wtorek, 1 września 2009

265. Mika


Co przyniesie jesień w muzyce” - na artykuł o takim tytule trafiłam kilka dni temu, a że zawsze jestem ciekawa muzycznych nowinek, przeczytałam jednym tchem i od razu poszperałam trochę za nowościami w necie. W artykule jest o czekających nas jeszcze tego roku koncertach w Polsce [Daniel Lanois, Tori Amos, Aphex Twin, Beth Ditto, Marilyn Manson, Air... i pewnie wiele wiele innych super ciekawych gwiazd :-) ] i trochę o nowościach płytowych. To, że Muse wydaje nową płytę wiedziałam [właściwie, to nawet już ją przesłuchałam i niestety... będę potrzebowała nieco czasu, żeby ją polubić :-/ jakoś... nudno? przewidywalnie? podobnie do poprzedniej? no ale jeszcze posłuchamy i zobaczymy!], to że Robbie Williams stara się wrócić na scenę, też czytałam wcześniej. O nowych płytach Pearl Jam i Alice in Chains głośno od dawna, więc specjalnie się już tym nie ekscytuję, ale...

Mika wydaje nową płytę!!!

Baaardzo się cieszę :-D Jego [Mika to pseudonim sceniczny; właśc.: Michael Holbrook Penniman] debiutancka Life in Cartoon Motion z 2007 jest rewelacyjna. Zawsze, ile razy ją słucham, wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Polecam serdecznie wszystkim, którzy jeszcze nie zetknęli się z tym czarującym muzykiem z Libanu [tam się urodził, ale dorastał w Londynie i Paryżu]. Trudno jest go do kogoś konkretnie przyrównywać, ale najczęściej mówi się o nim, jak o nowym Freddie Mercurym [a to moim zdaniem ogromny komplement!] z nutką Bee Gees [to pewnie ze względu na umiejętność śpiewania bardzo wysokim głosem ;-D ] i Eltona Johna. Na pewno nie jest to wyłącznie muzyczka do poskakania, choć niewątpliwie do tego się nadaje, ale głos Mika intryguje. Słyszałam już singielek We are Golden i wygląda na to, że nowa płytka będzie tak samo energetyzująca jak pierwsza :-) Hurra! Polecam! ;-D

5 komentarzy:

Latarnik pisze...

Mika? Nie omieszkam poszukać :) Nowy Pearl Jam jakoś niespecjalnie mnie zachwyca. A osobiście czekam na koncert Archive - może uda się pojechać...

Lena pisze...

Na nowej plycie Miki zapowiada sie kilka fajnych, b.melodyjnych piosenek (mialam okazje posluchac na koncercie w czerwcu), wiec plyta bedzie w sam raz na jesienna pore:).
Pozdrowienia.

ZIELONA pisze...

Sama okładka płyty już jest zachęcająca :) Muszę poszukać coś więcej o tym artyście :)

Matylda_ab pisze...

Też mam tą płytę Miki. I czasem dla polepszenia nastroju słucham. Bardzo optymistyczna, energetyczna i taneczna. ;)

joanna pisze...

A ja przyznam się pierwszy raz go słuchałam (przed chwilą) i ... podoba mi się :)