poniedziałek, 29 marca 2010

347. Wielkanocny jarmark




Szreniawa to niewielka wieś pod Poznaniem [oddalona o około 15 kilometrów, 20 minut jazdy kolejką lub PKS-em] słynąca z Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego [jedno z nielicznych, a na pewno największe w Europie]. To bardzo prężnie działająca instytucja – plecam zajrzeć na ich stronę domową, gdzie liczne linki prowadzą też m.in. do okolicznych oddziałów, np. do przepięknego, okazałego pałacu myśliwskiego w Uzarzewie.

W ten weekend, jak co roku, odbył się Jarmark Wielkanocny. Wspaniała impreza plenerowa, oczywiście z dostępem do wszystkich wystaw stałych i sezonowych [tym razem była to wystawa kolorowych pisanek z całej Polski], nastawiona na promowanie regionalnych zwyczajów targowych, a szczególnie tych przedświątecznych. Coś dla ciała i coś dla ducha :-) Można było skosztować specjałów z całego naszego wielkopolskiego regionu i z dalszej Polski [świeżo pieczony chleb ze smalcem, wędliny i mięsiwa, miody i nalewki itp], ale i przyjrzeć się pracy koronczarek, malowania pisanek, rzeźby i innych mniej lub bardziej popularnych prac rękodzielniczych. Na scenie tańcowały i grały zespoły ludowe, dla dzieciaczków występowały teatry, były też baloniki i wata cukrowa, i zabawy z fantami... Słowem – najprawdziwszy „wiejski” weekend ;-)

8 komentarzy:

reala pisze...

Piękne prace, tylko podziwiac. Oj i pewnie naoglądałas sie co nie miara :)))

Bo pisze...

oj zazdroszcze
szzczegolnie mozliwosci przygladania sie jak te cudenka powstaja

co to za dzwonki a pierwszej fotce?

Zacisze wyśnione... pisze...

To bardzo delikatne niewielkie dzwoneczki ze szkła "lanego". Pani miała małą wystawkę różnych ażurowych figurek, wazoników, kropelek, aniołków i właśnie tych dzwoneczków. Typowa ozdóbka, raczej nie do dzwonienia ;-D

Amalena pisze...

Jak miło że o tym napisałaś od lat już nie byłam w Szreniawie.

joanna pisze...

Przez wiele lat szerokim łukiem omijałam wszystko, co 'pachniało' Cepelią... A od jakiegoś czasu jestem fanką takich imprez i popieram twórczość ludową :))
Chyba musiałam do tego dojrzeć ;))
Lepiej późno, niż wcale ;))

Pozdrawiam cieplutko :)

Natka pisze...

Oj, szkoda że i mnie tam nie było. Ale może to i dobrze, bo pewnie zatraciłabym się w tym świecie ludowej twórczości... :). Uwielbiam!

Emocja pisze...

ojej...
i ja na taki targ chce!
anioleczki cudne i jeszcze konika wypatrzylam pieknego:)
ale fajny weekend,zazdroszcze!

agnes_adv pisze...

Te dzwoneczki są naprawdę urzekające. Gdybym mieszkała bliżej też bym się wybrała