niedziela, 21 czerwca 2009

242. Lilie wodne



Zdjęcia © moje :-) Olympus E-510 + długi kit.

Wybrałam się wczoraj – po raz pierwszy w tym roku – do ogrodu botanicznego. Była piękna pogoda, słońce wręcz prażyło [choć dziś dla odmiany przez Poznań przeszła prawdziwa ulewa - „ściana wody”, jak to się mówi. Ale jak szybko przyszła, tak szybko odeszła :-) i teraz za oknem można obserwować śliczne kolory powoli zachodzącego słońca]. Spędziłam w ogrodzie aż trzy godziny, i nawet nie wiem, kiedy minęły, tak dobrze się czułam :-) Zdjęć przywiozłam ponad 200 [błogosławieństwo cyfry ;-) Jeszcze rok temu przecież odliczałabym klisze tradycyjne i zastanawiała się nad każdym kadrem...]. Pokazuję dwie fotki - przepiękne różowe lilie wodne ze stawu w części „japońskiej” ogrodu. Staw jest zarybiony małymi, czerwonymi w większości rybkami [to chyba miniaturowe koi, ale nie mam pewności, nie znam się]. Tu też swój dom ma rodzina żółwi wodnych [naliczyłam sześć dorosłych i zauważyłam jednego małego, jeszcze z zieloną skorupką ;-) choć może być ich więcej, trudno zauważyć]. Dookoła bujna roślinność, a wśród nich „ławeczki” z pni drzew. To też jedno z ulubionych miejsc młodych par, które tu właśnie robią sobie pamiątkowe zdjęcia :-)

2 komentarze:

Królewna pisze...

Piękne lilie i piękne zdjęcia!
Co do deszczu... Dla kogo chwilę, dla tego chwilę ;) Lało prawie godzinę i to akurat wtedy, gdy w Parku Wilsona było "Wielbienie", na kórym twardo trwałam. Koleżanka z chóru wzięła mnie potem na osłoniętą scenę, dzięki czemu mój sceniczny debiut wokalny mam już za sobą ;).

Margo pisze...

piękne lilie, jestem oczarowana