piątek, 2 grudnia 2011

539. Skrzaty wszystkie


„Ku mojemu zdumieniu doszły mnie słuchy, że podobno są ludzie, którzy nigdy nie widzieli skrzata. Jestem przekonany, że mają po prostu słaby wzrok”. [Axel Munthe].

A co wy na to? :-) Proponuję wam pięknie wydaną książkę, opasłe, bogato ilustrowane przez Riena Poortvlieta dzieło w twardej oprawie, owoc dwudziestoletnich studiów Wila Huygena, które odpowie na każde pytanie dotyczące... pewnych małych nocnych stworzeń. Skrzatów! :-D Oprócz szczegółowych opisów, jak wyglądają, ile ważą i mierzą, jakie mają zwyczaje, co lubią a czego nie... znajdziecie tu też najpopularniejsze legendy ich dotyczące. Polecam!

16 komentarzy:

skrzatka pisze...

Jako Skrzatka chcę, oczywiście, posiąść księgę mego rodu!

eniutek pisze...

Z taką lekturą się jeszcze nie spotkałam :)
Pozdrawiam

pesymistka13 pisze...

Nie widziałam nigdy tej książki, a wydaje się bardzo ciekawa :)

Kalisz made pisze...

Moim zdaniem książka jest genialna - zarówno dla małych jak i dużych Skrzatów :) Natknęłam się na nią niedawno i pozostaję pod ogromnym jej urokiem.
Jeśli to kogoś obchodzi, to i ja szczerze POLECAM!!!!

MamaKini pisze...

Oooo ciekawa pozycja, bardzo nawet.

Edyta pisze...

Ale super książka... Uwielbiam takie klimaty.

Rybiooka pisze...

:) Po obejrzeniu przez dzieci bajki "Gnomeo i Julia " książka jak najbardziej na miejscu :) dziękuję za polecenie.

Julia pisze...

Nie spotkałam się jeszcze z tego typu pozycją, a skrzaty uwielbiam, dlatego chętnie wzbogacę swoją biblioteczkę o tę pozycję. :)

Marietta pisze...

Nie znałam wcześniej tej książki, widziałam ją na którymś z blogów i przypadkiem zajrzałam do niej w księgarni.Po prostu przepadłam i musiałam ją kupić:). Piękna książka, cudowne ilustracje, opowiadania. Świetne wydanie za w miarę przyzwoitą cenę.

JustMe pisze...

Widziałam ją ostatnio na wystawie księgarni i ostrzę sobie na nią pazurki :) Piękna jest!

kalioppe pisze...

mam ją na własność i muszę powiedzieć, że jest naprawdę świetna :)

Kardamonowa pisze...

Ta książka jest cudowna. Oglądałam ją (ze Skrzatką nota bene) w Bookarni w Sopocie. ;)

Bewix - Bea pisze...

chętnie pczytam cos innego...

ewarub pisze...

To jest stara książka. Moje, dorosłe już dzieci, dawno temu czytały. Niedawno wpadła mi w oczy na domowej, trochę zapomnianej półce. Na długie wieczory będzie jak znalazł. I poczeka na wnuki ;-)

nunachopin pisze...

Coś cudnego! Gwiazdka za pasem, chyba czas na list do Świętego Mikołaja... :)

Renata pisze...

Kupiłam!! Będziemy czytać całą rodzinką:) Pozdrawiam