piątek, 10 grudnia 2010

428. Uch...


© Virginia Lee

Przepraszam, ale mi dziś mowę odjęło – i to w sensie dosłownym! Ból gardła jest nie do opisania, o przełykaniu choćby gorącej herbatki z miodem i cytryną nie ma mowy :-/ Pół dnia przespałam [ponoć chrapiąc przeokrutnie ;-)], w głowie huczy, powieki się kleją... Do kitu dziś jestem, moi mili, po prostu... Popularnie mówiąc: „Coś mnie łapie”... A poza tym? Za oknem śnieg sobie sypie, a na biureczku stosik nowych książek :-) i to poprawia mi humor... Dobranoc!

5 komentarzy:

Rybiooka pisze...

Zdrowiej zatem popijając herbatę malinowską :) imbir polecam oraz setkę z pieprzem ale to na noc :)

sabinka.t1 pisze...

Zdrówka życzę :O)

Madeleine pisze...

Wszyscy teraz chorują... Ze mną włącznie:/
Zdrówka życzę i powrotu do formy :D

Śnieżka gotuje pisze...

Zdrowiej!!

pikfe pisze...

Zdrowiej zatem :)