wtorek, 2 lutego 2010

333. Jeszcze o Werandzie, ale...



...tej kawiarnianej w Poznaniu :-D Idąc dziś wolnym spacerowym krokiem przez Stary Rynek, postanowiłam zajrzeć do kawiarenki i zrobić zdjęcie [Pasiakowa, to zwłaszcza dla Ciebie :-) ] walentynkowym już ozdobom we wnętrzu. Niestety, nie mam zbyt dużych umiejętności, jeśli chodzi o fotografowanie w pomieszczeniach [o czym chyba już pisałam], ale... chodzi bardziej o coś „na pamiątkę”, prawda? Dziś zamówiłam kawę Mocha i, jeśli ktoś będzie w Poznaniu miał ochotę na tę właśnie kawę, to jednak zaproszę go do... Kamienicy bezpośrednio na Starym Rynku :-D gdzie podają znacznie pyszniejszy ów aromatyczny i wizualnie cudowny napój :-)

6 komentarzy:

Marta pisze...

Jak miło popatrzeć na znajome i wytęsknione klimaty Poznania. Również lubię Werandę. Właśnie ze względu na klimat, coraz to inne dekoracje, które potrafią zaskoczyć. A jeszcze bardziej niż do Werandy lubię zaglądać do Zielonej Werandy.
Pozdrawiam
Marta

Amalena pisze...

no chyba się przejdę do Werandy dziś po południ, takiego smaka mi narobiłaś.
Madziu paczuszka doszła :) Bardzo dziękuję za przepiękną książkę :)

Edith pisze...

przejrzałam galerię na ich stronie i bardzo mi się kawiarenka spodobała :) jeśli będę kiedyś jeszcze w Poznaniu to na pewno zajrzę :)

Agata pisze...

Kiedy mieszkałam w Poznaniu nie znałam dobrze Werandy, poznałam ją dopiero, gdy wpadałam na spotkania z przyjaciółkami. Nasze najpewniejsze miejsca w okolicach Starego Rynku to Weranda właśnie, zaraz potem Gołębnik i Gong! Wszystkie trzy polecam!

pasiakowa pisze...

Dziękuję za dedykację! :*
Zdjęcia budzą same najcieplejsze uczucia i wspomnienia :D
A Kamienicę trzeba będzie kiedyś odwiedzić :)

madame demode pisze...

Studiowałam w Poznaniu... Boże, jak zatęskniłam :). Pozdrawiam.