czwartek, 6 grudnia 2012

606. Mikołajkowy spacer

Fotki z czeluści © Tumblr

Za oknem bielusieńko!!! Ależ sypie, ależ mrozi policzki! :-D Prawdziwie piękne zimowe Mikołajki! Jakby przewidując cudowną pogodę na spacer, wzięłam wolny dzień w pracy z zamiarem wybrania się do ogrodu dendrologicznego w poszukiwaniu ostatków szyszek na ozdoby świąteczne. Niewiele niestety znalazłam, a to z dwóch względów: śnieg! ;-D ...i porządki w ogrodzie. Na wysokości górnych gałęzi dębu w centrum ogrodu pracował men z piłą elektryczną. Usuwał zaschnięte gałęzie i kule jemioły. Pod dębem stał pracownik uniwersytetu, który instruował, co i jak trzeba ciąć. Wdałam się w ciekawą rozmowę :-) i dowiedziałam się, że dąb najprawdopodobniej trzeba będzie za dwa, trzy lata usunąć zupełnie, gdyż jemioła zaatakowała większość gałęzi. Drzewo po prostu umiera... :-/ Z jednej strony szkoda, bo to rzadki okaz dębu, ale z drugiej – nie, gdyż jego szerokie konary latem zabierają światło okolicznej kolekcji wyjątkowo urodziwych i okazałych sosen. Dowiedziałam się też, że ogród powiększył swój teren do 10 ha, co jest świetną wiadomością dla takich spacerowiczów jak ja ;-) i oczywiście dobrą wiadomością dla studentów, którzy tu właśnie ćwiczą swoją wiedzę.

Teraz, otulona grubym kocem, siedząc w fotelu i grzejąc dłonie od kubka aromatycznej „czekoladowej” kawy z Jemenu, przeglądam bogaty w fotografie oraz dane i ciekawostki o drzewach i krzewach tego właśnie ogrodu album, wydany przez Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Polecam, bo nakład jest ograniczony!

4 komentarze:

cecyliarodzinaidom pisze...

Piękne fotki.Pozdrawiam.

Renata pisze...

Piękne zdjęcia, to pierwsze mnie zaczarowało. Dziękuję :) U mnie nie sypie, ale mrozi i szczypie w policzki i w nos :D

Szara pisze...

zapraszam po wyróżnienie do mnie na bloga :)

Melania pisze...

piękne fotki, zrobiło się tak klimatycznie :)