wtorek, 3 sierpnia 2010

382. Okładki cz.3






Kobieta na okładce to oczywiście wdzięczny i piękny, zarazem łatwy i banalny [dla romansu] motyw. Ale nie tylko ten gatunek literacki wymaga zdjęcia czy szkicu kobiecej sylwetki. Kilka przykładów u góry. Jak zawsze – pokazuję ciekawe graficznie i typograficznie okładki, nie polecam natomiast samych książek ;-) Wybór subietywny, moje „oko” lubi i docenia takie właśnie rozwiązania...

Moim absolutnym faworytem jest łączona, stylizowana i wzbogacona graficznie i poligraficznie fotografia na okładce powieści Jonathana Carrolla pt. Zakochany duch [pewnie dlatego, że górna część fotki to pysk bulteriera ;-) Poza tym tę okładkę trzeba koniecznie pomacać, bo dopiero wtedy robi ogromne wrażenie :-) ]. Projekt okładki przygotowało specjalnie dla DW Rebis [z tego projektu skorzystali też Włosi i Hiszpanie] nowojorskie studio Lightcage, a konkretnie związany z tym studiem [?] projektant Ryder Carroll [tylko się domyślam, że to syn Jonathana].

--- Grzeczne dziewczynki z Wydawnictwa Czarna Owca
--- Zakochany duch z DW Rebis
--- Dyskretne symetrie z DW Rebis
--- Alabama song z Czytelnika
--- Murzyni we Florencji z Drzewa Babel

10 komentarzy:

Paddington pisze...

Nie wiem czemu, ale zawsze mnie trochę przeraża ta okładka książki "Zakochany duch". ;)

Zacisze wyśnione... pisze...

Bo ona rzeczywiście jest mroczna, mimo jasnych i pogodnych kolorków. Może to ten ironiczny/szyderczy wręcz uśmiech w zestawieniu z lekko przymrużonymi oczami psiaka, może to lekko groźne spojrzenie „spod byka”... Mimo wszystko – bulteriery są przesłodkie i nie do końca potrafię odbierać tę okładkę w kategorii „groźna” ;-)

Tak a propos Carrolla – w Polsce ma on moim zdaniem szczęście do okładek. Cała seria Salamandry w Rebisie robiona przez Kwiatkowskich i spółkę [grafika/fotografie], we wszystkich wersjach, jest naprawdę udana. Np. "Kraina chichów" z białym zabawkowym bulterierem na sznurkach marionetki – super :-)

MamaKini pisze...

Lgnę do kobiet ciężarnych - to dla mnie osobiście wzruszający i cudowny czas więc okładka "Murzynów" przykuła moją uwagę.
Nie polecasz książki z racji tego, że jest kiepska czy nie jest tematem okładkowego wpisu?

Zacisze wyśnione... pisze...

MamaKini: Nie wszystkie książki czytuję, robię po prostu przegląd ciekawych graficznie i typograficznie okładek - takie jest założenie cyklu "Okładki" :-)

milqin pisze...

mnie urzekła Dyskretne Symetrie...

Lilithin pisze...

Mnie się spodobała okładka książki Atwood. Połączenie na "Zakochanym duchu" trochę niepokojące mi się wydaje, takie połączenie ludzkiej twarzy ze zwierzęcą.

Zacisze wyśnione... pisze...

Lilithin: ale to połączenie ma sens :-) Warto przeczytać książkę Carrolla, zresztą jak każdą inną tego autora ["Kraina chichów", albo krótkie formy, bo są boskie normalnie!] - ja go wręcz wielbię [choć przyznaję, że ciut już wyrosłam z tych ;-) fantazji].

Raul pisze...

Hi,iºam Raul from Madrid,Spain,you did a nice job with this website,i like your articles and you photos,i will visit you again soon to see the new post,maybe you want to visit some of my sites
Nehoiu online ,Nehoiu is a beautiful town in Romania, Marketing This is one of my bussines, Asesinos seriales ,this is a blog about serial killers, Directorio web SEO ,this is a free but with reciprocal link web directories where you can submit you sites,i hope you will find it usefull.bye bye

Sara (sarusia5@onet.eu) pisze...

Zakochanego Ducha od dawna mam na liście:)

Meme pisze...

Ostatnio przeglądając gazetę rzuciła mi się w oczy pierwsza z prezentowanych przez Ciebie książek.
Powiem, że fabuła wydaje się nawet fajna ;)