piątek, 22 października 2010

402. Co dziś mamy? :-/



© Vlad Studio

Zaczyna mi się mylić dzień z nocą :-/ Jestem wykończona, a jeszcze całe dwa tygodnie do targów krakowskich... Oj, mogę tym razem nie dać rady, albo dla odmiany, będąc już w Krakowie, zamiast rano wstać i pojechać na halę targową, prześpię do południa ;-) Takiej intensywności przygotowań w wydawnictwie jeszcze nie przeżyłam – dziesiątki nowych książek, zmiany co dwie sekundy, i znów zmiany, zamówienia, gonitwa za papierem, którego – o zgrozo! – brakuje na druk koloru [oczywiście tylko tego, który ja sobie wymyśliłam :-/ ], terminy nie do przekroczenia, reklama i pomysły na zaprezentowanie wydawnictwa na stoisku... To tylko mini-mini problemy przy całym ogromie logistyki tego wydarzenia. A niby jadę tylko jako gość :-/ Marudzę ;-) ale i tak się – chyba – cieszę. To sympatyczne kilka dni w gronie zupełnych wariatów na punkcie książek. Już wiem, że przywiozę torbę pełną nowych atrakcyjnych tytułów – codziennie dostaję zapowiedzi od znajomych technicznych i redaktorów, którzy chwalą się, co jeszcze zdążą pokazać na targach :-D I ja się pytam: gdzie ten kryzys czytelnictwa? ;-) My, wydawcy, go nie widzimy - i dobrze! :-D


PS. A takie sprzeczne te moje ostatnie wpisy, co? ;-) Najpierw marudzę na młodzież, że niby nie czyta, a dziś marudzę, że mam tyle książkowej roboty... Eh! Typowa baba ze mnie ;-D

10 komentarzy:

sabinka.t1 pisze...

Fajnie ,że ksiązki nie idą w zapomnienie :) to mnie cieszy, szkoda,że Kraków tak daleko :(

Matylda_ab pisze...

Mnie też zastanawia ten niby kryzys czytelnictwa??? Chyba środki opiniotwórcze i robiące badania w społeczeństwie mają pecha i trafiają na faktycznych analfabetów czytelnictwa. Bo wokół mnie jest mnóstwo ludzi czytających książki. Owszem, tacy, którzy w domu ani jednej książki nie mają, też są wokół mnie. Ale tych drugich omijam szerokim łukiem. ;)

ROMA pisze...

Jeżeli - jak twierdzisz - nie widać kryzysu w tej dziedzinie, to jest to bardzo budujące a mnie wraca wiara w człowieka. A takiej pracy to ja Ci najzwyczajniej zazdroszczę!

Alegria pisze...

Powodzenia na targach :)

Aneta pisze...

Zazdroszczę tego zawodowego kontaktu z książkami :)

Zula pisze...

Udanych targów życzę :)
Pozdrawiam

Duża Mała Mi pisze...

Szkoda, że do Krakowa mam taki kawał, chętnie obadałabym targi, bo na punkcie książek maniak ze mnie jakich mało. Posiadane w domu idą już w tysiące i przybywają.... Powodzenia!

joanna pisze...

Takie drobne uwagi i uważasz, że to narzekanie?
Ja pogodziłam się, że jestem babą - to wiele spraw 'rozgrzesza' ;))

W Krakowie na pewno będzie suuuper!
I na dodatek jedziesz w roli gościa - idealny uklad :)

Tak trochę a propos czytelnictwa
- obejrzałam fim "Kocham cię od tak dawna"
http://film.onet.pl/15532,,Kocham_ci%C4%99_od_tak_dawna,film.html
i zauważyłam, że tam wszyscy bohaterowie czytają! Jak to pieknie wygląda! Zero telewizora, książki, książki - wszędzie :)

Trzymam kciuki za powodzenie targów,a w weekend odpoczywaj i zbieraj siły :)
Uściski, pa :))

yuu pisze...

I pomarudzić czasem trzeba;)

Trzymam kciuki, byś jednak - przynajmniej podczas Targów - dnia z nocą nie pomyliła. Pozdrawiam ciepło!:)

pasiakowa pisze...

Ooo.. dzieje się :) Pozytywne wieści, że tyle nowych tytułów, że książki cały czas są "na topie"...

Powodzenia na targach i trochę odpoczynku zaraz po tym całym zamieszaniu :) !

Pozdrawiam ciepło!