niedziela, 3 maja 2009

226. Pieczątki

Jak wykorzystać samodzielnie wycięte pieczątki? Oto przykład :-)
Copyright © Geninne’s Art Blog


Mam fioła na punkcie stempelków ;-D To „strasznie fajna” sprawa [lubię takie połączenie przeciwstawnych znaczeniowo słów – choć moja polonistka zawału serca ;-) dostawała] – tzn. takie ozdabianie np. listów i kartek do przyjaciół. Oryginalnie wygląda, a poza tym robi się tak jakoś „ciepło”, gdy dostanie się, czy też samemu wyśle, taką samodzielnie wykonaną kopertkę :-)
O Geninne z Meksyku chyba już pisałam, a na 100% wspominałam. Bardzo lubię jej prace – kolorowe akwarelowe ptaki i inne zwierzątka wraz z roślinkami. Szczególnie podobał mi się cykl ptaków na kartach pocztowych z recyklingu – fantastyczny pomysł i wykonanie [do kupienia na etsy]. Kilka dni temu Geninne pokazała, jak samodzielnie zrobić pieczątkę. Nakręciła około 10-minutowy filmik, ukazujący jej sprawne paluszki wycinające piórko w… Mastercarve Artist Carving Block ;-D Od razu pragnę uprzedzić – nie do kupienia w Polsce :-/ Już szukałam, próbowałam, namawiałam przedstawiciela Staedtlera, ale nic z tego. Nam pozostają gumki „myszki” lub coś podobnego [znacznie, niestety, mniejszych gabarytów], ale „jeśli się nie ma tego, co się lubi, to się lubi to, co się ma” ;-D Powodzenia!

9 komentarzy:

rachel pisze...

piecząteczki genialne...ja narazie robię z pianki, więc są wycinane...ale te na gumeczkach niczego sobie...chyba ciekawsze wzorki można osiągnąć....:) super sprawa!!:)

Iwjardim pisze...

Już jakiś czas temu cztałam u Ciebie o Geninne i bardzo mi się spodobały rzeczy które tworzy . Czyli do gumek ! :-)

Lilithin pisze...

Świetne te pieczątki!

joanna pisze...

Podziwiam ją za indywidualność i pracowitość :))

Piękne zdjęcia w poprzednich postach :))

Pozdrawiam lciepło :)

Rybiooka pisze...

Genialne są te pieczątki...
Ja nie potrafię... może za czas jakiś.
Ciekawe czy w Czechach jest dostępny ten materiał z których robi pieczątki?
Pozdrawiamy majowo :)

Królewna pisze...

Tak, pieczątki fajna rzecz :)
Olasmith (http://olasmith.blogspot.com) wymiata w dziedzinie "rzeźbienia w gumkach" - myślę, że w razie czego może służyć radą ;)

Raincloud pisze...

Z Twoim postem mogę się tylko zgodzić w całej rozciągłości :) Też lubię Geninne; wspominałam o niej kiedyś na moim blogu. Podobnie jak Ty żałuję, że nie ma u nas Mastercarve Artist Carving i do tej pory wycinałam stempelki w gumkach do mazania.

hundredacrewood pisze...

Blog Geninne znam i z zainteresowaniem ogladalam filmik, mam nadzieje ze bedzie mi latwiej w robieniu pieczatek jak tylko uda mi sie kupic ten blok. Wczesniej pytalam w sklepiej hobby craft, ale albo zle sie wyrazilam albo nie mieli, teraz juz wiem, jakiej marki szukac :)

Ania pisze...

Też podziwiam pieczątki Genine's.

I strrrrrasznie lubię połączenie słów "strasznie fajne", jakkolwiek strasznie by to nie brzmiało :P

Pozdrawiam!