sobota, 26 listopada 2011

535. Grudniowe magazyny


Na tapetce chyba najsłynniejszy fotel o nazwie The Egg [ang. jajko - bo było inspiracją do powstania tego mebla], projektu Arne Jacobsena. Moje „małe” czerwone marzenie ;-)


Zrobiłam dziś wypad na miasto do pewnego bojkotowanego ostatnio miejsca [ale cóż począć, jeśli tylko w tym miejscu kupię moje ukochane gazetki?] - tylko w jednym celu: grudniowe magazyny wnętrzarskie! Tak, raz w roku jest to więcej niż tylko kupowanie kolorowych gazetek. To sama radość! Bo grudniowe numery są zawsze najpiękniejsze z całego roku :-) I tak oto zakupiłam:

- „Country Weranda” z mnóstwem zimowych, białych od śniegu zdjęć :-D Z domami z bali i z pełnymi drewna rustykalnymi wnętrzami, z zielenią choinek obsypanych pięknymi ozdobami i światełkami, stołami cudnie zastawionymi i ozdobionymi do wigilijnej wieczerzy, z historią o karpiu, o miodzie, o pierniczkach do schrupania, o… cóż - o mnóstwie innych ciekawych rzeczy, które tylko w grudniu i zimą sprawiają aż taką taką radość :-D Polecam bezwzględnie!

- „Wohn Idee” ze skromną, ale dzięki temu jakże uroczą choinką na okładce :-) W środku dominuje biel, czerwień i zieleń, oraz: kilka pomysłów, jak przystroić świąteczne drzewko, co postawić na kominku, co zawiesić w oknie w ten wyjątkowy czas, oraz gdzie [w fotelu! :-D patrz fotka u góry!] popijać kawkę, słuchając muzyki, albo i śpiewając kolędy. Polecam!

- „Living at Home” [wersja niemiecka] wita nas z okładki świątecznym wieńcem z bombkami, światełkami i słodkościami w kształcie gwiazdorów, choinek, gwiazdeczek itp. Dział kulinarny ma tak bogatą ofertę, że aż zgłodniałam w trakcie oglądania ;-) Pierniczki, ryba, zupki, baby i ciasteczka... Poza tym: jak przygotować bukiet z zimowych kwiatów, jak przystroić stół i potrawy, co podarować najbliższym, jak zapakować prezenty... Polecam również!

- „Schöner Wohnen” też wita choinką, ale niestety zdjęcie z okładki jest mało inspirujące i jakieś takie retro-smutne :-/ Po raz kolejny przekonuję się, że to pismo kupuję już tylko z przyzwyczajenia. Nawet wnętrze pisma nie jest tym razem zachwycające :-/ Dużo nowoczesnego szkła, chromu i plastiku... Błe! I jeden niewielki artykuł o drewnianej chacie w Alpach na osłodę. Polecam, ale dla naprawdę wytrwałych miłośników tematu :-)

I to tyle! Choć pewnie to nie koniec – bo w grudniu lubię mieć sporo takiej właśnie prostej, kolorowej, ale odświętnej lekturki. Polecam spacer do najbliższego saloniku prasowego, choćby i tylko po to, by nacieszyć oczy ;-D

2 komentarze:

moni pisze...

ja przepraszam, że nie na temat ale rozśmieszyło mnie (pozytywnie) bojkotowane ostatnio miejsce :)) czy to już się stają jakąś plagą?
całe szczęście rzecz dotyczy książek, więc chyba nikt nie będzie miał Ci za złe kupienie TAM magazynów:))?

Pozdrawiam

Sabbath pisze...

Ja mam na święta zapas książek. Kilkanaście czekających na przeczytanie. Z magazynów umiarkowanie kolorowych czytam systematycznie tylko Politykę. Czasem Newsweeka, czasem z synem Wiedzę i życie. Aaa! No i nasz klubowy Miesięcznik (tak, nazywa się "Miesięcznik" :)) - też kolorowy. :)

Miłej niedzieli.