sobota, 8 maja 2010

356. Na początek bzy...




Foto © :-) moje. Wszystkie zdjęcia robione Olympusem E-510 z krótkim kitem.

Sezon fotograficzny 2010 rozpoczęty! :-D
Dziś o godzinie 9.00 rano, mimo niezbyt sprzyjającej pogody [chmurzyska paskudne na niebie :-/ wiaterek i lekki chłód] niecierpliwie przytupywałam pod bramą Ogrodu Botanicznego. Ależ radość! Wiem, że to zwariowane, ale Botanik to moje ukochane miejsce w Poznaniu i dość ciężko jest mi się pogodzić z faktem, że na całą zimę i początek wiosny ogród jest zamknięty dla zwiedzających :-/ Ta mnogość roślin w jednym miejscu, prostych polskich i egzotycznych wręcz oszałamia zmysły ;-) Zaczęłam od irysków w najnowszej części ogrodu. Kwitną już te najmniejsze, miniaturowe, choć same kwiaty są słusznych rozmiarów. Potem alejka bzów – te zapachy! I kolory! :-) Następnie najstarsza część ogrodu – jabłonie, tulipanowiec, derenie, miłorzęby, kasztany, brzozy, olchy i cudny klon czerwony w części japońskiej... W głębi ogrodu pola kwiatów i traw, tulipany i żonkile białe, kwitnie też len na niebiesko, sasanki, liście drzew pięknie lśnią soczystą zielenią i... wodą czy też ranną rosą ;-) Po prostu raj na ziemi!

4 komentarze:

Zuza pisze...

Cuuudne :) Też uwielbiam latać po łonie natury z aparatem ;) Niestety mój 'dziadek' się starzeje coraz bardziej i za wiele możliwości nie mam...

shiraja pisze...

piękne fotki. Uwielbiam bzy a twoje z bliska są cudowne

IVONNA pisze...

Też uwielbiam kwiecie wszelakie. Do ogrodu botanicznego mam daleko, ale mój własny ogród tuż za oknem. Dość sporą kolekcją irysów będę po trochę się chwalić. Te pierwsze miniaturowe już można oglądnąć.
Pozdrawiam serdecznie i w deszczowy dzień zapraszam na spacer po moim ogrodzie:)

Lilithin pisze...

Cudnie!
A ja właśnie wczoraj zauważyłam kwitnące bzy przed domem. Zapach był oszałamiający.