niedziela, 29 listopada 2009

299. Chłopak, który...


© ???... No cóż... tym razem nie mam pojęcia, kto jest autorem fotki :-/ Ale zależało mi, żeby pokazać takie zdjęcie Mika, które od razu scharakteryzuje jego muzykę – i to chyba jest najlepsze! :-D

O nowej płycie Mika The Boy Who Knew Too Much już tu pisałam, że nadchodzi ;-D ale... oto już jest! Do kupienia za grosiki [skąd taka niska cena, swoją drogą?] w sklepach internetowych. Ja zanabyłam wersję Deluxe – 2 CD – i bardzo się nią cieszę! Nie zawiodłam się :-) Świetna, wesoła, radosna, bardzo przebojowa i melodyczna! Czego chcieć więcej, by się dobrze bawić? Polecam gorąco!

sobota, 28 listopada 2009

298. Losowanie nr 19 i nr 20



Już po losowaniu konkursowym! Jak zawsze dziękuję serdecznie za wszystkie wpisy. Niezmiennie i ogromnie cieszą mnie one :-D A oto lista osób, do których powędrują książki:

KONKURS NR 19
--> Iza Jankowska
--> Kasmatka
--> Latarnik

KONKURS NR 20
--> minimysz
--> Lilithin
--> Caitri
--> Pandora
--> ona_i_ja
--> ALFA

Wszystkim szczęśliwcom gratuluję! :-D
Poproszę o przesłanie na mój mail [jest u dołu strony] adresów pocztowych, które będą mi potrzebne do wysłania paczuszek. Oczywiście, jak zawsze solennie zapewniam, że tu na blogu jestem osobą prywatną, a Wasze adresy są bezpieczne – zaraz po wizycie na poczcie niszczę je i nikt nigdy na pewno ich nie wykorzysta [a przynajmniej nie z mojej strony ;-D].

Już za chwileczkę, już za momencik... grudzień! I... druga rocznica istnienia mojego bloga. A zatem będą niespodzianki, duuużo niespodzianek! ;-D Zapraszam!

piątek, 27 listopada 2009

297. Konkurs...


...ale nie u mnie, tym razem ;-)
Ilustracja powyżej to Księżyc czeskiego mistrza secesji Alfonsa Muchy. Nie będę oryginalna, jeśli przyznam się, że jestem jego wielką wielbicielką, a dokładniej – jego talentu! Wybrałam tę ilustrację na dziś, bo tchnie lekkim erotyzmem i dobrze Was nastroi przed kliknięciem...

==> TU <==

Poznańskie wydawnictwo Replika organizuje ciekawy konkurs! Odważnym życzę powodzenia! ;-D

poniedziałek, 23 listopada 2009

296. Konkurs nr 20



...ogłaszam drugi, równolegle trwający konkurs nr 20 :-D
Dzięki hojności Wydawnictwa Replika [K., jesteś kochana!!! :-D Dziękuję!!!] z Poznania mam do rozdania aż sześć książek – dobrych horrorów amerykańskiego mistrza krótkiej formy – Morta Castle.

---> Księżyc na wodzie – trzy egzemplarze zbioru opowiadań
---> Obcy – trzy egzemplarze powieści

Mam nadzieję, że się Wam spodobają książeczki – ja w każdym razie bałam się, czytając je! Wszystkich chętnych na horrory proszę o wpisywanie się w komentarze pod tym postem. Losowanie tradycyjnie w sobotę, razem z konkursem nr 19. Życzę szczęścia!!!

niedziela, 22 listopada 2009

295. Konkurs nr 19


Ponieważ listopad to najsmutniejszy, najbardziej ponury miesiąc roku, oraz ponieważ znów się zagapiłam – a miesiąc zbliża się ku końcowi :-) mam dla Was duuużo książek w kolejnych, równolegle trwających dwóch konkursach :-D A to przede wszystkim dlatego, żeby poprawić humorki jak największej liczbie chętnych Czytelników!

Dziś ogłaszam pierwszy konkurs [jutro zapowiem drugi]... Zgodnie z obietnicą sprzed miesiąca w listopadowym konkursie nr 19 do wygrania będzie książka z krótką formą z dorobku niezwykle cenionego amerykańskiego... aktora ;-) Bez obawy! Uspokajam: to mimo wszystko, a nawet przede wszystkim!, wybitny dramaturg i scenarzysta! :-D

Samuel Shepard Rogers, znany bardziej jako Sam Shepard, urodził się 5 listopada 1943 roku w Fort Sheridan w stanie Illinois w Stanach Zjednoczonych. To ceniony dramaturg, wielokrotnie nagradzany scenarzysta i wspaniały aktor teatralny oraz filmowy. Jest laureatem Nagrody Pulitzera za sztukę Buried Child z 1979 roku [niestety w Polsce nieznana]. Najbardziej popularne filmy według jego scenariusza to: Zabriskie Point w reżyserii Michelangelo Antonioniego z 1970 roku, Paryż, Teksas [rewelacyjny!] w reżyserii Wima Wendersa z 1984 roku czy Simpatico w reżyserii Matthew Warchusa z 1999 roku. Jako aktora pamiętać możemy go z ról w filmach Na rozkaz serca, Raport Pelikana, Stalowe magnolie, czy Helikopter w ogniu [jak widać nie stroni od komercji ;-) ale z czegoś trzeba płacić rachunki, prawda?]. Prywatnie związany jest z wybitną, przepiękną aktorką Jessiką Lange.

W Polsce ukazał się tylko jeden zbiór opowiadań Sama Sheparda i... niestety zaginął pośród miliona innych książek. Tak jakby nikt nie wierzył, że aktor potrafi pisać :-/ A zapewniam, że jeśli ktoś ceni amerykańską literaturę tych najwyższych lotów, zwaną szumnie „klasyką” [choć co to za klasyka, jeśli ma „tylko” jakieś 250 lat? ;-D ] jak choćby Faulkner czy Steinbeck, Bellow czy Capote, to i Sheparda polubi! Być może porównuję na wyrost, ale w Ameryce nazwisko Sheparda często pojawia się właśnie w ich towarzystwie.

A zatem! W konkursie nr 19 do wylosowania są trzy egzemplarze:

---> Wielki sen o niebie Sama Sheparda z wydawnictwa PIW 2004

Do boju! Od dziś do piątku proszę o wpisywanie się w komentarze pod tym postem. Losowanie tradycyjnie w sobotę. Życzę wszystkim szczęścia!!!

= = =

A dla tych, którzy w listopadowe wieczory wolą raczej poczuć dreszczyk emocji, a nawet się nieco bać...

środa, 18 listopada 2009

294. Scrapbooking


Na fotce u góry stempelek projektu © B. Klibana, rysownika komiksów m.in. dla „Playboya” ;-) Zasłynął chyba jednak właśnie z tych śmiesznych kotów. [Podejrzanie... ale ten duży kot zachowuje się całkiem jak ja ;-D ]

Miałam dziś przyjemność być gościem u Michelle :-D Eh! Ależ cuda scrapbookingowe zobaczyłam! Naoglądałam się, popodpatrywałam i... sama na pewno nie dam rady tak pięknie wykonać kartki do albumu :-/ Ale spróbuję, bo bardzo spodobała mi się technika posypywania embossingowym pudrem odciskiwanych bezbarwnym tuszem wzorów ze stempelków i późniejszego podgrzewania tegoż wzoru - powstaje taki wypukły element na kartce, jakby namalowany lakierem. Następnie można go jeszcze potuszować kolorowym tuszem. Efekt jest niesamowity! Dostałam nieco proszku do wykonania takiego elementu na kartce, więc w najbliższy weekend zabieram się za robienie kartek świątecznych! Tak, czas najwyższy! I – Michelle, to Twoja „wina”! ;-D – zachorowałam na nagrzewnicę! Muszę sobie taką sprawić! Dziękuję za przemiłe popołudnie!!!

Tak przy okazji... Już niedługo, bo od 04 grudnia, na terenie Targów Poznańskich odbędzie się kolejna edycja Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych. Super! Muszę uszykować sakiewkę z brzęczącymi monetami na wyjątkowe zakupy! ;-D

niedziela, 15 listopada 2009

293. Rob Scotton




© Rob Scotton

Wypatrzyłam na eBayu stempelek, który ogromnie mi się spodobał [pokażę go w święta :-) bo jest idealny na kartkę z życzeniami, a poza tym – baaardzo do mnie pasuje ;-D ] i skakałam pod sufit, kiedy udało mi się go wygrać :-D Gdy już do mnie dotarł i gdy go sobie dokładnie obejrzałam, na drewnianym klocku znalazłam dodatkową informację firmy, która go przygotowała, że to projekt niejakiego Roba Scottona. Oczywiście od razu chciałam sprawdzić, czy nie ma więcej jego stempelków, ale niestety firma Stamps Happen, o której już kiedyś pisałam i którą bardzo sobie cenię, nie bardzo się chwali swoimi dokonaniami :-/ [nie znalazłam ich oficjalnej strony w Internecie, a jedynie oferty gdzieniegdzie w sklepach, np. u Janlynn czy 1-2-3 Stitch lub bezpośrednio na stronach projektantów np. D. Morgan]. Ale! Znalazłam stronę domową projektanta, który okazał się uznanym i nagradzanym ilustratorem oraz twórcą kilku niezwykłych bajkowych postaci – owcy Russella, kota Splata, psa Maxa czy krówki Mabel. Każda z tych postaci ma kilka swoich książeczek [oprócz Mabel, która występuje tylko na plakatach :-) ]. Póki co zamówiłam sobie serię o Russellu, który najbardziej mi się spodobał ;-D Czekam teraz z niecierpliwością na listonosza!

PS. czasem myślę sobie, że niektóre bajki dla dzieci powstają po to, żebyśmy to my, dorośli, mieli uciechę ;-D a przynajmniej tak jest w moim przypadku...

czwartek, 12 listopada 2009

292. Niespodzianka :-)


Ha! Zobaczcie, co dziś dostałam! :-D Kalioppe, jesteś niesamowita!!! Ale niespodzianka :-D Ja to jednak jestem szczęściara, co? Karteczka jest piękna, w prześlicznych kolorkach, z super pomysłem: sówka na najprawdziwszej gałązce :-) A ten notesik obok, też ręcznie zrobiony, to moje ulubione i namiętnie wykorzystywane żółte karteczki samoprzylepne! I tylko szkoda mi będzie je wyrywać z takiej cudnej oprawki ;-) Dziękuję!!!

środa, 11 listopada 2009

291. I po targach...



Na zdjęciach © moich :-) Brama Floriańska oraz ulica Floriańska w Krakowie [tam na końcu ulicy widać we mgle wieżę Kościoła Mariackiego]

W zeszłą środę, kiedy wybierałam się na Targi Książki do Krakowa, poranny Poznań żegnał mnie pierwszym w tym sezonie śniegiem :-) Zza szyby pociągu, z ogrzewanego przedziału z uśmiechem na twarzy obserwowałam zasypujący Wielkopolskę skrzący się śnieg. Cudo! A Kraków przywitał mnie... deszczem i mgłą :-/ co można zobaczyć na zdjęciach u góry... Cóż, nie zawsze może być pięknie, prawda? Ale już na samych targach było pięknie! Tłumy gości i odwiedzających, gwar, hałas, premiery, promocje, słodkości, pękające baloniki ;-) No i przede wszystkim goście specjalni, których nie sposób zliczyć, zwłaszcza, że wielu z nich przybyło na targi incognito ;-D Ja nastawiłam się na dwójkę autorów i, choćby miało się walić i palić, miałam zamiar dotrzeć i zdobyć dedykację. Autor Wojciech Widłak oraz ilustrator Paweł Pawlak pojawili się w sobotę punktualnie o godzinie 12.00 na stoisku krakowskiego wydawnictwa Czerwony Konik, by powitać swoich Czytelników. Z upoważnienia Profesora Kurzawki oraz Adiunkta Kwasa ;-D podpisywali ich dzieło - książeczkę pod tytułem Podręczny nieporadnik. Młotek. Z uśmiechem życzyli mi radosnego młotkowania, co mam zamiar kiedyś uczynić ;-) Godzinkę później, gdy fani na to pozwolili ;-) autorzy przenieśli się trzy stoiska dalej, by dedykacjami opatrzyć kolejny tytuł, który razem „zmajstrowali” ;-D - Sekretne życie krasnali w Wielkich Kapeluszach z wydawnictwa Format z miejscowości Łagiewniki. No a potem ruszyłam na obchód hali targowej z solennym postanowieniem, że przecież i tak nie mam gdzie wcisnąć książek na półki, więc nie warto mi nic z targów przywozić... Ale już mnie znacie, prawda? Nakupiłam tyle, że aż nie miałam siły tego nieść ;-D A ile dostałam!!! Przede wszystkim chce podziękować Ani z Dziennika Literackiego, która mnie odwiedziła na stoisku i z którą sobie poplotkowałyśmy o nowościach i autorach. I dziękuję za super książeczki - gdyby nie Ty, to pewnie bym nawet na nie nie zwróciła uwagi. Teraz to ja potrzebuję pomocy, by w tym ogromnym zalewie nowości wyszukać te tytuły, które warto przeczytać :-) Dziękuję!!! Słupek wszystkich książek pokażę w przyszłym tygodniu, gdy do mnie dojedzie ;-) bo jak już wspomniałam nie miałam sił sama ich nieść ;-D
Wracam do łóżeczka i gorącej herbatki z cytryną i miodem - niestety wróciłam do Poznania przeziębiona okrutnie :-/ Kaszlę jak rasowy palacz papierosów, a temperatura niemal oczy mi wypala... Do usłyszenia niedługo :-)

wtorek, 3 listopada 2009

290. Targi Książki w Krakowie


Na kilka dni wybywam z zimowego niemal Poznania :-) A wywiewa mnie na 13. Targi Książki w Krakowie, gdzie pewnie będzie gorąca atmosfera ;-D Z jednej strony bardzo się cieszę na tę chwilę oderwania od biurka i maszynopisów [mimo że pracy będzie co niemiara – promocje, spotkania, negocjacje...], a z drugiej – chętnie zakopałabym się głębiej pod kołdrą... Listopadowy leniuszek mnie dopadł, no i te osiem godzin w pociągu... Czy ja to przeżyję? ;-) Relacja w przyszłym tygodniu, przy świątecznych marcińskich rogalach! Hurra! Pa!

niedziela, 1 listopada 2009

289. Wianki i stroiki




© twoinspireyou's

W Polsce raczej rzadko, choć się zdarza, można zobaczyć takie wianki na drzwiach. Niestety, u nas kojarzą się one wyłącznie z wieńcami składanymi na grobach najbliższych [to tak tematycznie :-) mi się skojarzyło na dziś]. A szkoda, bo to prawdziwie piękna ozdoba – na drzwi, w oknach, na stołach... Te wianki na fotkach znalazłam u osóbki skrywającej się na Etsy pod nickiem twoinspireyou's. To tylko kilka przykładów, co pięknego można wyczarować z gałązek, liści, mchu, kwiatów... i czego tylko wyobraźnia podsunie :-) Polecam, nie tylko ja, ale i BHG, Martha Stewart...