piątek, 31 grudnia 2010

Noworocznie


Każdy z nas wie, czego pragnie najbardziej...
Życzę Wam wszystkim, by te pragnienia się spełniły
w nadchodzącym nowym roku 2011!
Wszystkiego dobrego!


M. :-)


- - - - -
Foto © WallpapersWide

czwartek, 30 grudnia 2010

439. Wyprzedażowo






© Impressionen

Jeszcze tak dzień przed sylwestrem, wciąż zimowo i świątecznie, zanim jednak ogarnie nas szampański nastrój, chciałabym wam pokazać i zarekomendować pewien sklep, który uwielbiam odwiedzać w necie :-) Akurat mają wyprzedaże – jak pewnie wszędzie dookoła teraz ;-) – więc... zapraszam!

- - - - - - -
PS. Taka „karuzela” napędzana ogniem z T-lighta jak na pierwszej fotce marzy mi się od dawna. Gdzie to można w Polsce kupić? Widział ktoś? :-)

wtorek, 28 grudnia 2010

438. Zima :-)


© Emilia Dziubak (Szewczyk)

Zi-zi-ziii-iii-iiimno!!!!!
Właśnie wróciłam ze spacerku, który miał być znacznie... znaaacznie dłuższy, jednak tak mnie wymroziło po godzinie energicznego marszu [a powinno być odwrotnie, prawda?], że „czem prędzej” popędziłam do ciepłego domku ;-) Grzeję się teraz pod puchatym kocem w fotelu i tylko tęsknym wzrokiem zerkam za okno na skrzący się w świetle ulicznych latarni i kolorowych balkonowych lampek śnieg. Pięknie jest, oj, cudnie wręcz! Uwielbiam taką zimę – mroźną, szczypiącą w policzki i nos, gdy pod nogami chrzęści śnieg :-) Tym razem jednak wymiękłam ;-) Temperatura mnie pokonała!

A na obrazku śpiący niedźwiadek pod pierzynką śniegu [hmmm, podobną ilustrację już wam w tym miesiącu pokazywałam, ale ponoć „geniusze myślą podobnie” ;-) stąd pewnie zbieżność pomysłu dwóch graficzek]. Ten wyjątkowej urody obrazek jest autorstwa zdolnej ilustratorki, której blog z przyjemnością obserwuję. Polecam!

sobota, 25 grudnia 2010

437. Losowanie nr 36


Na początek składam serdeczne podziękowania za życzenia, i te świąteczne, i te jubileuszowe :-) Wam również ślę raz jeszcze same serdeczności!

Jak widać na załączonym obrazku, już po losowaniu ;-) Zatem, aby formalności stało się zadość, niniejszym ogłaszam, że pakiecik poleci do...

--- Colorina

Gratuluję! :-D
Potrzebne mi będą Twoje podstawowe dane do wysyłki książki [u dołu strony jest mail, na który poproszę przesłać adres pocztowy]. Zapewniam jak zawsze solennie, że tu na blogu jestem - tylko i wyłącznie! - osobą prywatną, a Twój adres jest całkowicie bezpieczny, gdyż wykorzystam go jedynie do wysyłki książki z tego jednego konkursu.

O styczniowych nagrodach jeszcze nie myślę, więc żadnych typów tu dziś nie przedstawię. Póki co rośnie mi brzuszek od świętowania, a umysł sobie odpoczywa ;-)

piątek, 24 grudnia 2010

Życzenia


Rok temu gwiazdkę z nieba z gracją łowił dla Was niedźwiedź polarny :-) W tym roku gwiazdka jest już spakowana w czerwony kartonik z zieloną wstążką, gotowa, by trafić w Wasze ręce... co widać na załączonym u góry obrazku :-)

Mnie pozostaje tylko życzyć Wam
radosnych, pysznych i pachnących
prawdziwie zimowych świąt!



= = = = = = =
drewniany stempel
© Character Gallery
[projekt: Rob Scotton dla Stamps Happen, Inc.]

niedziela, 19 grudnia 2010

436. Konkurs nr 36 - jubileuszowy


Czas na obiecany jubileuszowy konkurs, nr 36 w kolejności. A tym razem jest ku temu okazja szczególna :-D Trzy lata temu, 25 grudnia 2007 roku, zaczęłam swoje blogowanie :-) Jak mi idzie, to już Wy ocenicie. A ja, w ramach podziękowań, podaruję jednemu mojemu drogiemu sercu Czytelnikowi mały pakiecik: oczywiście będzie to książka [fotka u góry a opis poniżej] plus coś słodkiego [czekolada! ;-) bo jak wiecie: dzień bez czekolady, jest dniem straconym!] i coś zimowego [biżuteryjny upominek: kryształowe gwiazdki Swarovskiego w kolczykach; jeśli wygra chłopak, będzie miał prezent dla ukochanej :-)].

Bardzo lubię kryminały [czego się zupełnie nie wstydzę ;-) wiem, że to „lekka” lektura, nie wymagająca zaangażowania, choć oczywiście nie zawsze – jak na przykład w książce, którą chcę Wam polecić], historie nieco mroczne, zagmatwane, podejmujące trudniejsze tematy... Taka jest powieść wybitnego brytyjskiego pisarza Juliana Barnesa pt. Arthur & George. Bohaterem jest postać autentyczna – sir Arthur Conan Doyle, słynny twórca równie słynnej powieściowej postaci – detektywa Sherlocka Holmesa. Sama historia też oparta jest o fakty: to rekonstrukcja głośnej sprawy kryminalnej z początku XX wieku. Mam nadzieję, że się Wam spodoba :-)

Zapraszam wszystkich chętnych do wpisywania się w komentarze pod tym postem. Losowanie zwycięzcy odbędzie się w przyszłą sobotę, 25 grudnia. Zapraszam!

sobota, 18 grudnia 2010

435. Śnieżynki


Wybrałam się dziś z mamą do Areny :-) Powody były dwa:

1) bardzo lubię to miejsce, Arenę, mimo że nienajlepiej mi się kojarzy [gdy byłam bardzo mała babcia lub rodzice przywozili mnie tu na masaże i tzw. gimnastykę korekcyjną kręgosłupa; bolało i było mi bardzo źle :-/ ...ale lata minęły i pamiętam raczej dobre strony tych wizyt ;-) Pamięć ludzka bywa wybiórcza!]. To interesujące architektonicznie miejsce, z parkiem z górką do zjazdu na sankach obok, z dużą akustyczną halą widowiskową w środku, wykorzystywaną również jako „boisko” do gry, z licznymi salkami do rehabilitacji wokół głównej hali;

2) dziś i jutro odbywa się tu giełda kamieni szlachetnych i wyrobów jubilerskich. To impreza cykliczna, organizowana dwa razy do roku w okresach przedświątecznych. Ciekawe miejsce, by kupić oryginalny, niebanalny prezent :-)

Kiedy już nacieszyłyśmy się pięknem perełek, opali, bursztynów... laki, bloków soli i drewna... ruszyłyśmy w drogę powrotną. Było potwornie zimno i padał śnieg, ale tym razem nie zbite małe puchate „kuleczki”, a najprawdziwsze maleńkie śnieżynki :-D Oj, dawno nie widziałam na swojej czarnej kurteczce - poza zbitym śniegiem oczywiście! - tych drobnych symetrycznych płateczków :-) Piękny widok!


- - - - -
PS. Zapraszam jutro popołudniem na obiecany jubileuszowy konkurs :-D To będzie ostatni post przed świętami – dam wam ciut spokoju na przygotowania świąteczne ;-D

piątek, 17 grudnia 2010

434. Zimowe kociaki


© Vladimir Rumyantsev

Vladimir Rumyantsev, rosyjski artysta [rocznik 1957], słynie z portretowania... kotów :-) Bardzo mnie dziś rozbawiły jego akwarelki :-) Wybrałam jedną tylko ilustrację, ale ta najbardziej mi się spodobała. Poza tym... ależ bym sobie pojeździła na lodowisku na figurówkach :-D Póki co pozostaje mi przyłączyć się do kociaków z obrazka i obserwować, jak inni to robią. Polecam!

czwartek, 16 grudnia 2010

433. Wiejski jarmark :-)




© Countrystyle

W najbliższą niedzielę na terenie folwarku Muzeum Rolniczego w Szreniawie pod Poznaniem odbędzie się doroczny jarmark świąteczny! To wyjątkowa okazja, by...
--- samodzielnie wykonać i ozdobić kartkę świąteczną,
--- złożyć papierową szopkę bożonarodzeniową,
--- pomalować bombkę choinkową,
--- wylać świecę z wosku pszczelego
oraz
--- udekorować piernika, prosto z pieca Muzeum Żywego Piernika w Toruniu...
Szreniawskie Muzeum Rolnictwa tradycyjnie zorganizuje również pokaz prac twórców ludowych połączony z możliwością zakupu ich wyrobów, m.in. ludowych zabawek na choinkę i ozdób świątecznych. Poza tym: wierszyki, piosenki, kolędy i teatrzyki dla małych i dla dużych, koncert muzyki dawnej, żywa szopka i degustacja chleba, wędlin i... napojów wyskokowych ;-) I jak tu nie pojechać, co? :-D

środa, 15 grudnia 2010

432. Humorki



Dwa sowie oblicza ;-) © David Hemmings via Pixdaus

Wczoraj nie udało mi się zamieścić posta, niestety :-/ za co przepraszam, ale dzień w pracy okazał się dla mnie tak męczący – nie wspominając nawet o późno popołudniowym ponad dwuipółgodzinnym powrocie do domu! Niech nikt wam nie wciśnie kitu, że w Poznaniu, niezależnie od warunków pogodowych, mamy świetną i punktualną komunikację! Nieee-e! – że po prostu zaraz po wejściu do domu padłam na łóżko i zasnęłam :-/ Obudziłam się dopiero po północy i ostatecznie nawet nie włączyłam komputera... co jest najdziwniejsze, bo przecież jestem uzależniona od Internetu ;-D Zatem dziś lepiej do mnie bez kija nie podchodzić! Zła jestem jak osa [choć na fotce u góry śnieżna sowa ;-) ]. I to tyle jeśli chodzi o świąteczny nastrój :-/

poniedziałek, 13 grudnia 2010

431. Wspomnienia




Fotka chaty z © Living at Home
Fotka świeczek © Michael Henderson dla Wiki Commons
...i jedna fotka/tapetka z bombką free z netu


Dziś tylko krótka notka, wszystko „opowiedzą” fotki.

To dom/sień w drewnianej chacie z moich marzeń... Te kolory – czerwony odcień świec w połączeniu z zielenią świerku i brązem drewna – uwielbiam... Klimat, jaki tworzą razem żywe drewno, ustrojona choinka w kącie, mieniące się światełka, kosz jabłek i orzechy na stole... po prostu mnie rozaniela... A zapachy palących się świec i aromatycznego igliwia dodatkowo wywołują dobre wspomnienia... itd. itp.

Nie wiem, czy jeszcze wciąż lubię święta, choćby dlatego, że za szybko przychodzą i za szybko się kończą. Że nie zawsze są z nami ci, którzy powinni być. Od lat nie czuję tego „napięcia” przed świętami, a właśnie to, jako smarkaczowi, sprawiało mi największą radość – te szczęśliwe dni przygotowań przed wigilią i samo uwieńczenie: wspólny posiłek z najbliższymi, wieczór przy rozświetlonej choince, maminy głos mruczący kolędy, silne ramię taty... Nie jestem pewna, czy jeszcze wciąż lubię święta... :-/

Dziś trochę smutniej, ale życie nie zawsze jest miłe, nie zawsze nas rozpieszcza...

niedziela, 12 grudnia 2010

430. Światełka




© Cosas

Oj, zagrzebałam się w redakcji nowej książki... Ciężko, trudno i opornie mi idzie :-/ Cóż... nie wszystkie teksty, którymi się zajmuję, to arcyciekawe dzieła ;-) Ale nie o tym w grudniu chcę wam truć ;-) Robię sobie przerwę przed dalszym nocnym zagłębianiem tematu, by coś wam nowego zaproponować w cyklu: „Zimowo i grudniowo” ;-D

Dziś Mama zadała mi kluczowe pytanie, czy wybrałam już świeczki na uroczystą kolację i na całe święta, bo przecież: „To twoja działka!”. Fakt! Nie wyobrażam sobie świąt bez świeczek! Każdego roku to ja wybieram świeczuszki na stół i do przyozdobienia domu :-) Rok temu oszalałam na punkcie świec zapachowych, ale przyznam się szczerze, że mi się „przejadły” :-/ Chyba jednak wolę najprostsze świeczki, ale za to w ciekawym „opakowaniu” [jak na fotkach u góry], a jeśli coś ma pachnieć, to niech to jednak będą moje ukochane japońskie kadzidełka :-)

sobota, 11 grudnia 2010

429. Zawieszki




© Countrystyle

Dziś spędziłam nieco czasu – siedząc w fotelu z laptopem i pudłem chusteczek na kolanach, opatulona w ciepły koc, z gorącą herbatką z miodem i cytryną pod ręką ;-) – w poszukiwaniu ciekawych ozdób świątecznych. Mam tyle szklanych bombek i słomkowych ludowych ozdób, że pomyślałam, by w tym roku zawiesić na choinkowe gałązki coś całkiem innego. Bardzo podobają mi się ręcznie szyte serduszka z guziczkiem pośrodku, no ale sama szyć nie potrafię :-/ Zatem szukałam dalej i... spodobały mi się takie całkiem siermiężne, cynowe zawieszki na sznurku. Zupełnie proste, a jakie piękne!

piątek, 10 grudnia 2010

428. Uch...


© Virginia Lee

Przepraszam, ale mi dziś mowę odjęło – i to w sensie dosłownym! Ból gardła jest nie do opisania, o przełykaniu choćby gorącej herbatki z miodem i cytryną nie ma mowy :-/ Pół dnia przespałam [ponoć chrapiąc przeokrutnie ;-)], w głowie huczy, powieki się kleją... Do kitu dziś jestem, moi mili, po prostu... Popularnie mówiąc: „Coś mnie łapie”... A poza tym? Za oknem śnieg sobie sypie, a na biureczku stosik nowych książek :-) i to poprawia mi humor... Dobranoc!

czwartek, 9 grudnia 2010

427. Galeria




Fotki © BHG

Nie przepadam za marketami, domami handlowymi czy też popularnymi galeriami :-/ Dziki tłum skupiony na polowaniu na okazje mnie przeraża i tyle. Poza tym nie lubię tej wędrówki po sklepach, bo i tak nic konkretnego dla siebie nie znajduję... Najczęściej wracam z takich eskapad z siatką całkiem mi niepotrzebnych drobiazgów, a to do domu, a to na prezent, a to na biurko... Jestem beznadziejnym klientem sklepów stacjonarnych :-/ Dla mnie, ostatnimi czasy, ideałem jest bezpieczna, leniwa, bezstresowa internetowa wizja zakupów świątecznych [tak, to już uzależnienie ;-)], ale oczywiście nie zawsze się tak da...

Dziś zostałam siłą zaciągnięta do Malty – wieeelkiej, naprawdę wieeeeeeelkiej galerii handlowej [byłam pierwszy raz, stąd te wielkie oczy i nieskładny język]. Czego tam nie ma! Kino, kluby fitness, milion sklepów, mnóstwo restauracyjek na najwyższym piętrze, ruchome schody i... ruchome schody! ;-D Ale mnie najfajniejsze wydały się tam dwie rzeczy: na parterze kolorowa podświetlana fontanna z hipnotyzującymi „skaczącymi” kroplami wody [zrobiłam kilka zdjęć telefonem komórkowym, nawet udało mi się je zapisać na „dysk” telefonu, ale... nie umiem ich teraz znaleźć :-/ Ależ ze mnie gadżeciarka!] i pyszna kawa [ekhm... i czekolada, żeby was nie czarować, że niby tylko jedną kawkę wypiłam...] w jednej z kawiarenek :-D Ale nie pytajcie, której – nie spojrzałam na nazwę. Pamiętam tylko bardzo wygodne wściekle pomarańczowe fotele. Tak się opiłam, że koleżanka turlała mnie potem po schodach ;-D Ale dla tej chwili warto było się pomęczyć po sklepach w... pogoni za prezentami! Nie było w końcu tak źle, a nawet było zabawnie i pysznie ;-D

środa, 8 grudnia 2010

426. Dźwiedź!


- Cześć, Misiek! Jak się masz? :-D
© Petra Varga

Jeszcze w temacie niedźwiedzi polarnych ;-) które uwielbiam! Polecam stronkę światowej organizacji edukacyjnej, chroniącej ten gatunek – Polar Bears International. Cudne fotki i mnóstwo informacji. W sam raz na arktyczno-zimowe wieczory! :-)

wtorek, 7 grudnia 2010

425. Zapach papieru


Ilustracja z zimowym akcentem: niedźwiedź i lis, polarni mieszkańcy.
Z książeczki Canadian Content © Charles van Sandwyk

Nie wiem, czy wy też to macie, ale ja lubię powąchać nową książkę ;-) Zapach farby drukarskiej i papieru działa na mnie uspokajająco, no a poza tym: to takie małe zboczenie niektórych „ludzi książki” ;-D A tak mi się to nasunęło, gdy trafiłam na polecankę u Aputsiaq na jej blogu. Pomyślałam sobie, jak też te książeczki mogą pachnieć? ;-) Papierem, akwarelkami, tuszem...

Savuti Press to prywatne zarejestrowane w Kanadzie wydawnictwo dwójki przyjaciół: Charlesa van Sandwyka [ilustrator i autor tekstów] i Waisiki Doughty [autor, ale również zajmuje się m.in. doborem papieru, przy limitowanych wersjach zszywa książeczki ręcznie itp.]. Zachwycił mnie sam pomysł wydawania bogato ilustrowanych i zdobionych książeczek w bardzo niewielkim nakładzie, takich „dopieszczonych”, bez oszczędzania, na ekskluzywnym papierze, gdzie niejednokrotnie część jest drukowana, a część to oryginalne odręczne ilustracje i sygnatury. Piękne! Polecam!

poniedziałek, 6 grudnia 2010

424. Mikołajki


„Do lat 30. XX wieku we Francji prezenty roznosił Święty Mikołaj ubrany w niebieski strój. W Holandii odziany był w tradycyjne holenderskie szaty. W Rosji istniała legenda o siwobrodym Dziadku Mrozie. Wyobrażenia różnych kultur i legend z czasem zaczęły się ze sobą mieszać, dając specyficzną wersję Świętego, który już w niczym nie przypominał legendarnego biskupa z Miry. [...]

Jeszcze do niedawna w Wielkopolsce podarki przynosił Gwiazdor, czyli kolędnik niosący gwiazdę. Ponoć miał umazaną twarz i odziany był w brązowe futro. Odpytywał dzieci z pacierzy i, w zależności od trafności odpowiedzi, otrzymywały prezent albo rózgę.

Dziś w Wielkopolsce nadal przychodzi Gwiazdor, ale ma postać popularnego grubaska rodem z amerykańskich filmów. W ręku trzyma worek z zabawkami, a o rózdze nigdy nie słyszał. Zatem obecnie żadne dziecko nie ma się czego bać, a rodzice... cóż, czują się sterroryzowani przez poprzebieranych w sklepach Świętych Mikołajów, dobrodusznie pokazujących dzieciom najnowszy asortyment sklepu z zabawkami. Tego chyba nie przewidział biskup z Miry...”*.


- - - - - - - -
* fragment tekstu zaczerpnięty z sieci.

niedziela, 5 grudnia 2010

423. 350.org


© Christopher Lund

350.org to jedno z bardzo wielu globalnych przedsięwzięć, które próbuje uświadomić nam, mieszkańcom Ziemi, że musimy dbać o środowisko, by przeżyć. 350.org zorganizowało w dniach 20-28 listopada br. „wystawę sztuki wystarczająco dużej, by można ją było obejrzeć z kosmosu”. ;-) Udało się! Większość projektów/instalacji można podziwiać TU – m.in. króla Canute na promenadzie w Brighton Hove zaprojektowanego przez Toma Yorka z Radiohead, czy niesamowitego skarabeusza wyrysowanego przez studentów z Kairu w Egipcie.

Czerwony niedźwiedź polarny”, widoczny u góry, powstał na skutej lodem Islandii. Artystka Bjargey Ólafsdóttir, używając czerwonego organicznego barwnika [bezpiecznego dla środowiska i dopuszczalnego do ogólnego wykorzystania], wymalowała kroczącego niedźwiedzia na lodowcu Langjökull na Islandii. Piękny, prawda? :-) Zwróćcie uwagę na grupkę ludzi stojących obok – to unaoczni wielkość malunku niedźwiedzia – są mali niczym mróweczki ;-)

sobota, 4 grudnia 2010

422. Anna Wadham


© Anna Wadham

Anna Wadham jest ilustratorką nagradzanych książek dla dzieci oraz... projektantką wzorów m.in. tkanin. Niektóre jej prace można kupić na Etsy. Z okazji zbliżającej się Gwiazdki na pewno będzie kilka pięknych kartek świątecznych :-)

À propos! Wciąż nie myślę, żeby się za nie zabrać, choć już najwyższy czas, tzn. za kartki świąteczne, a mam takie ładne nowe stempelki do wykorzystania ;-) Tylko skąd wziąć wolną chwilę na ich uszykowanie? No i gdy pomyślę, jak stół wygląda po pięciu sekundach od rozpoczęcia cięcia i stemplowania, to aż mi ręce opadają... :-/ Wy też tak macie? Że miejsce prac ręcznych jakoś tak samo staje się górą skrawków papieru, rozwiniętych wstążeczek, rozsypanych cekinów i bradsów... no i gdzie te nożyczki? A dlaczego moja dłoń przykleiła się do tej kałuży... kleju? Czy ten pędzel stoi w kubku z kawą zamiast w tej specjalnie uszykowanej szklance z wodą? :-/ Ot, uroki pracy niedoświadczonej „niedzielnej” skraperki ;-)

piątek, 3 grudnia 2010

421. Tapetka


© Geninne D. Zlatkis

Niezwykle utalentowana i zawsze pogodna Geninne z Meksyku udostępniła na swoim blogu cudną grudniową tapetkę na desktop :-) Kopiuję ją tu - ku naszej uciesze :-D - bo to piękny zimowy akcent! Poza tym uwielbiam jej prace! Pewnego dnia zanabędę choćby jedną reprodukcję jej kolorowych ptaszków :-D

czwartek, 2 grudnia 2010

420. Zimowe opowieści


© Elżbieta Wasiuczyńska

Najpiękniejszą zimową baśnią – moim zdaniem – jest Królowa Śniegu Christiana Andersena. Historia Gerdy i Kaya, ubogich dzieci rozdzielonych przez złą czarodziejkę, Królową Śniegu, opowiada o prawdziwej przyjaźni, miłości i wierności, o pokonywaniu trudności, o nie poddawaniu się... Wszyscy chyba tę baśń znamy i kochamy :-) a zima to najlepsza pora, żeby ją sobie przypomnieć! Ja nierozłącznie wręcz kojarzę ją sobie z klasycznymi już ilustracjami Jana Marcina Szancera – przepiękne! Ale ilustratorów, w Polsce i na całym świecie, jest oczywiście znacznie więcej. U góry dzisiejszego postu, dla przykładu, najnowsza królowa o sercu z lodu pędzla autorki „wizerunku” ;-D Pana Kuleczki.

Innym ilustratorem baśni [m.in. Królowej Śniegu], którego bardzo lubię, a o którym koniecznie chcę tu wspomnieć jest Edmund Dulac. Jego rysunki są nieco mroczniejsze, niż Szancera, ale w podobnej „manierze”. Warto się z nimi zapoznać :-)

środa, 1 grudnia 2010

419. Grudniowe odliczanie


© LDH

Rok temu, zaczynając od 01 grudnia, dzień po dniu pokazywałam ciekawostki związane ze świętami i panującą zimową aurą za oknem. Nie wiem, czy wystarczy mi pomysłów i wytrwałości w tym roku, ale też się postaram :-)

Każdy pamięta z dzieciństwa jakiś np. choinkowy drobiazg, który nieodłącznie kojarzy się ze świętami. Ja z przyjemnością wspominam samodzielnie robione łańcuchy choinkowe, lepione z podłużnych pasków zwyczajnego papieru kolorowego czy pociętej gazety. Tyle sama umiałam zrobić ;-) Ale najpiękniejszą rzeczą z tamtych szczenięcych lat, jaką z rozrzewnieniem sobie przypominam, są papierowe gwiazdki, które robił mój tato. Wiem, że nas, dzieciaki, nauczył, jak je zrobić, ale... nie praktykowałam od lat ;-) Mówi się, że wymyślił ją Friedrich Wilhelm August Fröbel, luterański pastor z niemieckiej Turyngi, ale te gwiazdki nazywa się różnie: niemieckie, polskie, szwedzkie... Robi się je z podłużnych pasków kolorowego nieco tylko sztywniejszego papieru lub taśmy kwiaciarskiej. W sieci znalazłam kilka stron, gdzie można prześledzić krok po kroku, jak wykonać taką gwiazdkę. A gdyby dla kogoś było to za trudne [cóż, moje paluszki też już nie są aż takie sprawne jak kiedyś...], to wystarczy zajrzeć na grudniowo-świąteczne jarmarki urządzane na rynkach miast i miasteczek całej Polski, czy na Festiwal Przedmiotów Artystycznych, który rozpocznie się w ten weekend w Poznaniu, czy do sklepików Cepelii, czy też do sieci [choćby na allegro]... Polecam!