czwartek, 3 marca 2011

452. Koperty




Zaczerpnięte ze strony © The Apple and the Egg
Koperty: Posy Simmonds, Susanne Varley i Satoshi Kitamura

Nie wiem, czy u nas w Polsce też [u mnie w firmie niestety nie, ale może dlatego, że bajek – ani innych ilustrowanych książek we współpracy z niezależnymi grafikami – nie wydajemy], ale na tzw. Zachodzie korespondencja pomiędzy wydawcami, a w szczególności grafikami i ilustratorami, wygląda tak, jak na załączonych u góry obrazkach, czyli… bajecznie ;-) Współczuję listonoszowi, który niekiedy może mieć problem z odczytaniem adresu, ale za to, jaką fantastyczną zabawę musi mieć, gdy w końcu taki list doręcza odpowiedniej osobie :-D Więcej kopert obejrzycie TU [różne] i TU [ciekawy projekt Harriet Russell].

9 komentarzy:

iwjardim pisze...

O jakie świetne , zwłaszcza te rebusy dla listonosza ;-)
żeby mógł dostarczyc musi pomyśleć , ha ha . Tak pomyślałam o naszej poczcie ...a własciwie znam paru listonoszy którzy nieźle by się przy tym bawili ;-)
Dzięki za rozszerzenie horyzontów odnośnie kopert .Pozdrawiam

Matylda_ab pisze...

Stworzenie takiej koperty jest świetną zabawą. A otrzymanie takiej koperty to frajda niesamowita! ;) Toż to małe dzieła sztuki - użytkowej. ;)

marysza pisze...

przepiekne koperty;o jak by bylo przyjemnie dostawac listy w takich;d

Kaś pisze...

rewelacja- zachwycona jestem! i tworzyć bym takie koperty chciała i otrzymywać:)

ika pisze...

Toż to prawdziwe dzieła sztuki!
kiedy wysyłałam jeszcze listy zawsze ozdabiałam koperty, same wydawały mi sie strasznie puste :)

Oleander pisze...

Powiem tylko tak: jeśli zaadresujemy kopertę w niestandardowy sposób, dopłacimy nawet 100%. W dobie zmechanizowania i odczytywania adresu przez maszynę adres musi mieć swoje miejsce. Jeśli nie jest, list jest odrzucany i ręcznie sortowany. Stąd opłata. Poczta Polska krzywo patrzy na niestandard :)
Uwielbiam takie koperty. Uwielbiam koperty. Własnoręczne. Kolorowe. Bajeczne...Tyle, że w dzisiejszych czasach nikt nie chce pisać tradycyjnych listów..Niestety...A szukam korespondentki (ta) i nic.

dziurka pisze...

przepiękne. ja tam współczuję listonoszowi, że musi je dostarczyć :)

Kamila pisze...

Koperty, papeteria ozdobione przez nadawce to rzadkość , ale jaka radość po wizycie listonosza.
Do mnie czasem przynosi talkie wyczekane, kolorowe listy ;)

Kardamonowa pisze...

Cudowne!