niedziela, 28 czerwca 2009

246. Henry Steiner



© Zdjęcia pochodzą z magazynu „Log Home”

Log Home” to amerykańskie kolorowe pismo [bodajże miesięcznik] zajmujące się projektami, budową oraz późniejszym wynajmowaniem [ogłoszenia] domów z drewna, bali itp. stawianych poza aglomeracjami miejskimi. Podczytuję je sobie przede wszystkim w necie [nie można kupować wszystkiego, prawda? ;-) ], jednak od czasu do czasu daję się skusić, gdy numer jest wyjątkowo ciekawy. Tym razem trafiłam na artykuł o historycznym już projekcie, zrealizowanym pod Portland w miejscowości Rhododendron [super nazwa :-D ] w hrabstwie Clackamas, tuż obok wspaniałej połaci lasów o nazwie Mt Hood w Oregonie. Nie będę tłumaczyła całego artykułu [można go sobie poczytać w necie], konkluzja jest taka, że weekendowe leśne domki z początku XX wieku [łącznie 30], zaprojektowane i w większości zbudowane przez niemieckiego rzemieślnika Henry’ego Steinera [z pomocą jego 13 latorośli – family business :-) ], stoją do dziś i mają się doskonale! Obudziło się we mnie [a raczej - wzmogło] przepiękne marzenie o ciszy i spokoju, z dala od wielkomiejskiego gwaru, rozgardiaszu, dzikiego pędu za sukcesem [chyba się mówi „wyścig szczurów”?], w lesie, z ogrodem itd. Eh!

3 komentarze:

literatour2 pisze...

Piękne te domki, chciałoby się w nich zaszyć na długi czas, heh. A marzenie o ciszy i spokoju podzielam.

violka pisze...

napisałaś o drewnianych domkach w taki sposób że i ja o tym marzę by móc tak sobie pomieszkać, choć ja tam za żadnym sukcesem nie gonię :))

hundredacrewood pisze...

W mej ulubionej Skandynawii takich domkow nad jeziorem jest sporo a ludzi za to niewiele :)