czwartek, 21 kwietnia 2011

464. Melancholia


Co robię, gdy nic nie robię? ;-) Ano najczęściej odsypiam zaległości, bo dnie w pracy i nocki nad redakcją tekstów mądrych i głupich się przeciągają w nieskończoność... Moja asertywność równa jest zeru, przez co nigdy nie mam pustego biurka :-/ Ale jeśli znajduję na tyle siły, by pobuszować w necie, to zaglądam m.in. na stronkę Vintage Everyday. Stąd biorę pomysły na dalsze przeszukiwanie sieci :-) Niedługo majowy weekend – czyli tradycyjny moment na odkurzenie aparatu fotograficznego! Oby mi się udało, bo ta „depresja” i brak weny twórczej za długo się ciągną...

4 komentarze:

Pappu pisze...

:* Ja i tak uwiebiam czytać Twojego bloga ;) madrości sie człowiek pzynajmniej naczyta :*
Kochana ja tez wiem jak to jest jak taka melancholyja i depresyja czlowieka dopadna....
buziaki:*
zapraszam czase do siebie :*

coco.nut pisze...

fotka bosssska ;)

może coś nad wielkopolską krąży, co zabiera wenę? u mnie też jakoś ostatnio kiepsko... wypoczynku życzę, spokojnych świąt i przyjemnej majówki!!!

joanna pisze...

A może w najbliższe dni uda Ci się odpopcząc i odnaleźć wenę ???
Pozdrawiam cieplutko :)

ines321 pisze...

Wsiąkłam na dobre:) kilka godzin