niedziela, 27 listopada 2011

536. Postcrossing


To jedna z najfantastyczniejszych kartek,
jakie do mnie dotarły poprzez Postcrossing :-)
„Bücherberg” © Soizick Meister

Od ponad dwóch lat uczestniczę w projekcie Postcrossing :-) Namówiła mnie jedna z blogerek tu, do mnie, zaglądających. Za co serdecznie dziękuję, bo doświadczenie jest niezwykłe – oprócz nieziemsko pięknych kartek, zdobyłam wiele nowych korespondencyjnych znajomości :-)

Od sierpnia 2009 roku zebrałam już ponad 500 pocztówek z całego świata! Postcrossing to przede wszystkim fantastyczna zabawa – ty wysyłasz kartkę, tematycznie związaną z zainteresowaniami danej osoby, której adres został dla ciebie wylosowany, i w zamian otrzymujesz takąż kartkę, od kogoś, kto wylosował twój adres. :-D Zasady proste jak drut, a ile radości! Jedyny problem [ale też czasem i niezła zabawa] to wyszukiwanie w sklepikach, antykwariatach, jarmarkach, muzeach... ciekawych pocztówek i widokówek. Bo musicie wiedzieć, że ludzie mają najprzeróżniejsze zainteresowania ;-) Zdarza mi się wysyłać całkiem prostą widokówkę z zabytkami miasta, ale i z „najstraszniejszym potworem” [znalazłam pocztówkę z Sauronem, kadr z filmu „Władca pierścieni”; dziewczyna, do której ją wysyłałam była wniebowzięta!], ze stadionami [taaak, w Poznaniu na szczęście mamy stadion ;-) i pocztówki też], księżniczkami, samochodami, pingwinami, zegarami, akty, z doktorem House’em, wodą, skrzynkami pocztowymi [bardzo popularna prośba ;-) ], kotami z czapkami na łebkach... i wiele, wiele innych ;-) Wyobraźnia ludzka nie zna granic! Polecam! :-)

6 komentarzy:

pesymistka13 pisze...

Strasznie mnie korci żeby wziąć w tym udział, bo sama mam ponad 600 pocztówek. Ale te 500 zdobyte przez Ciebie z całego świata robi wrażenie :):) ogranicza mnie niestety wieś i brak dostępu do kartek - tylko okolicznościowe :(

schizma pisze...

Bardzo mnie zainteresowałaś tym projektem. Niedługo się przeprowadzam, więc myślę, że za jakiś miesiąc sama się zarejestruję, żeby zobaczyć jak to działa :)

Pasiakowa pisze...

Hmm.. brzmi szalenie ciekawie :)

JustMe pisze...

Przepiękna kartka. Super pomysł z taką akcją :)
Miłego dnia,

nunachopin pisze...

Fantastyczna sprawa. A pocztówka: cudo! Czy na tych pocztówkach na odwrocie pisze się jakieś notki, listy do odbiorców, czy też wysyła się puste kartki?

Zacisze wyśnione... pisze...

Dziękuję :-) Mam nadzieję, że dacie się namówić i, tak jak ja, też zabawicie się w wysyłanie kartek ;-)

Na odwrocie kartki przede wszystkim umieszcza się numer ID kartki [ta za zdjęcia w poście to - US-1405162 - dzięki temu wiadomo, że wysłana była ze Stanów Zjednoczonych; polskie zaczynają się od PL], który jest jej nadawany w momencie losowania adresu. Gdy taka kartka dotrze do adresata, jego zadaniem jest zarejestrowanie jej na stronie Postcrossing.com - a wtedy osoba, od której dostaje się kartkę, ma możliwość losowania kolejnego adresu :-) [W przypadku kartki z postu zadanie było moje - ja dostałam tę kartkę, a zatem musiałam ją zarejestrować na stronie, poprzez wpisanie numeru w system i kliknięcie opcji - dotarła! Mam nadzieję, że to w miarę czytelnie opisuję ;-) ].

A dodatkowo wpisywać / dorysowywać / doklejać / wycinać... można wszystko, na co ma się ochotę! Niekiedy osoba, do której wysyłamy kartkę, na swojej stronie na portalu prosi o konkrety, np. podanie tytułu ulubionego filmu, książki, przepisu kulinarnego, paru słów w rodzimym języku itp. A nawet, co ją interesuje i jakie kartki najbardziej by ją uszczęśliwiły [w moim przypadku to latarnie morskie :-)].

Polecam się zarejestrować - darmowo! Cała zabawa to tak naprawdę koszt pocztówki i znaczka :-)