poniedziałek, 8 sierpnia 2011

490. Poniedziałek...


© breathe easy

Tak wygląda niemal każdy mój poniedziałek... a właściwie to każdy dzień! Chyba wszyscy się domyślają, z którym psiakiem się identyfikuję? „Coffeee!!!!!”. ;-D

7 komentarzy:

bestyjeczka pisze...

...ja już po kawie i też bez tego ani rusz w poniedziałek szczególnie ;-)

cyrysia pisze...

Ja też jak nie wypije minimum 2 kawy dziennie , to chodzę jak Zombie.

majowababcia pisze...

ja tez warcze na meza rano ,bo pierwszy wstaje ;)

Kamila pisze...

Kawę traktuję jak niegroźne uzależnienie (pod warunkiem ,że nie przekraczam dziennie, 3 magicznych filiżanek)

Miłego tygodnia!

Musta pisze...

Hahaha! :D Genialne!

Sabbath pisze...

Hahaha! Ja już się tyle razy przyznawałam do kawowego nałogu, że kolejny raz nie muszę. :)

eniutek pisze...

Mój mąż jest kawowym nałogowcem. Uważam ,że kawę powinno mu się podawać dożylnie :)
Pozdrawiam kawoszy i nie tylko :)