piątek, 8 kwietnia 2011

462. Woman


© Annie Leibovitz
Portret Gwyneth Paltrow i jej matki, Blythe Danner z 1999 roku.

Nie przepadam za określeniem „zelektryzować” w odniesieniu do informacji, ale muszę przyznać, że dziś to poczułam ;-) po przeczytaniu wiadomości o wystawie prac Annie Leibovitz z cyklu „Kobiety”, która będzie miała premierę w przyszłym tygodniu w piątek w Warszawie. Na dodatek – w otwartej przestrzeni, czyli dla absolutnie wszystkich za free :-D Powiększone do rozmiaru 130x180 cm 33 fotografie z albumu Woman będzie można oglądać przez miesiąc na ogrodzeniu ogrodu botanicznego w Warszawie. Aż mnie podniosło w fotelu, gdy trafiłam na ten news! :-D Podoba mi się jej sposób patrzenia na świat, choć dla wielu moich znajomych zdjęcia Annie są zbyt „gładkie”, zbyt „perfekcyjne i uładzone” itp. Ja lubię zwłaszcza biało-czarne portrety muzyków [np. Willie Nelson!], które robiła dla „Rolling Stone”. To jedne z moich ulubionych zdjęć w ogóle. No i historia wielkiej miłości Annie i Susan... Piękna, prawda? Dość niedawno widziałam w necie film biograficzny o Annie [nie pamiętam tytułu, niestety], i aż mnie w gardle ściskało, gdy słuchałam jej wspomnień o Susan, jak widziałam łzy kręcące się w jej oczach... Polecam bez dwóch zdań! :-)

5 komentarzy:

misiaq pisze...

http://www.filmweb.pl/film/Annie+Leibovitz+%C5%BBycie+w+obiektywie-2006-529551

pozdrawiam
vivi

Zacisze wyśnione... pisze...

Dziękuję za linkę :-) Możliwe, że to ten film...

tabu pisze...

o rany.,.dziękuję Ci za tego newsa.. z pewnością pojadę sobie to obejrzeć.. tym razem się cieszę, ze mam rzut beretem do Warszawki.. dziękuję..

marysza pisze...

:( z checia bym pojechala ale niestety za daleko.. ehh :( piekne zdjecie gwyneth z mama..

joanna pisze...

Ogladałam ten film (był chyba w którejś kablówce) - wspaniały dokument, wzruszający... I niezwykła historia z Susan...
To była uczta dla ducha, która może się powtórzyć przy okazji wystawy, o ktorej wspominasz :))
Pozdrawiam ciepło :)