piątek, 22 maja 2009

231. Ogród Dendrologiczny

Białe ;-) zdjęcia © z majowej wyprawy do ogrodu zrobiła moja serdeczna przyjaciółka E. [aparatem Konica Minolta Z5], której baaardzo dziękuję i mam nadzieję, że się nie pogniewa, że je tu wrzucam :-)

Od lat wybierałam się i wybierałam, ale... jakoś mi się to nie udawało :-/ W środę jednak moja droga E. wyciągnęła mnie [za co jej ogromnie dziękuję, bo moje stany depresyjno-lękowe ostatnio się wzmogły :-/ i bardzo potrzebowałam takiego odświeżającego spojrzenia na świat] na cudowny spacer do Ogrodu Dendrologicznego :-) Ten „park” przy Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu zajmuje nieco ponad 4 hektary w dzielnicy Sołacz, wejście od ulicy Dąbrowskiego, i służy między innymi jako pomoc w kształceniu studentów. Organizuje również spotkania z przyrodą dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. Przede wszystkim jednak – jest to jedno z najwspanialszych zielonych miejsc w mieście, gdzie można odpocząć na łonie przyrody :-) I tylko szkoda, że nie zabrałam aparatu fotograficznego, bo pogoda była przepiękna, roślinki się wdzięczyły [rododendrony! paprocie! sosny! miłorzęby! kosaćce! itd. itp], a ptaki głośno świergoliły... Ze spacerku przyniosłam do domku trochę całkiem dużych szyszek sosnowych, które zdobią teraz parapet :-)

3 komentarze:

Królewna pisze...

Ehh, współczuje... Myślę, że bardzo dobrze wiem, o czym mówisz. Ale bardzo dobrze, że jest ktoś, kto Cię wyciąga i do Ogrodu i go góry :)

iwjardim pisze...

Właśnie od tego są przyjaciele :-)
A miejsce zapewne przecudne

Monika pisze...

Byłam ostatnio w Poznaniu, ale miałam tylko czas na wizytę na rynku i z ledwością pomieściłam Waszego rogala!!! Mam nadzieję, że następnym razem odwiedzę ogród botaniczny.
Pozdrawiam