]. Erudycja, elegancja, znawstwo, pasja, piękno języka polskiego, jakiego używa oczarowują mnie od małego dziecka, od kiedy pierwszy raz zobaczyłam i usłyszałam p. Bogusława.
W żadnym wypadku nie jestem znawczynią muzyki klasycznej, opery czy operetki, zupełnie nie, ale dzięki niemu właśnie chętnie odwiedzam Poznańską Filharmonię, obserwuję relację z Łańcuta czy z Krynicy Zdroju, wypatruję w TV firmowanych jego nazwiskiem przedstawień, relacji czy wielkich wydarzeń ze świata muzyki. Złota dwunastka baletów wybrana przez p. Bogusława to pozycja obowiązkowa! :-) „Gazeta wyborcza” w dodatku „Na święta” opublikowała obszerny wywiad z p. Bogusławem pt. „Ja, Maria Callas” [wywiad przeprowadził Dariusz Zaborek]. Ze łzami w oczach można go czytać, bo mnie to wciąż zadziwia, że tacy ludzie istnieją. Kto dziś, jako nastolatek, pojechałby z 10 dolarami w kieszeni, by obejrzeć wykonanie opery w Mediolanie, spałby na ławce i żywił się zaledwie pół bagietką? Kto ubiera się codziennie w garnitur, i to nie z przymusu, a z poczucia elegancji? I popatrzcie, ile siły on musi mieć w sobie: szykany ze strony władz siermiężnego, szaro-burego PRL-u, do którego p. Bogusław wręcz nie pasował, jego „iskrzenie” na scenie, które wzbudzało i chyba do dziś w wielu wzbudza zawiść, później udar, śmierć ukochanej siostry niemal w tym samym czasie... Ja jestem pod wrażeniem.
Wszystkiego najlepszego, p. Bogusławie!

6 komentarzy:

festoon pisze...

A wiesz,że ja też oglądam Jego programy.Pamiętam,ze kiedyś nadawano w TVP program o śpiewaczce Ewie Bandrowskiej-Turskiej.Program był tak interesujący,że obejrzałam cały,choć także nie jestem znawczynią opery czy muzyki poważnej.

festoon pisze...

A-i jeszcze widziałam go kiedyś w Poznaniu,stał pod filharmonią i mówił do kogoś przez telefon komórkowy o Blehaczu.Oczywiście w garniturze,elegancki z teczką.Zaskoczyło mnie jaki jest wysoki;)

kilargis pisze...

Też uwielbiam pana Bogusława. Jest jedynym znanym mi mężczyzną, do którego pasuje określenie dżentelmen.
Ma tyle klasy, uroku osobistego, nienaganne maniery, posługuje się piękną polszczyzną... Obejrzałam wszystkie jego programy, mimo że nie jestem pasjonatką opery. Żałuję, że nigdy nie było mi dane go poznać.

globalistka pisze...

Przeczytałam artykuł z zainteresowaniem. Zawsze byłam pod wrażeniem jego profesjonalizmu i elegancji. Niestety w Polsce tego się nie docenia i o tym Bogusław Kaczyński opowiada. Pełen życia i werwy, nie poddaje się chorobie. Zawdzięcza to oczywiście sobie, bo zdany na naszą służbę zdrowia leżałby jak roślina. Pozdrawiam :)

Ita pisze...

Podpisuję się pod Twoim postem ,prawą i lewą ręką !!! Zawsze kiedy słucham pana Kaczyńskiego jestem pod ogromnym wrażeniem Jego klasy, wiedzy i erudycji .
Pozdrawiam.

olla pisze...

Tak, tak, to wspaniały człowiek. Od dzieciństwa jestem pod jego urokiem. Jego entuzjazm do muzyki klasycznej, operowej, jest cudownie zaraźliwy :)