poniedziałek, 7 lutego 2011

446. Pasje


© foodbeam

Dziś będzie o jedzeniu... a raczej o przejedzeniu się ;-)

Gdzieś kiedyś wyczytałam, że aby zrzucić kalorie po zjedzonym zaledwie jednym słodkim pączku, trzeba tańczyć intensywnie rock and rolla przez dwie godziny :-/ Toż to istna katorga... aż mi się gorąco robi na samą myśl! A po moim sobotnim objadaniu się... ekhm... musiałabym wystartować w słynnych amerykańskich maratonach tanecznych ;-D – czyli tańczyć do upadłego! No ale jak tu się oprzeć pysznym ptyśkom z budyniem śmietankowym? No jak? ;-) Przygotowała je na sobotnią degustację pewna moja znajoma, która najlepiej się czuje w... kuchni! Tak, są i takie panie, które kochają gotowanie :-) [nawet mi się ‘rymło’ ;-D ]. Dla mnie to całkiem inny świat, choć nie powiem, lubię dobrze zjeść, co widać, gdy ktoś mnie zna ;-D ...ale sama nie gotuję, nie piekę, a przynajmniej nie na co dzień. Byłoby to święto, wielkie święto, gdybym sama upichciła obiad... Ale nie o mnie tym razem!

Otóż dzień później wpadłam do owej znajomej podarować jej książkę kucharską, o której gawędziłyśmy. Miałam przy tej okazji zobaczyć słynną bibliotekę kucharki z zamiłowania, bo nie z wykonywanego zawodu, którą droga E. chwaliła się niejednokrotnie. I muszę powiedzieć, że oniemiałam! Takiej ściany regałów wypełnionych wyłącznie książkami kucharskimi moje oczy nigdy nie widziały. Nawet nie wiedziałam, że aż tyle książek z przepisami się w Polsce ukazało! Na moje bezczelne pytanie: „Czy ty je chociaż przejrzałaś?”, usłyszałam w odpowiedzi: „Moja droga, ja je wszystkie przeczytałam... i to nie raz!”. Na potwierdzenie pokazała mi kilka wydań pełnych odręcznych notatek, karteluszek, podkreśleń itp. A były i takie, które wręcz nosiły ślady gotowania ;-) - plamy tłuszczu, mączny pył itp.

Po raz kolejny przekonałam się, że pasje nie mają granic! I wiecie co? To jest piękne :-D

5 komentarzy:

MamaKini pisze...

Chciałabym przeżyć podobne zaskoczenie :) Musiało być pięknie.

marysza pisze...

zgadzam sie, pasje sa piekne! :) i podziwiam znajoma z talent kucharski, ja potrafie piec tylko cupcake'y z zagranicznej ksiazki.. i to wszystko.. poza tym to parowki potrafie ugotowac haha;d

ale zes mi smaka zrobila tymi ptysiami ;(

ika pisze...

Ja też z tych co to wolą jeść niż pichcić, no ale co zrobić, kiedy chce sie jeść a nie ma komu gotować??
Ciekawa jestem tej biblioteczki kucharki z pasją, szkoda, że znajoma nie udostępniła żadnego zdjęcia, a może da się to nadrobić? :)
Pozdrawiam

Katarzyna Piec Zaczyna pisze...

rozumiem pasję do zbierania książek kucharskich - to przecież najpiękniej wydane książki

night n. pisze...

chciałabym znaleźć coś takiego (poza pracą), co sprawiałoby mi tyle radości i jednocześnie pozwalało odpocząć. i to prawda, to musiało być piękne. zazdroszczę takiego widoku i degustacji również :)