poniedziałek, 17 grudnia 2012

617. Odsypianie

Niedźwiedzie zimą śpią i chyba tylko ja o tym zapomniałam... ;-) W każdym razie - na Gwiazdkę taki pluszak to cudny i pożądany przez wiele maluchów prezent. Polecam się rozejrzeć po galeriach! :-)


Przepraszam, ale odsypiam pracowity dłuższy weekend... i nie, nie chodzi o grudniowe przedświąteczne porządki w domu, ale o nadmiar pracy redakcyjnej! :-/ Zwykle już w drugiej połowie listopada życie w działach redakcji powoli zamiera i tylko handlowcy pakują kolejne i kolejne przesyłki, obserwując rosnące słupki sprzedażowe... :-D Ale nie w tym roku! Mam takie wysokie stosiki karteluszek do przeczytania, konspektów i streszczeń powieści do oceny, przyjętych projektów do realizacji, redakcji nowych książek i korekt „prawie - już już” gotowych do druku kolejnych tytułów... że nie bardzo wiem, w co pierwsze ręce włożyć... :-/ Głowa od tego boli! Znajoma redaktorka powtarza, że mam się nie przejmować, bo za kilka dni koniec świata, ale ja taką optymistką bym nie była! ;-) W każdym razie – odsypiam weekend i udaję, że wciąż mam werwę do pracy i pomysły, co dalej... Jutro będzie lepiej, prawda?

3 komentarze:

justyna.t pisze...

jutro zawsze jest lepsze.. przynajmniej dzień przed:))

Mag de Lena pisze...

Oj, zmęczenie wygenerowało nawet błąd w wyrazie obok pluszaka:)Ale nic to idą Święta!

Zacisze wyśnione... pisze...

Mag de Lena: Oj, i to nawet dwa! Źle ze mną... Jak to dobrze, że korektorki czuwają! :-) Już poprawiam i dziękuję!