czwartek, 14 lutego 2013

627. Losowanie nr 63


Jest już późno, za oknem ciemno, emocje walentynkowego dnia powoli opadają [albo dopiero teraz rosną... ;-D kto wie? ...tylko bez kosmatych myśli, poproszę!]. Mam nadzieję, że wszyscy dobrze się tego dnia bawili!

Jak widać na załączonym obrazku, losowanie w walentynkowym konkursie nr 63 odbyło się. Podarunek - książka Nicholasa Sparksa, notatnik i komplet piśmienny - trafi do rąk...

- - - Kasmatki

Serdecznie gratuluję! :-)
Obowiązkowy przypis: „Będę potrzebowała podstawowe dane do wysyłki książek. U dołu strony znajduje się adres mailowy [wraz z regulaminem konkursu], na który poproszę je podesłać. Jednocześnie zapewniam, dwukrotnie podkreślając, że nigdy nikomu nie przekazuję adresów swoich czytelników - wykorzystuję je wyłącznie do wysyłki książek z tego jednego konkursu”.

Za miesiąc zapraszam na kolejny konkurs! :-) Tym razem zaproponuję powieść historyczną z wątkiem kryminalnym plus... coś nie-książkowego, ale to już niespodzianka. Zapewniam, że warto! Pa! :-)


- - - - - - - - - - -
PS. Laxman i Faledor – to dwie osoby, które wciąż nie odebrały swoich wygranych z zeszłorocznego listopadowego konkursu książkowych sierotek [a co ciekawe - i co mnie cieszy - Faledor wpisuje się w każdy kolejny konkurs ;-D ]. Bardzo proszę o pilny kontakt! Zgodnie z regulaminem konkursów na moim blogu [u dołu strony, do zapoznania się] czekam do trzech miesięcy od losowania, czyli w tym przypadku do końca lutego. Później książki trafią, zgodnie z zapowiedzią, do miejskiego regału! :-)

10 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Gratuluję wylosowanej!
Dziwię się, jak można zapisać się i nie sprawdzić losowania.

natanna pisze...

Gratuluję.)

elima pisze...

Gratuluję i zazdroszczę ;)

magdalenardo pisze...

Brawo dla Kosmatki :)

Ruczek pisze...

Gratuluję i odrobinę zazdroszczę! :)

cyrysia pisze...

Gratuluje.

Avrea pisze...

GArtuluje i dziekuję za zabawę :)

Anne18 pisze...

Gratulacje.
Ps Książka nosi tytuł Pamiętnik a nie notatnik.

Faledor pisze...

Sprawdzam losowania (jak widać zajrzałam tutaj w tym celu:) nie pamiętam, co się stało w listopadzie, że nie zauważyłam swojej wygranej, ale serdecznie dziękuję za przypomnienie i dzięki temu możliwość odebrania swojej "sierotki". Maila za chwilkę wyślę. Pozdrawiam i gratuluję Kasmatce!

Sabbath pisze...

Gratuluję Kosmatce.
Nie startuję, bo nie mam sumienia kolejny raz, ale zaglądam i kibicuję. Moje ostatnie przestoje blogowe spowodowane są szałem czytelniczym. Po przerwie uwinęłam się z 23 książkami ciurkiem. Chyba czuję się napasiona i mogę wrócić do pisania. :)))