niedziela, 12 lutego 2012

557. Zima


© Bill Waterson

Kojarzycie ten odgłos? Skrzyp, skrzyp, skrzyp... ;-) Od kilku dni chodzę z uśmiechem do i z pracy, między innymi właśnie dzięki temu dźwiękowi. Gruba warstwa bielutkiego śniegu, najprawdziwsze minusowe temperatury [rano bywa minus 20 stopni!], mróz szczypiący policzki i nos, powietrze drażniące gardło, a na dokładkę, w ciągu dnia, oślepiające słoneczko! :-D Coś pięknego! Mam nadzieję, że taka zimowa wreszcie pogoda utrzyma się jeszcze długo!

Wczoraj umówiłam się ze znajomą na ploteczki i nawet udało mi się namówić ją na kawę w Cocorico, którą to kawiarnię przy Starym Rynku ja bardzo lubię, ona niestety nie ;-) [za mini toaletę i nie zawsze miłą obsługę]. Mimo że Cocorico reklamuje się, jako „fragment Paryża w Poznaniu”, muszę powiedzieć, że sporo w nim... Skandynawii ;-D W prawej sali wisi [jak żyrandol] na wstęgach duży i piękny wieniec ze srebrnego świerku z podwieszonymi miękkimi, szytymi ze skrawków materiału serduszkami – a to typowy element skandynawskich domów w okresie świątecznym. Ale wybaczam, bo to naprawdę urokliwe miejsce – drewniane skrzypiące podłogi, piecyk [farelka? nie wiem, jak to się nazywa :-/ ] emanujący przyjemne ciepło jak z kominka, sympatyczne zakątki i miękkie siedziska, ciekawe zdjęcia i plakaty na ścianach... No ładnie tu jest, bez dwóch zdań! :-) Minusem wczorajszego spotkania była podana mi... zimna kawa po wiedeńsku... :-/ Eh! Nie może być idealnie, prawda? Ale i tak polecam to miejsce, szczególnie latem – takiego zielonego „ogródka”, zorganizowanego w podwórzu kamienicy, nie ma żadna inna kawiarnia w okolicach Starego Rynku.

3 komentarze:

Dziki Imbir pisze...

brrr nie lubię zimy.
Ale ten kawowy opis to rozgrzewa, że nawet, gdy minus 20 za oknem, może być przez chwile ciepło.
Pozdrawiam i dobrej nocki życzę.

Sabbath pisze...

To już wiem, czyja to wina, że jest tak zimno... No cóż - dobrze, ze przynajmniej ktoś się tym cieszy. Ja (jak Dziki Imbir nade mną) nie znoszę zimy. Pomstuję na każdy dzień i wyglądam pierwszych śladów wiosny. Powinnam odlatywać do ciepłych krajów...

JustMe pisze...

Miło widzieć, że Ktoś jest szczęśliwy z powodu zimy :) Mnie był już wystarczyło, ale skoro nie mam wyboru to jakoś mi lżej ją znosić, kiedy wiem, że dla kogoś jest fajna :)