
Sobota... leniwa, ponura, wietrzna sobota... Nie chciało mi się z łóżka wstać... :-/ ale trzeba, bo na biurku pilny maszynopis, poza tym należałoby posprzątać dom itp. itd. jak to w każdy weekend ;-) Czas też i na losowanie! Krótszy niż zwykle konkurs nr 51 już za nami, książki za moment zapakuję i opatrzę karteczkami z nickami zwycięzców:
--- kalioppe
--- Janola
--- Latarnik
--- syvella
--- Ruczek
Gratuluję serdecznie! :-D
Wklejam jeszcze obowiązkowy dopisek: „Poproszę o przesłanie na mój mail [jest u dołu strony] podstawowych danych pocztowych do wysyłki wraz z nickiem - koniecznie! Jak zawsze zapewniam, że Wasze adresy są bezpiecznie – nigdy nikomu ich nie przekazuję, a wykorzystam je jedynie do wysyłki książek z tego konkursu”.
- - - - -
W marcu... jak w garncu! ;-) Obaczym, jeszcze nie wymyśliłam, co dalej z książkami, co dalej z konkursem i... co dalej z moim blogiem... :-/ Cóż, nie ma co ukrywać – mam coraz mniej pomysłów, coraz mniej sprawny umysł, coraz mniej czasu i sił... Smutne, ale nie chcę i nie zamierzam was zanudzać. Może to wpływ stresu, bo przecież nie zimy, którą bardzo lubię, ale coś się zmieniło, i to wcale nie na lepsze... :-/




