sobota, 1 grudnia 2012

601. Oczekiwanie

Fotki z czeluści © Tumblr

Czas rozpocząć zimowe odliczanie! ;-) Jak co roku spróbuję każdego grudniowego dnia pokazać coś, co wiąże się z mroźną białą Panią Zimą i świątecznym, radosnym nastrojem końca roku. Zobaczymy, na ile wystarczy mi wytrwałości... ;-D

Oczywiście - nie może być inaczej! - zaczynamy od... kawy! Tak, jestem uzależniona od tego trunku! ;-D Czasem żołądek krzyczy: „Dość!!!” [tak mniej więcej po piątym półlitrowym kubku], ale to nic, wciąż ją kocham o poranku, w południe i wieczorem też! W grudniu, gdy bez wyrzutów sumienia zaczynam wędrówkę po sklepach w poszukiwaniu drobych prezentów dla najbliższych, jeden prezencik kupuję dla siebie: nowy kubek. Mam ich oczywiście pełną szafkę, i choć zwykle piję kawę wciąż w tym samym dyżurnym kubku, a reszta się pięknie kurzy ;-), to i tak w grudniu na półce musi się pokazać nowy. Mam nadzieję ustrzelić w tym roku kubek w śnieżynki, bo takiego jeszcze nie mam :-/ Aż dziw bierze, bo to jeden z moich ulubionych motywów graficznych, a że blisko do świąt, to nie powinno być trudności z wyszukaniem odpowiedniego modela [może na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych?]... ;-D

A wy? Też robicie sami sobie grudniowe prezenty? :-)

8 komentarzy:

dziurka pisze...

oczywiście, że robię sobie prezenty, zarówno na mikołaja jak i pod choinkę.
A zdjęcia piękne. Trzymam kciuki za wytrwałość grudniową.

Gwinoic pisze...

Prezenty grudniowe, styczniowe... itd ;P

Lula pisze...

Twoje zdjęcia są pyszne...

cecyliarodzinaidom pisze...

Piękne zdjęcia z klimatem.Pozdrawiam.

Melania pisze...

Zdjęcia piękne ... ale ja z innej beczki, paczuszka doszła, pięknie świątecznie zapakowana :) Dziękuję i pozdrawiam.

kalioppe pisze...

uwielbiam Twoje grudniowe odliczanie, będę zaglądała z przyjemnością i rozkoszowała się Twoimi notkami i zdjęciami. też uwielbiam kupować kubki, chociaż już nie mieszczą się w szafce ;)

Lilithin pisze...

W tym roku w prezencie sprawiłam sobie kozaki i płaszcz ;) Ten zielony kubek cudny! I jakże smakowicie wyglądają te kawy! Mam foremki na ciasteczka, żeby je zamocować na kubku, ale coś nie do końca działają ;)

magdalenardo pisze...

Szkoda, że święta nie były białe...

Też jestem kawoszką... choć herbaciarą też :p
Kawę piję wyłącznie rozpuszczalną - Nescafe lub jakąkolwiek smakową z pobliskiej herbaciarni i też koniecznie w półlitrowym kubku :)

Co do grudniowych prezentów to zwyczajowo ich nie robię, ale jak zobaczyłam pod choinką tylko dwie książki to... poczułam niedosyt i chyba jutro to sobie nadrobię (w tajemnicy przed mężem).