poniedziałek, 8 października 2012

594. Zagoniona...

[zdjęcie z netu]

Miałam pilnie nadrabiać stracony czas, obiecywałam powrót na bloga, a wyszło niestety jak zawsze... :-/ Eh! Wciąż słaby organizm nie chce mnie słuchać, większą część dnia spędzam pod kołdrą, ale nie narzekam! Prę dzielnie do przodu! :-) A pomaga mi w tym między innymi przepiękna pora roku – złota jesień! To znaczy jak na razie jest deszczowo, wietrznie, a nawet i burzowo, a tego bursztynowego złota wciąż niewiele, ale... Jest jeszcze czas, liście zdążą pokazać całą paletę ciepłych barw, a słoneczko nie raz i nie dwa ciepło i z uczuciem połaskocze nas w nosy!

Październik, mimo że to mój ulubiony miesiąc roku [a który najchętniej spędzałabym w plenerze z aparatem fotograficznym], niestety pozostaje też – i to niezmiennie od kilku lat – najbardziej pracowitym miesiącem! Taki był też i ten dzień – rano, gdy wyruszyłam do pracy tuż po godzinie 6:00, było ciemno i, gdy wracałam z pracy [coś koło 19:30 :-/ ], powłócząc nogami ze zmęczenia – też było ciemno! :-/ Pracy redakcyjnej tyle, że nie wiadomo za co w pierwszej kolejności się zabrać, a wszystko na już, już, już... szybko, szybko, szybko... żeby tylko zdążyć na czas z dostarczeniem materiałów do drukarni! I jak tu się delektować cudami natury? Ale w kalendarzu już zakreśliłam wielkie [obecnie chyba nawet największe w kraju] czytelnicze święto – targi książki w Krakowie! W tym roku wybieram się na cały okres trwania targów, planuję spotkania z zaprzyjaźnionymi redaktorami i wydawcami, drukarzami i ludźmi papieru, oraz oczywiście ;-) książkowe zakupy i... potargowe wieczorne wędrówki uliczkami Krakowa. Już nie mogę się doczekać!

A co u Was słychać? :-) Może ktoś się też wybiera do Krakowa?

13 komentarzy:

aeljot pisze...

Jesień nie tylko Ciebie zapędza do ciepłego łóżka ;) u mnie pogoda taka, że wcale Ci się nie dziwię;)

Szara pisze...

ojj ja tez pod koldra dlugo się grzałam :D dużo sił i zdrowia ;)

Sabbath pisze...

Baw się dobrze. My poczekamy. Przynajmniej ja donikąd się nie wybieram. :)

Swoją drogą szkoda, że nie udzielamy się na tych samych targach. Może za rok przyjedziecie też do Katowic? :)

Anne18 pisze...

Miłej zabawy na targach liczę na relację.

iwjardim pisze...

Mam podobnie jak Ty , rano ciemność po poudniu ciemność ,a w ciągu dnia tyle pracy że nie zauważam światła , i zimno które się panoszy coraz odważniej . Mój sposób na to to ciepły koc , zapalona świeca , i ciepła herbata w dłoni . NIe wiem czy dotrę na targi , ale liczę na relacje .

cecyliarodzinaidom pisze...

Optymizmu jesiennego,złotego!!!Pozdrawiam.

Anek73 pisze...

Do Krakowa mam za daleko, ale Tobie życzę wspaniałych wrażeń :)

http://anek73.blox.pl

Lavande pisze...

miłego targowania!!
może tam zobaczysz jesień-za dnia:)

pozdrawiam

Soulmate pisze...

W Krakowie będę, a na razie też choruję... i nieprzytomna biegam na uczelnię.

Alojka pisze...

niestety Kraków mnie powita w innym terminie

Agata pisze...

Oj jak się cieszę, że znów trafiłam na Twojego bloga. Kiedyś byłam wierną "zaglądaczką" :))

Szybkiego powrotu sił witalnych ;)

nunachopin pisze...

Eh, na targi chętnie bym i ja zaglądnęła, niestety -- daleko z Gdańska do Krakowa. Poza tym do trzyletniego potomka dołączył dwa tygodnie temu jeszcze jeden mały człowieczek, co wyklucza dalsze wojaże. Wędrówki po zmroku również utrudnia. ;)

Miejmy zatem nadzieję na tę złotą, słoneczną jesień i długie spacery. ;)

tabu pisze...

pięknej jesieni Ci życzę i udanych spotkań w Krakowie:)