piątek, 16 października 2009

283. Widoki



Foto © Jose Andujar
Foto © Marcus Grompe

Kiedy dziś rano, tak około godziny 6:00, ruszałam do pracy było jeszcze ciemno, naprawdę ciemno ;-) a samo wyjście na dwór wiązało się z natychmiastowym skostnieniem organizmu – tak jest zimno! Ale była też pewna atrakcja – absolutnie czyste granatowe niebo bez jednej chmurki pozwalało nacieszyć się widokiem srebrnego wąziutkiego sierpa księżyca i miliona radośnie migoczących punkcików – gwiazdek :-D Ach! Dla takich ranków warto żyć! Do pracy dojeżdżałam już koło godziny 8:00, kiedy pięknie, choć mgliście się rozjaśniło, a dość nisko na horyzoncie wznosiła się złocisto-pomarańczowa kula słońca. Taka ranna poświata rzucana na roślinność jest wręcz nie do opisania! Łąki i drzewa wyglądały przepięknie – wszystkie roślinki, trawki i paprotki oraz opadłe już liście z drzew pokryte były białym szronem. A ptaki świergotały głośno i radośnie niczym wiosną! Cudo! Wielka szkoda, że nie miałam ze sobą aparatu fotograficznego, ale niestety brakło mi dziś rąk :-/ W jednej ciężka torba, a w drugiej maszynopis kolejnej książki... Eh! Zmarzłam okrutnie, ale to właśnie lubię :-) Już nie mogę się doczekać pierwszych śniegów!

PS.1. konkurs czeka :-) Czas do północy!
PS.2. Anek73 i Sabinka - dziękuję za maile i cieszę się, że książka wreszcie odnalazła swoją zwyciężczynię :-D

4 komentarze:

kalioppe pisze...

dobrze jest znajdować plusy w każdej sytuacji :) ja dzisiaj rano po wyjściu z domu skupiałam się raczej na szczękaniu zębami i poprawianiu szalika ;)

Rybiooka pisze...

to drugie zdjęcie jest REWELACYJNE!!!

Alegria pisze...

Ten ranek i u mnie był wyjątkowy.Wyjątkowe było również to ,że rozmawiałam o nim z koleżanką z pracy, która zwykle nie wiele mówi.Okazało się ,że dostrzegamy te same chwile, obrazy.
Pięknych poranków w drodze do pracy i ciepłej herbaty już na miejscu :)

Królewna pisze...

Och, ja miałam dziś podobne refleksje mniej więcej ok. 9. To słońce i ta mgła... bajka... ja oczywiście też bez aparatu :|