niedziela, 31 października 2010

407. Duszki


Trick or treat? :-D
Happy Halloween!!!

Przepis na bezowe duszki z czekoladowymi oczkami znajdziecie TU.
Zdjęcie © Steve Adams

sobota, 30 października 2010

406. Okładki cz.5






O psach pisałam już co nieco, ale jeszcze chyba nie wspominałam, że kocham koty, prawda? A owszem, uwielbiam je: jak mruczą, jak się łaszą, ale i jak wyciągają pazurki i patrzą przymrużonymi oczami... Lubię patrzeć, jak się z gracją poruszają, skaczą bez wysiłku na ulubioną półeczkę ze świeżą bielizną, jak wygrzewają się w słońcu i jak moszczą sobie gniazdko na moich kolanach. Po prostu je uwielbiam :-) I stąd też dzisiejszy - jak zawsze subiektywny ;-D - wybór okładek książkowych, które wpadły mi w oko. Polecam pobuszować w księgarniach, bo oczywiście tych ciekawych okładek i książek, i tych mniej też, jest znacznie, znacznie więcej!

--- Koty, czyli historie z pewnego podwórka [Wydawnictwo Bajka]
--- Kici, kici, miał – kocia kołysanka – autorstwa Jana Wilkonia, wielkiego miłośnika i cudownego rysownika tychże stworzeń :-) [Wydawnictwo Hokus-Pokus]
--- Jedenaście pazurów – wybór opowiadań pisarzy współczesnych z Niezależnej Oficyny Wydawniczej Nowa
--- Opowieść o kocie, mistrzu zen – Henri Brunel [Wydawnictwo Sic!]
--- Odyseja kota imieniem Homer – Gwen Cooper [Wydawnictwo Prószyński i S-ka]

405. Losowanie nr 34


Sobota powoli sobie mija, a zatem czas na zakończenie konkursu nr 34 pt. U2 :-) Jak widać na załączonym u góry obrazku, wylosowałam już dwa losy z nickami:

--- Ada
--- Kaś

Gratuluję zwyciężczyniom! :-D
Książeczki wyślę, jak tylko dostanę na mój mail – jest u dołu strony – Wasze adresy pocztowe. Zapewniam jak zawsze solennie, że tu na blogu jestem osobą prywatną, a Wasze adresy są bezpieczne – wykorzystam je jedynie do wysyłki książek z tego jednego konkursu.

I już teraz – tradycyjnie! – chcę Was zaprosić na konkurs listopadowy, a ponieważ ogłoszę go pod koniec miesiąca, a zatem tuż przed Mikołajkami, to i nagrody muszą być świąteczne :-D Jak co roku zaproponuje Wam bajeczki! A tym razem będzie to nie lada gratka – dwie opowiastki fantastycznie zilustrowane przez Roba Scottona, o którym już kiedyś pisałam TU. I są po polsku! Wydawnictwo z Poznania postanowiło wydać historyjkę o Kotku Splotku i Baranku Bronku :-D Książeczki są już do kupienia w każdej księgarni! Polecam, bo są przeuroczo kolorowe, pogodnie wesołe i do tego cudnie wydane w twardych oprawach! No i oczywiście zapraszam na konkurs tu, do siebie na blog – będę miała kilka egzemplarzy do rozdania! :-D

poniedziałek, 25 października 2010

404. Konkurs nr 34 - U2


Czas ucieka, a ja gnam z – pardon! – wywieszonym ozorem i zwyczajnie w świecie nie nadążam ;-) Bez obawy jednak! O konkursie pamiętałam! ;-) Pierwotnie planowałam długi wstęp, ale gdy go już napisałam, to stwierdziłam, że zanudzę was na śmierć swoim ględzeniem, a poza tym – cały ten mój wywód można by ująć w dwóch krótkich zdaniach:
# 1. Lubiłam/-ę U2 od czasów, gdy byłam smarkulą bawiącą się w berka na podwórku, czyli ekhm... całe już wieki temu... ;-)
# 2. Wciąż mam sentyment, mimo że chłopaki dziś, niestety, raczej mnie nudzą :-/ [choć... hmmm... ich starsze kawałki wciąż nucę pod prysznicem na całe zdarte gardło – biedni sąsiedzi! ;-D ].
Ale... mają panowie co opowiadać – ich historie: każdego muzyka oddzielnie, ale i całej czwórki [a właściwie to piątki – menedżer wciąż ten sam ;-) ] są zajmujące. Mnie osobiście najbardziej podobają się ich wywody na temat tekstów poszczególnych piosenek. A co wam się spodoba? Zobaczymy! :-D
W konkursie nr 34 pt. U2 proponuję bowiem książki:

--- U2 o U2 – ilustrowany autoryzowany wywiad-rzeka przeprowadzony przez przyjaciela grupy Neila McCormicka [In Rock 2010]

--- U2. The Name Of Love. Inspiracje, znaczenia i historie tekstów U2 – w wyborze i z komentarzem Andrea Morandi [Replika 2010]


Można się już wpisywać w komentarze :-) Losowanie tradycyjnie w sobotę! Zapraszam! :-D

niedziela, 24 października 2010

403. Maggie Taylor






© Maggie Taylor

Już dawno nie polecałam stron w necie, prawda? Zaraz to nadrobię ;-)
Oto strona domowa Maggie Taylor, fotograf i filozof, autorki znanej m.in. z ilustracji do Alicji w Krainie Czarów. Osobiście nie do końca przepadam za tym gatunkiem, jednak te akurat obrazy potrafią zaintrygować, zaniepokoić, ale i zainspirować. Poza tym stronka jest zrobiona z pomysłem – kiedy trafiłam na pająka idącego w górę ściany, aż gęsiej skórki dostałam ;-D Polecam!

piątek, 22 października 2010

402. Co dziś mamy? :-/



© Vlad Studio

Zaczyna mi się mylić dzień z nocą :-/ Jestem wykończona, a jeszcze całe dwa tygodnie do targów krakowskich... Oj, mogę tym razem nie dać rady, albo dla odmiany, będąc już w Krakowie, zamiast rano wstać i pojechać na halę targową, prześpię do południa ;-) Takiej intensywności przygotowań w wydawnictwie jeszcze nie przeżyłam – dziesiątki nowych książek, zmiany co dwie sekundy, i znów zmiany, zamówienia, gonitwa za papierem, którego – o zgrozo! – brakuje na druk koloru [oczywiście tylko tego, który ja sobie wymyśliłam :-/ ], terminy nie do przekroczenia, reklama i pomysły na zaprezentowanie wydawnictwa na stoisku... To tylko mini-mini problemy przy całym ogromie logistyki tego wydarzenia. A niby jadę tylko jako gość :-/ Marudzę ;-) ale i tak się – chyba – cieszę. To sympatyczne kilka dni w gronie zupełnych wariatów na punkcie książek. Już wiem, że przywiozę torbę pełną nowych atrakcyjnych tytułów – codziennie dostaję zapowiedzi od znajomych technicznych i redaktorów, którzy chwalą się, co jeszcze zdążą pokazać na targach :-D I ja się pytam: gdzie ten kryzys czytelnictwa? ;-) My, wydawcy, go nie widzimy - i dobrze! :-D


PS. A takie sprzeczne te moje ostatnie wpisy, co? ;-) Najpierw marudzę na młodzież, że niby nie czyta, a dziś marudzę, że mam tyle książkowej roboty... Eh! Typowa baba ze mnie ;-D

sobota, 16 października 2010

401. Losowanie nr 33


Aaale Was duuuuuużo :-D - dziękuję! - ale ja mam tylko jedną książkę ze stempelkiem do wydania :-/ Cóż... no ale: „Lepszy rydz niż nic”, prawda? ;-D A zatem, jak już to widać na załączonym powyżej obrazku ;-) Lodge wraz z dużym i pięknym stempelkiem [projekt Running Rhino & Co dla firmy Uptown Design Company] z patchworkiem obrazków letnio-radosnych z wielkim serduszkiem pośrodku powędruje do...

--- yuu

Serdeczne gratulacje! :-)
Jak zawsze chcę zapewnić zwycięzcę, że tu na blogu jestem osobą prywatną, nie reprezentuję żadnej firmy, korporacji czy sekty ;-) a więc Twój adres pocztowy [poproszę o podesłanie na mojego maila, który jest u dołu stronki] jest całkowicie bezpieczny – nigdy nie wykorzystam go w innym celu, niż tylko do wysyłki powyższych skarbów :-)

A za tydzień, tak mniej więcej, ogłoszę planowy konkurs - tym razem nr 34 - z roboczym tytułem „W kręgach muzycznych” [choć powinien nazywać się... KLIK ;-D ]. Już teraz zapraszam!

czwartek, 14 października 2010

400. Szybki konkurs nr 33 ;-)


Tak spojrzałam dziś na numer posta – ta-dam! 400! – i stwierdziłam, że... to świetny pretekst, by zaprosić Was do szybkiego pozaplanowego* konkursiku nr 33! No takiej okazji ja nie przepuszczę i mam nadzieję, że Wy też nie ;-D A do zgarnięcia jest jeden egzemplarz...

--- Autor, Autor Davida Lodge’a z DW Rebis w serii „Salamandra”

Daję Wam 48 godzin... prawie ;-) W sobotę wylosuję jednego szczęściarza, do którego poleci książeczka + stempelek na drewnianym klocku do wykorzystania do zdobienia np. kartek i kopert.

Czas, start! :-D Powodzenia!


- - - - -
* planowy konkurs nr 34 – „w kręgach muzycznych” – za tydzień :-)

sobota, 9 października 2010

399. Jesiennie


W codziennym natłoku zajęć nie znalazłam w tym roku czasu, by nazbierać kosz błyszczących kasztanów. Dziś wybrałam się zatem do Botanika, żeby chociaż jednego znaleźć do kieszeni jesienno-zimowej kurtki [uwielbiam trzymać w dłoniach kasztany – pomijając doznania dotykowe, ponoć działają zdrowotnie na stawy, jak gdzieś wyczytałam]. Widoki piękne – liście zaczynają zmieniać kolory, kwitnie dużo kwiatów o żółtych płatkach, wiesiołek i późne liliowce oraz całe połacie róż, pachniał rumianek [na mój nos, oczywiście, ale taki właśnie zapach dziś do mnie docierał ;-)], wiewiórki zrzucały orzechy z drzew, nawołując się ostrym i skrzekliwym dźwiękiem, prawie konkurując z kłócącymi się srokami ;-D Wrażenia ze spacerku – nieocenione! Szybko jednak sielanka się skończyła i musiałam wybyć z ogrodu, bo... nadciągnęły tłumy rozbrykanych i rozwrzeszczanych dzieciaków w zorganizowanych grupach ;-) Dostały od swoich opiekunów zadanie zbierania liści i owoców, zatem z kartkami ze zdjęciami drzew w dłoniach rozbiegły się po całym ogrodzie, nie bacząc na to, że są w nim miejsca, gdzie nie powinny włazić :-/ Ale i tak warto było rankiem przespacerować się pięknymi lekko zamglonymi alejkami :-) Za tydzień ostatni w tym roku wykład połączony ze spacerem po ogrodzie z doktorem Szymonem Łukaszewiczem [Rozwój drzew i krzewów w warunkach miejskich] i pod koniec października trzeba będzie się pożegnać z ogrodem, i to aż do wiosny, niestety :-/

piątek, 8 października 2010

398. Za dużo literek...


© Calvin and Hobbes by Bill Watterson

Dzieciaki już nie czytują książek. Jeśli będą obrazki, to na jakąś sekundę ich wzrok „zawiesi się” na kolorowej fotce czy rysunku, i to by było na tyle, prawda? :-/ A co mnie skłoniło do takiego wniosku? Oto dialog zasłyszany w komunikacji miejskiej...

- Przeczytałeś lekturę?
- No coś ty, głupi nie jestem!
- No to jak wybrniemy z tematu na minutówce*?
- Film fastem** przeleciałem, opowiem ci...

Ręce, nogi i – pardon! – gacie opadają... Ja chyba nie z tego świata jestem, co? Jakiś czas temu znajoma kupowała bryk z... „Kubusia Puchatka”, a ja się zwyczajnie zapowietrzyłam i słowa wydusić nie mogłam, no bo jak to? Przygody Kubusia są nudne? Za długie? Niedzisiejsze? No o co chodzi, się pytam, że te małe pędzle nie chcą w ogóle czytać? Eh! :-/


- - -
* Minutówka – domyślam się, że to rodzaj kartkówki/testu/szybkiego pytania ze strony pedagoga.
** Fast – to pewnie z angielskiego: szybko.