poniedziałek, 27 lipca 2009

255. Leniwie...




Fotki © moje :-) Jak zawsze - Olympus E-510, tym razem z krótkim kitem.

Letnie słoneczne popołudnie na działce u dobrej koleżanki jeszcze z czasów księgarnianych :-) Droga Em. upiekła kruche ciasteczka z owocami [w czym jest absolutną mistrzynią!], przygotowała pyszną kawkę do termosu, otworzyła nawet wspaniale schłodzoną butelkę białego słodkiego wina musującego, które przywiozła z podróży do Włoch. Dawno się tak dobrze nie czułam i nie bawiłam... w ogóle dawno nie spędziłam leniwego niedzielnego popołudnia poza domem, bez pracy, ołówków, komputera... bez książki ;-) a tylko i wyłącznie na ploteczkach, radosnych oględzinach zarośniętego ogródka, mizianiem miejscowego kociaka, który jak tylko nas usłyszał, zaraz przybiegł się łasić do nóg... [Em. nosi zawsze w kieszeni przynajmniej jedną paczuszkę jedzenia dla kota, bo jak twierdzi „nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy spotkasz takiego czarusia” ;-D ] Na koniec nazbierałyśmy opadłe słodkie śliweczki [bez robaczków!], pierwsze jabłuszka na szarlotkę i zerwałyśmy nieco pięknych kwiatków do wazonika w domu [dalie]... Eh! Życie potrafi być piękne, prawda? Trzeba się tylko na chwilkę zatrzymać :-)

9 komentarzy:

Rybiooka pisze...

Takie bycie bez sensu nadaje bar...
Ale zbyt częste staje się rutyną ;)

Kicia mizia słodka ;)

Anek73 pisze...

Cudna filiżanka do kawy, ale kot najwspanialszy :)

Zapraszam do mnie na konkurs - http://anek73.blox.pl :)

barbaratoja pisze...

Okazuje się, jak mało nam brakuje do szczęścia!!!

Rybiooka pisze...

Coś mi zjadło w komentarzu.
Miało być że takie bycie bez sensu nadaję koloryt życiu....

Kardamonowa pisze...

Bardzo wyciszający opis letniego spotkania ;)
Piękne dalie, cudny kot. Ujęła mnie bardzo koncepcja, bycia przygotowaną na spotkanie kociego czarusia - muszę się podciągnąć w tej kwestii, bo wyrywam się do głaskania, a smakołyków przy sobie nie mam ;)

ewarub pisze...

Uwaga ;-)) U mnie kot dokarmiany sporadycznie w końcu wylądował w domu, moim własnym domu ;-)) A okoliczności przyrody zawsze cudne!

Kardamonowa pisze...

Właśnie dostałam przesyłkę z nagrodą z konkursu nr 13 - cudny stempel kotek na kopercie ;) Bardzo dziękuję! I jestem zachwycona tym, jak pięknie pakujesz prezenty, jakie masz fantastyczne "firmowe" naklejki i w ogóle całą sympatyczną aurą.

AgnieszkaMD pisze...

Madziu książeczka już do mnie doszła - jak szybciutko - dziękuję raz jeszcze za zabawę i szczęśliwą rękę :)

Ania pisze...

ojej, naprawdę nosi jedzenie dla kotów w keiszeni? Boskie :)

Właśnie tak się przypatrywałam, czy to nie papierówka leży w trawie... Ja właśnie zebrała cały kosz z maminego ogrodu. Będę działać!