sobota, 30 października 2010

406. Okładki cz.5






O psach pisałam już co nieco, ale jeszcze chyba nie wspominałam, że kocham koty, prawda? A owszem, uwielbiam je: jak mruczą, jak się łaszą, ale i jak wyciągają pazurki i patrzą przymrużonymi oczami... Lubię patrzeć, jak się z gracją poruszają, skaczą bez wysiłku na ulubioną półeczkę ze świeżą bielizną, jak wygrzewają się w słońcu i jak moszczą sobie gniazdko na moich kolanach. Po prostu je uwielbiam :-) I stąd też dzisiejszy - jak zawsze subiektywny ;-D - wybór okładek książkowych, które wpadły mi w oko. Polecam pobuszować w księgarniach, bo oczywiście tych ciekawych okładek i książek, i tych mniej też, jest znacznie, znacznie więcej!

--- Koty, czyli historie z pewnego podwórka [Wydawnictwo Bajka]
--- Kici, kici, miał – kocia kołysanka – autorstwa Jana Wilkonia, wielkiego miłośnika i cudownego rysownika tychże stworzeń :-) [Wydawnictwo Hokus-Pokus]
--- Jedenaście pazurów – wybór opowiadań pisarzy współczesnych z Niezależnej Oficyny Wydawniczej Nowa
--- Opowieść o kocie, mistrzu zen – Henri Brunel [Wydawnictwo Sic!]
--- Odyseja kota imieniem Homer – Gwen Cooper [Wydawnictwo Prószyński i S-ka]

9 komentarzy:

Prowincjonalna nauczycielka pisze...

Zapomniałaś o kocie Simona:)))

Tores pisze...

Z przyjemnych ksiażek o kotach z całkiem przyzwoitymi okładkami oraz ilustracjami w środku - "Kocie historie" Tomasza Trojanowskiego (i następne części cyklu). Książeczki dla dzieci, ale rodzice też się uśmieją, w każdym razie ja się uśmiałam naprawdę :)

Alina pisze...

Ja bym dodała jeszcze "Kota filozoficznego" :))).

coco.nut pisze...

u nas przebojem jest "Przepraszam, czy jesteś czarownicą" o kocie Herbercie, wszyscy bardzo lubimy, ilustrowana też jest świetnie!

Duża Mała Mi pisze...

I jeszcze seria autorstwa Jacka Dubois z której pierwszą częścią jest "A wszystko przez Faraona" ;)

Ada pisze...

Dzień Dobry

Szanuję ludzi ,którzy kochają zwierzęta dobrze ,że są cmentarze
przeznaczone dla nich bo o nich
też się pamięta.

pozdrawiam
ADA

Zacisze wyśnione... pisze...

U-la-la! Rzeczywiście, jak mogłam zapomnieć o kocie Simona! ;-) Uwielbiam tego rozrabiakę :-D

Zapomniałam też o Hobbesie :-/ pluszowym tygrysie - przyjacielu Calvina...

Niestety do postów mogę wstawić zaledwie 5 fotek, więc wybór był ograniczony :-/ A kotów w bajkach i literaturze jest takie mnóstwo, że nie sposób ich wszystkich wymienić, ale bardzo dziękuję za wszystkie podpowiedzi! :-D Na pewno pozaglądam i poczytam z przyjemnością.

poczytajka pisze...

Na mnie czeka jedna z "kocich" pozycji - "Tajemnica białego kota", tak że dodaję ją do listy :)

Aga pisze...

witam
no to zapraszam do mnie
kociakow zdjeć mam pare ;)
pzodrawiam