niedziela, 9 sierpnia 2009

259. Weekendowo





Fotki © moje – Olympus E-510 z długim kitem.

Wczorajszy skwarny sobotni ranek spędziłam - no gdzieżby indziej? - w Ogrodzie Botanicznym. Jednak tym razem, dość niespodziewanie dla mnie, na tropieniu zwierzątek - miejscowych rezydentów ;-) a nie roślinek. Trafiłam na gołębicę - chyba dopiero się budziła, bo dość łatwo ją „podeszłam” - a krótko potem, tuż nad żabim stawem, spotkałam kocurka, który oprowadził mnie leniwym krokiem po swojej części ogrodu. Było przesympatycznie!

A dziś zagłębiam się w lekturę książki, na której polskie wydanie czekałam z niecierpliwością od dawna. Pięć lat temu Ian Baker opisał swoją wyprawę do Pemako w Tybecie, do legendarnych „ukrytych” wodospadów na dnie Cangpo, zwanych Świętym Graalem podróżników z Zachodu i tybetańskich poszukiwaczy. To niezwykła podróż poprzedzona wieloletnimi badaniami, rozmowami z lamami i studiowaniem tajemniczych tekstów tantrycznych. Wspaniale ilustrowana i, muszę to przyznać, bardzo ładnie wydana przez Świat Książki pod tytułem Serce świata, w twardej oprawie ze zdjęciami [czarno-białe - no za dobrze to nie może być ;-) ]. Polecam gorąco wszystkim pasjonatom buddyzmu tybetańskiego i nie tylko, również tym, którzy kochają z pasją opisane podróżnicze wspomnienia z najbardziej egzotycznych rejonów naszej planety.

3 komentarze:

hundredacrewood pisze...

Ogrod Botaniczny w weekend widze ze stal sie mila tradycja, zawsze lubie tych kilka zdjec, naprawde.
Za polecenie dziekuje, chyba sie skusze.

Monika pisze...

Ja też lubię fotografować zwierzęta. Fajne fotki!
Pozdrawiam!

Małgorzata pisze...

Fotki z rosnąca dramaturgią. Ciekawe, co byłoby na piątym zdjęciu :) Pozdrawiam.