piątek, 20 maja 2011

471. Hm...


Halo, halo! Pamiętacie mnie jeszcze? ;-) Opuściłam blog na nieco dłużej niż wstępnie planowałam, niestety pracoholizmu nie da się kontrolować, a przynajmniej ja tego jeszcze nie potrafię :-/ Ten weekend, tak samo jak i poprzedni oraz całe dwa minione tygodnie, też spędzę nad książką i niestety nie wyściubię przez ten czas nosa za drzwi mieszkanka, a tym samym nie zobaczę moich ukochanych kwitnących właśnie irysków w ogrodzie botanicznym... Szkoda, bo dwa tygodnie temu alejka w nowej części Botanika aż kipiała od bujnych kęp liści i pierwszych pąków miniaturowych irysów [bo te duże kwitną właśnie teraz ;-) ]. Eh, życie... Pozostaje mi balkon i patrzenie w dół... Nie, nie, bez obaw, żadnych czarnych myśli!!! Pod moim balkonem, trzy piętra w dół, jest piękny ogródek sąsiadki :-D a w nim m.in. bujne łąkowe łubiny w kolorze ciemnego różu [które zawsze przenoszą mnie wspomnieniami do beztroskiego dzieciństwa na działce u dziadków] czy obsypany żółtym kwieciem złotokap. A poza tym – białe kiście cudownie pachnących kwiatów akacji i bladoróżowe szyszki na szczycie kilkumetrowej choiny [czy też świerku srebrnego, nie wiem, nie znam się ;-)]. Wiosna bywa piękna :-D

PS. w poniedziałek zapraszam na obiecany miesiąc temu konkurs książkowy przy lampce dobrego schłodzonego winka ;-)

5 komentarzy:

Sabbath pisze...

Pamiętamy, pamiętamy. To może napisz, w jakiej książce nos trzymasz. :)

ewarub pisze...

To może chociaż wirtualny spacer. Pozdrawiam i zapraszam:
http://zapiskizdrogimlecznej.blogspot.com/2011/05/arboretum-never-ending-story.html

Zacisze wyśnione... pisze...

Sabbath: uf, właśnie skończyłam ;-) Po wielu miesiącach redagowania książek popularnonaukowych, miło było zagłębić się w literaturze :-) Mam tylko nadzieję, że nie wyszłam z wprawy ;-) Kryminał 'The girls he adored' niedługo ukaże się na polskim rynku i, mam nadzieję, będzie atrakcyjnym kąskiem w kolejnym comiesięcznym konkursie, tutaj na blogu :-D

ewarub: dziękuję za linka! miło pospacerować zielonymi alejkami :-)

Karina pisze...

wiosna taka piękna,az szkoda siedziec w domu;)) ale jak mus to mus, zapraszam do mnie na chwile wytchnienia w takim razie, po tym ciezkim tygodniu nad książką;))

Aneta pisze...

Piękne zdjęcie, widzę, że znasz się na kwiatach. Lubię kwiaty, ale za bardzo orientuję się w nazwach.