niedziela, 16 grudnia 2012

616. Choinka

Fotka z czeluści netu...

Sąsiedzi zakupili dziś drzewko świąteczne. Podczas taśtania go na piętro było tyle śmichów-chichów, żartów i niewybrednych odzywek, że my, sąsiedzi, aż wyszliśmy popatrzeć na zmagania szczęśliwych [do czasu] zakupowiczów. ;-D Drzewko, jak to drzewko – piękne, dorodne, pachnące, tyle że... zdecydowanie za duże! ;-) Już na klatce schodowej padł pomysł, że może by jednak je przyciąć, bo na zakręcie się nie mieści... Ostatecznie udało się wbić drzewko w drzwi wejściowe mieszkania, ale co dalej... tego nie wiem? ;-) Chociaż okrzyki sąsiadki sporo nam powiedziały! ;-D

Ja stawiam w tym roku na mniejsze ozdoby - świeże gałązki różnych odmian świerku, wieńce z wikliny, kolorowe bombki i wstążeczki, świece w naturalnych osłonkach... Ot, nic ...wielkiego! ;-D

3 komentarze:

Księgarka pisze...

Ja w tym roku stawiam na niewielkie żywe drzewko w donicy. Do tego ozdoby własnej produkcji: pierniki oraz łańcuchy. Póki co pierniki upieczone, łańcuchy zrobione, tylko drzewka ciągle brak:)

rr-odkowa pisze...

U mnie zawsze stoi choinka w donicy, ale wianków wiklinowych, gałązek i świec też mam dużo, bo bardzo lubię te świąteczne klimaty.

NERUDA pisze...

Ważny jest zapach świeżego drewna, bo on podkreśla klimat tych dni.